Tuesday, February 15, 2011

Jak aresztowac

z kopniakem w zeby pokazuje oficer kanadyjskiej policji federalnej RCMP. Mlody policyjny wiraszka musial gdzies dostac instrukcje aresztowania dla MO i SB za komuny i wprowadza PRL w Kanadzie. Wczesniej dali popisowke z panem Dziekanskim. Zagrali w Tasera.

MOUNTIE ACCUSED OF KICKING MAN SUSPENDED

Kelowna, B.C. A B.C. Mountie accused of kicking a man in the head during an arrest has been suspended with pay, police said Monday. The officer - identified by local TV news outlet CHBC News as Constable Geoff Mantler - is under criminal investigation after the Friday attack in Kelowna that was caught on a cellphone video that went viral on the Internet."I recognize that the community is shocked by what they seen, Kelowna RCMP Superintendent Bill McKinnon said. "I can tell you that I too am shocked and disappointed. That said, we have to now allow the process to take its course." The man who was apparently kicked in the head is facing a firearms charge and appeared in court on Monday. Buddy Tavares, 51, who has no criminal record, has been charged with careless use of a firearm related to a "domestic violence situation," the RCMP said. Postmedia News (NATIONAL POST, Tuesday, January 11, 2011).



01:10 Hrs. Budzi mnie siusiu.

04:00 Hrs. Budzik zrywa mnie na rowne nogi. Na dworze minus 11-stopniowo. Odczuwalne -19C. Podaje CP24.

04:11 Hrs. Pije wode z cytryna + czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

04:27 Hrs. Lektura tronowa. "Wprost".

Bo coz innego sprawia, ze na przyklad Piotr Zaremba czuje sie zobowiazany zaznaczyc: "Nadal nie mam poczucia, ze wiem wszystko. Nadal nie wykluczam zadnej opcji, lacznie z zamachowa, choc ta ostatnia wydaje mi sie dosc malo prawdopodobna z punktu widzenia czystej techniki - Rosjanie musieliby wyprodukowac sztuczna mgle i przewidziec do pewnego momentu zachowania polskiej zalogi. Ale pewien nie jestem niczego" (w Polityce.pl). Otoz Zaremba z pewnoscia wie, ze cale to gadanie o zamachu to miejska legenda krzewiona na forach i w blogach przez "lud pisowski". Niestety, zabiegajac o wiarygodnosc w oczach tego ludu, komentator woli schlebiac bredniom i ich wyznawcom (Rafal Kalukin, "We wladzy demonow", WPROST , 30 stycznia 2011).

04:57 Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 82 kg.

04:59 Hrs. Schodze do kuchni + wlaczam laptop + CBC radio. Pije ziolo SKRZYP + Al-Madinah daktyl.

05:28 Hrs. Burczy w zoladku. Pije 7 lykow zielonej herbaty slodzonej 1 lyzeczka miodu. Przygotowuje w misecce platki Kellogg's + 1 figa + 6 rodzynek + wkrojona polowa banana.
CBC podaje temp. w Toronto. -12C. Odczuwalne -21C.

05:44 Hrs. Czytam o Morsach na stronie Ustki. W Polsce jest wieksza liczba policjantow niz wojska, pisze libertarianin pan Janusz Korwin Mikke na SE.pl.

06:03 Hrs. Biore 6 tabletek chemii + zapijam zielona herbata.

06:11 Hrs. CBC podaje temp. w Toronto. -13C. Odczuwalne -21C. Wczoraj o tej porze bylo +6C. Bol w szyi + zgrzyt w kosciach przy cwiczeniach.

06:15 Hrs. Podnosze z werandy "National Post" z "Unrest in Bahrain. Pro-democracy rallies spread to key U.S. military ally" na okladce.

06:23 Hrs. Biore tabletke ziolowa RAPHACHOLIN C + popijam zielona herbata.

06:41 Hrs. "Twoj aniol stroz powoduje, ze wszyscy z kamienia sa" - unosi sie w Polskim Radiu Toronto na fali 1320 AM. 76 krokow do samochodu. Silnik skrzypie z mrozu. Czapka + rekawiczki + z zimna dlugopis nie pisze. W dzienniku: zboczeniec seksualny i dupolizec Putina, premier Wloch Berlusconi przed sadem.
Nasze ESSO na West Bloor Village bierze za litr paliwa $1.13.5. Dalej ESSO, Shell, Canadian Tire biora $1.15.7.

15:30 Hrs. W domu + magazyn "Hello! Canada" z "The Queen's big year" na okladce.

16:32 Hrs. "I wanna kiss you" -spiewa Lady Gaga gdy popijam ziolo SKRZYP + Al-Madinah daktyl.

I jak tu nie kochac pania Gage? Lady Gaga jest moja ulubiona piosenkarka ze wspolczesnych mlodziezowych. Kiedys byla Madonna. Obydwie nie gardza dobrym zdrowotnym ziolkiem, co wzmacnia im glos i wyobraznie.

Living the high life

Lady Gaga smokes 'a lot of pot' for musical inspiration
Lady Gaga gets a little help from marijuana when composing songs, she admits to 60 Minutes during an interview with Anderson Cooper.
"I still smoke a lot of pot when I write music," she says. "I'm not gonna, like, sugar coat it for 60 Minutes, that I'm some, like, sober human being, because I'm not."
But the Grammy-winning singer was quick to add: "I don't want to encourage kids to do drugs" (METRO, Tuesday, February 15, 2011).

