Tuesday, January 25, 2011

Studio Blogiera

Coraz lepiej sobie radze z publikowaniem fotografii na blogu. Wszystko wymaga wprawy. Szkoda, ze Blogger daje tylko trzy mozliwosci publikowania fotek. U gory z lewej strony + po srodku + z prawej strony.

Piszac czy buszujac w Sieci slucham zespolu DZEM. Z tym systemem glosnikow Logitech to sluchanie muzyki staje sie rozkosza dla uszu.

Dzis podniosla sie temperatura do minus 1 stopnia. Co za radykalna zmiana od wczoraj. Nic dziwnego, ze chwycila mnie arytmia w pracy. Te wahania temperatur w tak krotkim czasie zabijaja. Bol w szyi i dolnej czesci plecow juz nie ustepuje dobre 2 tygodnie. Rysiek tez narzeka na bol w plecach.

04:10 Hrs. Budzik zrywa mnie na rowne nogi. Na dworze minus -6-stopniowo. Odczuwalne -8C. Temp. w kuchni 22.7C. Rysiek jeszcze nie spi. Cala noc robi polki i szuflady w piwnicy.

04:20 Hrs. Pije wode z cytryna + czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

04:30 Hrs. Lektura tronowa. "Polityka".

MARCIN ROTKIEWICZ: -Tytul pani najnowszej ksiazki "Bonobo Handshake" (Uscisk dloni bonobo) brzmi intrygujaco.
VANESSA WOODS: -Moze wiec zaczne od wyjasnienia, jak bonobo sie witaja. Otoz dotykaja sobie wzajemnie penisow lub pocieraja sie lechtaczkami.
MARCIN ROTKIEWICZ: Seks na dzien dobry?
VANESSA WOODS: Dla nas takie zachowanie ma, oczywiscie, wylacznie kontekst erotyczny, ale dla bonobo to jedynie spoleczny gest.
MARCIN ROTKIEWICZ: Nie moge sie oprzec, by nie zadac pani delikatnego pytania. Musiala pani "sciskac im dlonie"?
VANESSA WOODS: No coz... Samiec o imieniu Kikongo, zanim wzial udzial w eksperymencie, chcial sie koniecznie przywitac. Wystawil przez siatke swojego penisa i wyraznie oczekiwal, bym go dotknela. Nawet zaczal piszczec. Bylam zazenowana. Jednak coz, to sa ich zwyczaje. Zamknelam oczy is sie przywitalam ("Niebo bonobo. Rozmowa z Vanessa Woods, dziennikarka i naukowcem, o pordozy do kongijskiego jadra ciemnosci, gdzie zyja niezwykli malpi hipisi", POLITYKA nr 52 (2788), 25 grudnia 2010).

05:10 Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 85 kg.

05:30 Hrs. Po goleniu schodze na dol do kuchni + Rysiek z fajka w ustach. Mowi, ze nie idzie spac. Dalej pracuje w piwnicy + wrzucam 11 rodzynek do platkow.

06:15 Hrs. Podnosze z werandy "National Post" z "Security Blanks. How the right to self-defence is being eroded" na okladce.

06:41 Hrs. "Zimnym okiem patrze na ten swiat" - unosi sie w Polskim Radiu Toronto na fali 1320 AM. "Gdie byli i co robili ludzie odpowiedzialni za bezpieczenstwo?" - zadaje sobie pytanie Putin po zamachu terrorystycznym na moskiewskim lotnisku. 35 zabitych. Nie ma wsrod nich Polakow.
ESSO, Shell, Canadian Tire, Petro-Canada biora za litr paliwa $1.12.4. Wyboje + dziury na ul. Bloor West.

13:25 Hrs. Biore sobie tabletke RAPHACHOLIN C + popijam woda.

15:30 Hrs. W domu. Na dworze minus 1-stopniowo. Odczuwalne -4C. Temp. w kuchni 22.2C. + nowy magazyn "Hello! Canada" z "Kate Middleton's wedding dress. Has her Mom found the one?" na okladce.

16:21 Hrs. "Edek choc. Kalafior gotowy" krzyczy Rysiek z kuchni.

17:30 Hrs. Czytam "Typowy dzien" Big Moose'a. Dobre.

18:46 Hrs. Pije ziolo SKRZYP + daktyl.

18:50 Hrs. Biore lekarstwa + popijam zielona herbata.

3 comments:

Big Moose said...

No ... ale stanowisko nadawania super ... chyba mamy podobny gust

Big Moose said...

taaa.... a jak się z bliżej przyjrzałem uważnie .... z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa mamy ten sam model laptopa (HP) ;-)

Lewed said...

Z desktopem zmiescilem sie w cenie $1498.16.
Wieza DELL Studio XPS 8100 - $913.71 + monitor DELL 24-inch Wide ST2420L Flat Panel Monitor - $217.23 + glosniki Logitech Z-5500 Surround Sound Speakers $367.22 = $1498.16.
Pierwszy desktop DELL kupilem w 1999 roki z Pentium IV. Dalem $4000.
HP Pavilion Entertainment PC dv9700 to laptop, ktory juz kupilem wczesniej. Ma za nie najlepszy system operacyjny Windows Vista. Desktop ma Windows 7. Ale jest wygodny. Z monitorem 17" + regularna klawiatura. Dla blogiera jak wsam raz.
Pozdrawiam serdecznie,
Lewed + gruszka i ide do lozka