Sunday, January 23, 2011

Pierwsze zdjecie


Opublikowalem dzis pierwsze zdjecie. Wielki dzien dla blogiera. Zrobilem to na swoim nowym desktopie.
Pan Eric zestawil wszystkie elementy. Wieze DELL studio XPS + 24 calowy monitor DELL ST2420L/ST2421L monitor + glosniki Logitech. Co za radosc dla oczu i uszu! Klawiaturka + myszka bezprzewodowe. Laptop zsynchronizowany z desktopem.

Toronto, ul. Bloor St. W.


Takze zainstalowal D-Link XTREME N Gigabit Router, ktory pozwala uzywac laptopu bezprzewodowo w calym domu + na ganku.

Zdjecie powyzsze zostalo wybrane przez przypadek. Nie wiem kiedy go zrobilem. Na pewno jest to gdzie zapisane na blogu. Jest to widok z przed biblioteki w dol ulicy Bloor w strone High Parku i mojego domu.

02:02 Hrs. Budzi mnie siusiu.

05:21 Hrs. Budzi mnie siusiu.

07:00 Hrs. Budzik zrywa mnie na rowne nogi. Kosciol. Na dworze minu 17-stopni. Odczuwalne -29C.

07:07 Hrs. Pije wode z cytryna + czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

07:10 Hrs. Lektura tronowa. "Polityka".

-Doswiadczenie mistyczne mozna osiagnac poprzez ekstatyczny taniec, muzyke, spiew, no i oczywiscie zazycie substancji psychoaktywnych, ale tez przez zaglebienie sie w cisze. Dlatego wiele miejsc swietych znajduje sie na odludziu i niektorzy pielgrzymuja do nich w absolutnej ciszy i samotnosci - mowi prof. Grzymala-Moszczynska (Agnieszka Krzeminska, "U zrodel mocy. Co maja wspolnego Betlejem, Uluru, egipskie piramidy i Czestochowa? Wszedzie tam zdazaja tlumy. A opisuje te miejsca hierotopografia-geografia religii", POLITYKA nr 52 (2788), 25 grudnia 2010).

07:3o Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 85 kg.

07:46 Hrs. Odpalam maszyne. 68 krokow do samochodu. Slonecznie. Mroz siarczysty. Snieg skrzypie pod stopami. Samochod pokryty cienka warstwa sniegu. Szczotkowanko.
Petro-Canada bierze za litr paliwa $1.13.5.

07:58 Hrs. W kosciele sw. Kazimierza. Wiatr zabojczo-zimny od polnocy. -19C. Odczuwalne -29C. Twarz z zimna az parzy.

"Pan moim swiatlem i zbawieniem moim."

09:09 Hrs. W Victoria Bakery kupuje 4 paczki ($3.16) + czestuje sie skrzynki na zewnatrz sklepu magazynem "Now" z "The Money (& how to squirrel it away) Issue" na okladce.

09:16 Hrs. Przed kinem The Revue czestuje sie ze skrzynki programem z "The dustbowl revisited" na okladce.

09:26 Hrs. W domu. Mroznie + slonecznie + spiew ptakow.

18:01 Hrs. Fotografuje "studio blogiera". Nowy desktop w pelnej krasie.

21:30 Hrs. Ten wpis robie na dole w goscinnym. Siedze na kanapie i ogladam z Rysiem Western (Return of the Seven) na kanale SUN. Jest to pierwszy wpis, ktory robie bezprzewodowo. Rysiek niech dalej oglada. Nie musi rano wstawac jak ja. Ide do lozka i przed zasnieciem poczytam Biblie.

2 comments:

Big Moose said...

Gratuluje nowego sprzętu ;-)

Lewed said...

Dziekuje. I nie wyszlo tak wcale drogo. Chyba sie zmiescilem w $1500. No, ale kupowalem wszystkie komponenty osobno i okazyjnie. Na przyklad wieze DELL o $400 taniej na przecenie swiatecznej.
Ekspertyza, pomoc i doradztwo pana Erica tez trzeba wziac pod uwage. Co zawodowiec i specjalista komputerowy, to zawodowiec.
Stworzyl kombajn dla blogiera. Teraz tylko prosic Boga o czas i zdrowie aby ten kombajn ujezdzac.
Pozdrawiam, Lewed + "warsztacik bedziesz mial elegancki" - mowi Ryszard o swojej calonocnej artystycznej pracy w piwnicy + pisze to z kuchni na swoim laptopie o 05:56 Hrs.