16:50 Hrs. "Dobrze bedzie. Musi byc" - BIG MOOSE ("Bedzie lepiej...", BIG MOOSE BLOG).

18:44 Hrs. Biore tabletki + popijam zielona herbata.

20:09 Hrs. Biore ziolo RAPHACHOLIN C + zielona herbata.

Monday, February 14, 2011

Portret wlasny



pieczonej kaczki francuskiej a la Rysiek prezentuje sie ladnie na stole kuchennym. Kaczka sprawdzila sie. Smakowala. Rysiek glowny kucharz tez zadowolony. Zrobil niespodzianke walentynkowa dla swej zony.

Dzisiaj uplywa 17 miesiecy od smierci Isabel. Pomodlilem sie za jej duszke. Zmowilem Tajemnice radosne. Dzien wietrzny. Temperatura spada + nieustepujacy bol w szyi.

In the middle of Europe in the middle of the twentieth century, the Nazi and Soviet regimes murdered some fourteen million people. The place where all of the victims died, the bloodlands, extends from central Poland to western Russia, through Ukraine, Belarus, and the Baltic States. During the consolidation of National Socialism and Stalinism (1933-1938), the joint German-Soviet occupation of Poland (1939-1941), and then the German-Soviet war (1941-1945), mass violence of a sort never before seen in history was visited upon this region.
The victims were chiefly Jews, Belarusians, Ukrainians, Poles, Russians, and Balts, the people native to these lands. The fourteen million were murdered over the course of only twelve years, between 1933 and 1945, while both Hitler and Stalin were in power. Though their homelands became battlefields midway through this period, these people were all victims of murderous policy rather than casualties of war. The Second World War was the most lethal conflict in history, and about half of the soldiers who perished on all its battlefields all the world over died here, in this same region, in the bloodlands. Yet not a single one of the fourteen million murdered was a soldier on active duty. Most were women, children, and the aged; none were bearing weapons; many had been stripped of their possessions, including their clothes (Timothy Snyder, "Bloodlands Europe between Hitler and Stalin", BASIC BOOKS, New York 2010).

03:47 Hrs. Budzi mnie siusiu.

04:00 Hrs. Budzik. Juz nie spie + poranna modlitwa. Na dworze silny wiatr. Slysze dzwiek Izabelinek na werandzie. Temperatury plusowe. Jest 6-stopniowo. Temp. w kuchni 23.2C.

04:10 Hrs. Czestuje sie czekoladka Xocai POWER + zielona herbata.

04:13 Hrs. Lektura tronowa. "Wprost".

Polski bol glowy z Rosja probujemy usmierzyc juz ktores stulecie z rzedu. Wprawdzie Jaroslaw Kaczynski twierdzi, ze problemy z Moskwa mozna latwo rozwiazac, ale nic tego nie potwierdza w historii Polski od 1610 r., kiedy to Zolkiewski zajal Moskwe i Kreml - po dwoch latach polskie wojska musialy sie wycofac. Stalo sie to 4 pazdziernika, ktora to data jest obecnie swietem narodowym Rosji. Potem byly juz tylko porazki, a nawet zwycieska wojna 1920 r. zostala przegrana politycznie w wyniku fatalnego porozumienia pokojowego (Marcin Krol, "Wielki Brat. Czy istnieje cos takiego jak sensowna polityka Polski wobec Rosji? Tak, choc nawet ona moze nie przyniesc efektow", WPROST, 30 stycznia 2011).

05:03 Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 83 kg.

05:08 Hrs. W kuchni. Wlaczam radio (CBC) + laptop. Pije ziolo SKRZYP + Al-Madinah daktyl + czytam scary staff, artykul o chuligance w policji + prawne zezwolenie na to. I wszystko za pieniadze podatnika. Autorem jest Joe Warmington. Tytul: "Above the law? It's disturbing that there are convicted officers still on the payroll".

Did you know right now Toronto Police have more than two dozen officers who have either been convicted by the courts or are currently before them?
"At the end of December, about 25 officers (including different ranks) were suspended with pay, suspended without pay or suspended and reinstated," said Dr. Alok Mukherjee, chair of the Toronto Police Services.
It's disturbing to many members of the public that there are police officers still on the payroll even though the courts convicted them of crimes...
There are officers on the job who have criminal records...
Much of the public hears of convicted police officers still getting paid and remain confused at how this could be when such high standards are upheld for other professions (THE TORONTO SUN, Thursday, February 10, 2011).

05:32 Hrs. Gospodarka Chin przegonila Japonie. Jest druga po USA - podaje BBC on CBC. Zalewam mlekiem platki Kellogg's Special K + 1 figa + 6 rodzynek + 12 plasterkow (pol) banana.

06:00 Hrs. Lykam 6 tabletek chemii + zielona herbata.

06:13 Hrs. Podnosze z werandy "National Post" z "Egyptian military dissolves regime. Vows referendum. Constitution suspended as new Cabinet meets" na okladce.

06:20 Hrs. Biore tabletke ziolowa RAPHACHOLIN C + zielona herbata. Na dworze 5 stopni ciepla. Temp. w kuchni 23.4C.

06:47 Hrs. "I will always love you" spiewa Whitney Houston (ulubiona piosenkarka Isabel) w Polskim Radiu Toronto na fali 1320 AM gdy parkuje na parkingu w pracy. Na dworze wietrznie + gwiazda polnocy na niebie. Wilgotno + mokro + strugi wody splywajace ulica. Slisko. O malo sie nie wywrocilem W dzienniku: Droga A-1 zablokowana.
ESSO na Bloor West Village bierze za litr paliwa $1.11.4.

15:29 Hrs. Kupuje w FOOD BASICS 3 pudelka platkow Kellogg's Special K + 4-funtowa baryleczke margaryny BECEL ($21.96).

17:30 Hrs. Pije ziolo SKRZYP + Al-Madinah daktyl.

18:10 Hrs. Biore tabletki + popijam zielona herbata.

Co tam panie w polityce.pl?

Sunday, February 13, 2011

Francuska


kaczke przygotowal Rysiek dzis na obiad. Obiad specjalny. Walentynkowy. Zaprosil tez Krysie, swoja zone z Mississaugi. Dzien raczej ponury. Ni to zima, ni to wiosna. Duzo ludzi kaszle. Lyse konary drzew kolysza sie na wietrze. Ziemia pokryta sniegiem.

Rysiek skonczyl juz piwnice. Polki, szuflady, warsztacik, wieszaki. Wszystko ladnie zorganizowane. Jeszcze tylko dolozyc te jedna polke, ktorej nie moglismy znalezc wczoraj. Wymienil tez kran w kuchni. Ten chlopak ma zlote rece.

Ja natomiast zaczalem organizowac makulature. Porzucone gazety, magazyny, ksiazki i wycinki. Szukam w nich informacji, ale jeszcze nie wiem jakiej. Nie chce te makulature wyrzucac bez ostatniego przegladniecia jej. A nuz jest tam jakas informacja, ktora ma wzbogacic moja wiedze. Moze to byc strata nie do powetowania. A ktoz wie, kiedy dobry Bog da nam druga mozliwosc spotkania sie z ta informacja? Moze nigdy.

00:10 Hrs. Rysiek wola mnie na dol i pokazuje pokonczone polki w pomieszczeniu gospodarczym w piwnicy. Wszystko pod reka. Przestrzen + organizacja. Mowie zeby szedl do lozka spac. Uparl sie, ze bedzie pracowal cala noc. Jeszcze chce wymienic kran w kuchni.

07:00 Hrs. Budzik zrywa mnie na rowne nogi. Kosciol.

07:05 Hrs. "Zobacz zrobilem" - wita mnie Rysiek w kuchni wskazujac na nowy kran w zlewozmywaku. Dostojny. Z wyrafinowanym ksztaltem. Ze stali nierdzewnej. Nie spal cala noc, jak obiecal. Mowil, ze nie bylo latwo. Odlaczyl wode. Pozakladal wszystkie rurki. Byly wciskowe mowi, to obylo sie bez lutowania. Czestuje sie czekoladka Xocai POWER + zimna zielona herbata.

07:10 Hrs. Lektura tronowa. "Wprost".

Atmosfera wokol relikwii po Ojcu Swietym gestnieje. Nie wiadomo, czy ampulka z krwia to jedyna dostepna relikwia pierwszego stopnia. Moze sie okazac, ze gdzies zachowaly sie np. papieskie wlosy. Zreszta nawet jesli okazalo sie, ze kardynal Dziwisz dzis postawi na swoim, to nie zamyka to drogi do pobrania relikwii pozniej.
1 maja nastapi beatyfikacja Karola Wojtyly, a to pierwszy stopien do rozpoczecia procesu kanonizacyjnego, ogloszenia swietym. Caly proces bedzie powtorzony - mozna wiec spodziewac sie ekshumacji i pobrania fragmentow koscca, a nawet przeniesienia do Polski papieskiego serca...
Kosciol mial spore klopoty z meczennikami, ktorych ciala sie nie zachowaly. Tak bylo z zamordowanym w Auschwitz o. Maksymilianem Kolbem. Kiedy wyniesiono go na oltarze, nie bylo jak dokonac ogledzin zwlok, bo zostaly spalone w krematorium. Na szczescie na przyborach osobistych zachowaly sie wlosy swietego, ktore dzis sluza jako relikwie (Wojciech Ciesla, Maciej Gajek, "Blogoslawiony z krwi i kosci. Zanim Jan Pawel II zostanie oficjalnie blogoslawionym, Kosciol musi sie zmierzyc z pytaniem: Co z jego relikwiami? Czy otwierac grob i pobierac czesci ciala Ojca Swietego, czy wiernym wystarczy ampulka z krwia, ktora jest juz w Polsc?, WPROST, 30 stycznia 2011).

07:30 Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 83 kg.

07:44 Hrs. Odpalam maszyne. 99 krokow od domu.Wietrznie + Izabelinki graja. Samochod pokryty warstwa lepkiego sniegu. Szczotkowanko + skrobanko. Radio na New Classical + Petro-Canada na rogu bierze za litr paliwa $1.13.7.

07:59 Hrs. W kosciele sw. Kazimierza.

"Blogoslawieni szukajacy Boga".

09:11 Hrs. W Victoria's Bakery kupuje 4 paczki (ze sliwka) + bochenek chleba ($7.01). Na zewnatrz sklepu czestuje sie ze skrzynki magazynem "Now" z "Love & sex guide" na okladce.

09:31 Hrs. "Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus" - mowie wchodzac do domu. "Na wieki wiekow. Amen" - odpowiada Rysiek z kanapy. Lezy i oglada TV. Mowi, ze nie musi isc na gore do sypialnego do lozka. Tu sie przespi.
Na dworze 0-stopniowo. Odczuwalne -4C. Temp. w kuchni 21.4C.

10:07 Hrs. Pije ziolo SKRZYP + Al-Madinah daktyl.

10:28 Hrs. Biore 6 tabletek chemii + popijam zielona herbata + paczek.

11:11 Hrs. Biore tabletke ziolowa RAPHACHOLIN C + 1 lyk wody.

11:55 Hrs. Dzwoni Wojtek S. z Woodstock.

13:07 Hrs. Rysiek wklada kaczke do piekarnika.

13:20 Hrs. Wlacza sie alarm przeciwpozarowy. Rysiek otworzyl piekarnik i poszlo troche dymu. Otwieramy drzwi i robimy przeciag. Alarm milknie.

13:58 Hrs. Odpalam maszyne. Na dworze odwilz. 3-stopniowo. Jade po trunek do kaczki francuskiej a la Rysiek. Rysiek musi dogladac kaczke. Mowi, ze dla niego kaczka pod zupke chmielowa to najlepsza ekologiczno-natrualna kombinacja. Nalezy mu sie. Zasluzyl i to z nawiazka. Rysiek jak da mu sie spokoj to jest ciezko pracujacym czlowiekiem o wielu zdolnosciach.

14:15 Hrs. Kupuje w LCBO 8 piw ($21). Po dwa: Heineken, Lezajsk, Stella Artois, Faxe.

14:44 Hrs. Robie fotke Ryskowi polewajacemu tluszczem kaczke w piekarniku.

14:59 Hrs. Publikuje fotke na blogu + album "Let It Be" - The Beatles. Co za wspomnienia. Pamietam w bloku to tylko Slawek Wyszynski mial ten album. Zalatwil mu jakos Renek. Co za mile czasy. Wspaniale wspomnienia. Pamietam ze Slawkiem siadalem u niego przy stole i gralismy w szachy sluchajac Beatlesow.

16:35 Hrs. Przyjezdza Krystyna.

17:19 Hrs. Robie zdjecie portretowe upieczonej kaczki na talerzu + fotke Ryska & Krystyny przy stole.

18:08 Hrs. Biore tabletki + popijam woda.

19:47 Hrs. Biore tabletke ziolka RAPHACHOLIN C + zielona herbata.

20:57 Hrs. Rysiek z Krystyna odjezdzaja do domu.

Saturday, February 12, 2011

Zchodze z gory


po lekturze tronowej ("Wprost") + porannych oblucjach + wskoczeniu na wage APSCO (83 kg.). W kuchni jasno. Duzo swiatla wpada przez oszkolone drzwi do srodka, potegowane odbiciem sniegu z ganku. Po lysych konarach drzew ganiaja sie czarne wiewiorki. Wlaczam TV w kuchni. Cp24.com pokazuje temp. w Toronto. -3C. Odczuwalne -11C. + trzesienie ziemi w Chile. Jest godzina 09:50. Pije zaparzonego wczesniej SKRZYPA + daktyl z Arabii Saudyjskiej Al-Madinah. Daktyl ze SKRZYPEM wchodzi fantastycznie. Rysiek jeszcze spi. Ogladal do pozna w nocy jakis film na francuskim kanale.

01:58 Hrs. Budzi mnie siusiu.

06:16 Hrs. Budzi mnie siusiu.

08:15 Hrs. Budzi mnie siusiu + wstaje. Na dworze minus 5-stopniowo. Odczuwalne -11C. Temp. w kuchni 23.2C.

08:30 Hrs. Pije wode z cytryna + czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

08:45 Hrs. Eliminuje linka do biura podrozy POLIMEX z wczorajszego wpisu. Link ten www.polimex.com jest jak wirus. Jak sie tam wpadnie z mojego bloga to nie mozna wyjsc.

09:00 Hrs. Lektura tronowa. "Wprost".

Hipis w garazu
Mozna powiedziec, ze wszystkiemu winien jest Bob Dylan oraz inne gwiazdy kontrkultury lat 60. To oni zapowiadali w swoich piosenkach, ze czasy sie zmieniaja, ze upadaja stare, skostniale hierarchie. Jobs urodzony w 1955 r. w Kalifornii, w sercu hipisowskiej rewolucji, tez jest dzieckiem kontrkultury. Eksperymentowal z LSD, zyl w komunie, odbyl podroz do Indii, gdzie szukal oswiecenia. Wrocil jako buddysta i weganin.
Niedopasowany, skonczyl zaledwie jeden semestr Reed College w Portland. Pierwszy model komputera Apple I stworzyl wraz z kolega Steve'em Wozniakiem w 1976 r. Obaj zatrudnieni w duzej firmie Hewlett-Packard zaniesli swoja konstrukcje do szefostwa, ktore powiedzialo, ze nie ma czasu na te bzdury. Jobs i Wozniak zadluzyli sie zatem i zaczeli produkowac komputery sami, oczywiscie w garazu, bo tam zakladali i wciaz zakladaja swe firmy wszyscy cyberhipisi (Sebastian Lupak, "Steve Jobs i jego dzieci", WPROST, 30 stycznia 2011).

09:40 Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 83 kg.

09:50 Hrs. Pije ziolo SKRZYP + daktyl Al-Madinah. CP24.com pokazuje temp. w Toronto. -3C. Odczuwalne -11C. + trzesienie zimei w Chile.

10:08 Hrs. Na dworze bialo. Wiewiorki biegaja po drzewach. Pada snieg.

10:24 Hrs. Glod sciska zoladek. Uczucie mdlosci. Zalewam platki Kellogg's Special K mlekiem + 11 rodzynek + wkrajam polowe banana (10 plasterkow) + CBC RADIO I.

Monitoruje okazyjnie trzy magazyny spoleczno-polityczne w Polsce. "Polityka" + "Newsweek" + "Wprost". Jakbym chcial je sklasyfikowac wedlug orientacji politycznej to:
"Polityka" - lewicowa o odcieniu liberalnym + "Newsweek" - liberalny + "Wprost" - lewicowy.

11:00 Hrs. Ogladamy "Polish Studio" + biore tabletki i popijam zielona herbata.

11:53 Hrs. Lapie mnie arytmia. Nie trzyma dlugo.

12:10 Hrs. "I'm cypress in the pines" spiewa Damon Fowler na Galaxie The Blues na 727 kanale + podnosze z werandy "National Post" z "What's next for Egypt" na okladce.

12:50 Hrs. Wychodzimy na zakupy + slonce + wiatr + kaptur na glowie. Na dworze minus 2-stopniowo. Odczuwalne -11C.

13:45 Hrs. Zakupy w supermarkecie NO FRILLS ($75.91).

14:05 Hrs. Jestesmy w sklepie z materialami budowlanymi. Rzuca sie nam w oczy wystawiony kran kuchenny DELTA.

14:26 Hrs. Po zakupach w RONA ($199.63). Deski na polke nie znalezlismy, za to nespodziewanie kupilismy kran do zlewozmywaka w kuchni + uchwyty do narzedzi w piwnicy.

14:35 Hrs. Kupujemy w LCBO 8xTatra = $17.20.

14:41 Hrs. Siadam na sterte desek w sklepie z mateialami budowlanymi The Home Depot. Rysiek szuka deski na polke w piwnicy + czestuje sie czekoladka Xocai POWER. Poczulem sie cos slaby.

15:11 Hrs. Wychodzimy z Home Depot bez deski, ale za to z plyta z otworami i hakami do wieszania narzedzi ($32.97).

Parkuje samochod po rozladowaniu i strzelam fotke mojej ulicy widzianej od strony polnocnej. Petro-Canada na rogu bierze za litr paliwa $1.13.5.

Kran nie deska

Sobota. Wyskoczylismy z Ryskiem do sklepow na zakupy. I tak wlasciwie zlecial juz caly dzien. Zaliczylismy supermarket NO FRILLS + sklepy z mateialami budowlanymi RONA & THE HOME DEPOT. Zamierzonej deski na polke w piwnicy nie znalezlismy. Ale za to rzucil sie nam w oczy kran kuchenny. Stary juz nie dziala poprawnie, a nawet troche przecieka. Jeszcze za czasow Isabel mielismy go wymienic. Kupilismy kran firmy DELTA za $169 + TAX. Pogoda dziwna sloneczno-sniegowa. Raz swieci slonce, raz pada snieg.

17:24 Hrs. "We say no more. No more. No more" - unosi sie w radiu CBC gdy po zupie jarzynowej biore tabletki + zapijam 8 lykami wody. Na dole slychac stukot mlotka i zkrzyt wiertarki. Rysiek montuje kupione haki.

18:00 Hrs. Ogladamy polonijny program TV "Z ukosa".

20:30 Hrs. Pije ziolo SKRZYP + daktyl Al-Madinah.

21:21 Hrs. "While my guitar gently weeps" spiewaja The Beatles gdy pisze bloga + bol w szyi.

Friday, February 11, 2011

Rysiek u mnie


na wakacjach. Po pracy przywiozlem Krysie do blacharza, bo stluczke z tylu samochodu zrobila. Podwiozlem ja do zakladu i pojechalem dalej do domu. Ona juz wrocila do Mississaugi swoim zreperowanym samochodem. A Rysiek jest u mnie na wakacjach. Nic wiekszego na weekend nie planujemy. Zblizaja sie Walentynki. Wypadaja w w poniedzialek 14 lutego. Czyli w dzien smierci Isabel. 14 wlasnie uplywa rok i 5 miesiecy od jej smierci. Zobacze. Moze w niedziele pojade na jej grob z roza walentynkowa, jak w zeszlym roku.

Rysiek nie moze sie doczekac na wyskok na lod na ryby. Woda to jego zywiol, a tu tego w Kanadzie nie brakuje. Zalaczam fotke Ryska przy swojej lodce.

01:37 Hrs. Budzi mnie siusiu.

04:00 Hrs. Budzik zrywa mnie na rowne nogi. Na dworze minus 15-stopniowo. Odczuwalne -24C. Temp. w kuchni 23.2C.

04:15 Hrs. Pije wode z cytryna + czekoladka Xocai POWER.

04:20 Hrs. Lektura tronowa. "Wprost" (ten numer o wyjatkowo lewicowo-ateistycznym odcieniu - com. aut.)

"Polityka to narkotyk, uzalezniony wczesniej czy pozniej wraca do nalogu. Teraz, mozna powiedziec, jestem na odwyku" - ROMAN GIERTYCH (Aleksandra Pawlicka, Grzegorz Lakomski, "Los przystawki", WPROST, 30 stycznia 2011).

05:04 Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 83 kg.

05:08 Hrs. Wlaczam laptop w kuchni + pije ziolo SKRZYP + daktyl Al-Madinah. Sprawdzam poczte. 3 imelki + 5 spamu. Wykonuje AWP (sklony, rozciagi, wyrzuty + kopanie pietami posladkow).

05:50 Hrs. "It's time to play, time to die, time to pray" - unosi sie z wradiu CBC. Podaja temp. w Toronto. -17C. Odczuwalne -24C. Ciekawy reportaz o kurczakach w radiu. Sa bardzo niezdrowe i niebezpieczne dla czlowieka. Karmione antybiotykami rozwijaja w sobie silne wirusy, na ktore ludzki system nie ma zabezpieczenia i ludzie choruja.

06:15 Hrs. Podnosze z werandy "National Post" z "NORAD may add sea, land defence" na okladce.

06:22 Hrs. Biore tabletke RAPHACHOLIN C + zielona herbata.

06:48 Hrs. "If it makes you happy, it cannot be that bad" - unosi sie w Polskim Radiu Toronto na fali 1320 AM gdy parkuje na parkingu w pracy. 76 krokow do samochodu. W dzienniku: Wszystko w rekach armii w Egipcie + arytmia.

15:22 Hrs. Tankuje w Shell. 37.000L @ $1.139 = $42.15.

15:29 Hrs. Kupuje 4 paczuszki ziola SKRZYP w sklepie Eden Garden ($9.56) + "Merkuriusz Polski".

15:35 Hrs. Kupuje prase w ksiegarni Husarz ($6.96). "GazetaGazeta". Na okladce:

* Metropolita lubelski Jozef Zycinski nie zyje (Niepowetowana strata dla wszystkich Polakow).
* Kardynal Huzar zlozyl rezygnacje.
* Mubarak odszedl i nie odszedl (Wojna domowa wisi na wlosku).
* Kwiaty przed Palacem Prezydenckim.
* Robert Kubica jest operowany.
Dwie fotografie: (1) Metropolita lubelski, arcybiskup Jozef Zycinski; (2) Demonstranci podczas telewizyjnego wystapienia prezydenta Mubaraka.

"Goniec". Na okladce:

* Kolejny Marsz Pamieci.
* Zmarl abp Zycinski.
* On, ona i nie wiadomo co.
* Revenue Canada sciga falszywych niepelnosprawnych.
* Calkowita demolka (Korespondencja z rezerwatu).
Jedna fotografia: Kilka tysiecy warszawiakow w Marszu Pamieci.

15:25 Hrs. U Krystyny w Mississauga. Biore ja do zakladu blacharskiego. Samochod gotowy i moze go odebrac. Miala mala stluczke z tylu wozu.

16:42 Hrs. W domu. Na dworze minus 6-stopniowo. Odczuwalne -12C. + pruszy sniezek. Temp. w kuchni 22.1C.

17:46 Hrs. Biore tabletki + ziolo SKRZYP + daktyl. Czytam "Blog Leweda" (Lewed's Blog).

18;07 Hrs. Rysiek wyszedl do sklepu po fajki.

18:13 Hrs. Rysiek wraca z fajkami Macdonald Special ($8.80).

20:14 Hrs. Zjadlem 2 jablka + poczestowalem sie czekoladka Xocai POWER. Siedze teraz przed laptopem w kuchni. Naprzeciwko przy stole siedzi Rysiek i czyta "GazeteGazete" przez lupe. Po lewej stronie laptopa lezy dzisiejszy "National Post" z "NORAD may add sea, land defence" na okladce. Po prawej stronie mnie na krzesle, na samym szczycie gory gazet lezy najnowszy "Merkuriusz Polski" z "Antoni Maciarewicz w Krakowie. Zapis spotkania, ktore odbylo sie 30 stycznia w Klubie "Gazety Polskiej" na okladce. Biore "Merkuriusza" na gore do lozka. Moze zalicze Maciarewicza przed snem. Czuje sie jakis zmeczony.

Thursday, February 10, 2011

Pielgrzymka


do Rzymu jest od dzisiaj motywem mojego zycia. Wlasnie dalem zadatek $500 biuru podrozy. Mam jakies przeczucie, ze musze byc w Rzymie na 1 maja. Wielki dzien wielkiego papieza. I jaki symboliczny. 3 maja spedze w Rzymie. W rowna 20. rocznice zalozenia Polskiej Ligi Szlacheckiej w Kanadzie. Lepiej nie moze byc. Czuje, ze popycha mnie do tej pielgrzymki do papieza duch Isabel. Bedziemy tam razem.

Nie moge tam jechac z pusta glowa. Zamowilem juz wszystkie filmy o Janie Pawle II Wielkim. Stasia z Warszawy obiecala pobiegac po ksiegarniach za ksiazkowymi wydaniami wszystkich dziel papieza. Tych literackich + encykliki.

Wczoraj jak wyszedlem ze szpitala zrobilem fotke skwerku gdzie ulice Yonge + Dundas sie krzyzuja. Czyli serca Toronto. Zycie wielkomiejskie ma swoje uroki. Spotyka sie ciekawych ludzi. Wczoraj spotkalem 2 Polakow. Szlachcica litewskiego + potomka Polaka wywodzacego sie z Galicji, ale juz tu urodzonego + Bulgara z Warny. Wiedzial, ze zginal tam polski krol.

03:10 Hrs. Budzi mnie siusiu.

04:00 Hrs. Budzik zrywa mnie na rowne nogi. Na dworzu minus 14-stopniowo. Temp. w kuchni 23.1C.

04:07 Hrs. Pije 10 lykow herbaty + czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

04:10 Hrs. Lektura tronowa. "Wprost".

"Na traktor wsiadam juz rzadko. Najchetniej roznosze pasze albo wywoze obornik"- ANDRZEJ LEPPER (Aleksandra Pawlicka, Grzegorz Lakomski, "Los przystawki", WPROST, 30 stycznia 2011).

05:00 Hrs. Pije ziolo SKRZYP + daktyl Al-Madinah Dates Co. Moi znajomi z cywilizacji arabskiej mowia, ze 1-2 daktyle dziennie jada sie tam dla celow zdrowotnych. Podobno najlepsze daktyle produkuje Arabia Saudyjska.

05:06 Hrs. CBC RADIO I podaje, ze Liberalowie beda glosowac przeciwko lekko socjalizujacej (narodowo) ustawie przeciwnarkotycznej konserwatystow dyktatora Harpera, ktora automatycznie zamykalaby osobe do wiezienia za hodowle lekarstwa we wlasnym ogrodku. 10 krzaczkow marihuany, na przyklad. Kanada z taka ustawa zblizylaby sie o krok do Iranu.

05:44 Hrs. "You are the only one who loves me" - unosi sie w CBC RADIO I + zalewam mlekiem platki Kellogg's + wkrajam 13 plasterkow swiezego banana + 12 rodzynek suszonych + przegladam poczte imelkowa.

06:16 Hrs. Biore tabletki + zapijam herbata + podnosze z werandy "National Post" z "Egypt warns of crackdown" na okladce.

06:49 Hrs. "Trzeba chlopem byc" - unosi sie w Polskim Radiu Toronto na fali 1320 AM. Samochod 56 krokow od domu. Snieg skrzypie pod butami. Lod na szybach + ostre skrobanko. Silnik jeczy z zimna + dzwiek syreny przejezdzajacej karetki. W dzienniku: 1-0 Polska - Norwegia w pilke nozna.
ESSO bierze za litr paliwa $1.13.2. Canadian Tire $1.14.5. Petro-Canada $1.15.2.

07:25 Hrs. Biore tabletke RAPHACHOLIN C + popijam woda.

09:22 Hrs. Rozmowa z pania Danuta z biura podrozy POLIMEX. O wycieczce do Rzymu na beatyfikacje papieza Jana Pawla II Wielkiego. Trzeba wplacic depozyt $500.

15:14 Hrs. Czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

15:32 Hrs. Jestem u Ryska w Mississauga.

16:14 Hrs. Jestesmy w domu u mnie w Toronto. Slonecznie + magazyn "Maclean's" z "Crisis in Egypt. The life and times of Hosni Mubarak. After 30 years of tyranny and six assassination attempts, the West's favourite dictator admits defeat" na okladce. Na dworze -10C. Odczuwalne -20C. Temp. w kuchni 11.4C.

16:32 Hrs. Odpalam maszyne. Jedziemy do biura podrozy na Roncezwolke. Petro-Canada bierze za litr paliwa $1.15.4.

17:04 Hrs. Rezerwuje bilet do Rzymu ($500).

17:20 Hrs. Przed sklepem Benna's czestuje sie darmowymi gazetami. "Zycie" z "Co powinnismy wiedziec o ziolach, by zdrowiej zyc?" na okladce + "Wiadomosci" z "Szef Roberta Kubicy: "Musimy zakladac, ze on nie wroci" " na okladce + "Przeglad Tygodniowy" z "Czy Berlin przyjmie Mubaraka" na okladce + "Miesiecznik Festiwal" z "Koniec ze stresem i bezsennoscia! Wielki powrot polskich tabletek anti stress" na okladce.

17:57 Hrs. W domu. Temp. w kuchni 11.4C.

19:10 Hrs. Biore lekarstwa + popijam zielona herbata.

20:37 Hrs. "She was hot" - spiewaja Rolling Stones + czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

Wednesday, February 09, 2011

Szpital sw. Michala Archaniola


zaliczylem dzis po poludniu. Mialem ultrasound zoladka i podbrzusza. Nie jadlem caly dzien. Juz od 8 rano nie moglem nic jesc i pic. Skierowany bylem na 4 po poludniu. Pozniej poszedlem do McDonaldsa na Big Maka + frytki + Diet Coke. Przed wejsciem do budynku szpitala strzelilem mu fotke.

04:00 Hrs. Budzik zrywa mnie na rowne nogi. Na dworze minus 13-stopniowo. Odczuwalne -21C. Temp. w kuchni 22.9C.

06:02 Hrs. Podnosze z werandy "National Post" z "America's man in Lahore sparks row. U.S.-Pakistan ties in peril in wake of market shootout" na okladce.

15:07 Hrs. Wychodze do szpitala. Slonecznie + wiatr. Dzwiek Izabelinek. Wiatr zrywa kaptur. Petro-Canada na rogu bierze $1.14.2.

15:13 Hrs. Czestuje sie darmowymi gazetami ze skrzynek na stacji metra. "24H" z "Ford and Co. freeze wages. No yearly hike for council" na okladce + "Metro" z "Buck a beer? Not here - McGuinty" na okladce.

15:16 Hrs. W wagoniku metra. 3/4 zapelniony.

15:45 Hrs. Fotografuje szpital sw. Michala Archaniola. Isabel przed oczami. Mdli.

15:56 Hrs. Rejestruje sie i czekam w poczekalni.

16:05 Hrs. Podchwytuje arytmia. Wspomnienia Isabel w szpitalu + glod. 4 osoby w poczekalni + TV wlaczony na scianie + przegladam "Toronto Star".

16:47 Hrs. Zimny zel na brzuchu. Ultrasound.

17:16 Hrs. Ubieram sie.

17:25 Hrs. Wychodze ze szpitala + czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

17:35 Hrs. Strzelam fotke Dundas Square + jablko.

18:30 Hrs. W ksiegarni Indigo w Eaton Centre.

19:10 Hrs. Biore tabletki i popijam Diet Coke w restauracji McDonald's. Zamowilem sobie Big Mac + frytki.

19:38 Hrs. W wagoniku metra. Zapchany. Stoje.

19:44 Hrs. Kupuje na stacji Bloor Yonge "Gazeta Gazeta". Na okladce:

* Francja, Niemcy, Polska i... Rosja?
* Hipoteki od wtorku drozsze.
* Emir Kaukazu obiecuje Rosjanom krew i lzy.
* Egipski rzad zaczyna grozic demonstrantom.
* W Moskwie przesluchania kontrolerow.
* Salwy armatnie w 59. rocznice akcesji Elzbiety II.
Dwie fotografie: (1) Prezydent RP Bronislaw Komorowski, prezydent Francji Nicolas Sarkozy oraz kanclerz Niemiec Angela Merkel podczas konferencji prasowej po rozmowach trojstronnych panstw Trojkata Weimarskiego w Palacu w Wilanowie, 7 bm.; (2) Demonstracja antyrzadowa w Aleksandrii 8 lutego br.

19:48 Hrs. W wagoniku metra linii wschod-zachod. Pelen, ale znajduje siedzenie.

20:04 Hrs. Po wyjsciu z metra czestuje sie ze skrzynki "T.O. Night" z "TSX, London Exchange to merge" na okladce.

20:08 Hrs. W domu. Na dworze minus 9-stopniowo. Odczuwalne -17C. Temp. w kuchni 13.9C.



23:44 Hrs. Budzi mnie siusiu.

Tuesday, February 08, 2011

Mrozny


caly dzien. Sloneczny. Bol na ciele. Dusza sie raduje.

Zalaczam fotke moja i Ryska z naszej wyprawy do Ottawy. Stoimy przed budynkiem parlamentu Kanady.

00:43 Hrs. Budzi mnie siusiu.

02:43 Hrs. Budzi mnie siusiu.

04:00 Hrs. Budzik zrywa mnie na rowne nogi. Na dworze minus 13-stopniowo. Odczuwalne -23C.

04:09 Hrs. Pije 7 lykow wody + czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

04:15 Hrs. Lektura tronowa. "Wprost".

My w oczach wielu Rosjan to przeciez nieodpowiedzialni, lekkomyslni, anarchiczni stracency - gotowi postawic swiat na glowie w imie swych obsesji. Szalenczy lot numer 101, poprzez mgle, prosto do Katynia, to dla nich Polska w pigulce.
Rosjanie z kolei dla wielu Polakow to prymitywni azjatyccy barbarzyncy. Bezmyslny kolos, ktory nad niczym nie panuje, ale i nie zamierza ponosic za nic odpowiedzialnosci. Zatem lotnisko w Smolensku, owo wybetonowane kartoflisko przyciagajace smierc, a zwlaszcza wieza kontroli lotow, z panujacym w niej "bardakiem", to z kolei Rosja w pigulce (Rafal Kalukin, "We wladzy demonow. To zadziwiajace, jak idealnie obie wersje katastrofy smolenskiej - polska i rosyjska = odpowiadaja stereotypom ugruntowanym wsrod Polakow i Rosjan", WPROST, 30 stycznia 2011).

04:57 Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 84 kg. + AWP w goscinnym.

05:00 Hrs. Pije ziolo SKRZYP + daktyl + CBC + laptop. W dzienniku CBC podaja, ze lider Czeczencow przyznal sie do zamachu terrorystycznego w Moskwie. Mowi, ze setki jego braci bedzie kontynuowac operacje specjalne wobec Rosji. Allach jest wielki!

05:04 Hrs. W skrzynce imelkowej 2 imelki + 5 spam. W tym wazne info z WhyProhibition.ca. Ostatnio znow duzo w mediach o marihuanie. Sprawa sadowa wobec Kosciola Wszechswiata, ktorego czlonkowie uzywaja marihuany jako sakramentu w swoich obrzedach.

Rzad Harpera chce wprowadzic cenzure w Internecie. Zmusza wszystkie firmy, ktore dostarczaja dostep do Internetu aby zaczely wprowadzac liczniki zuzycia i oplaty. Ograniczenie dostepu ekstra oplatami jest ukryta cenzura. Wiadomo kto duzo uzywa Internetu: mlodziez, aktywisci polityczni, opozycja, dzialacze spoleczni. Czyli socjalistyczni konserwatysci w Kanadzie chca ukatrupic te przestrzen wolnosci dla Kanadyjczykow.


05:30 Hrs. CBC podaje pogode w Toronto. -15C. Odczuwalne -24C. + platki Kellogg's Special K + 11 rodzynek.

05:40 Podpisuje petycje: Stop The Meter On Your Internet Use.

05:44 Hrs. Czytam artykul "Blackwell on Health: Doctors decry crackdown on drugs" w "NationalPost.com".

06:00 Hrs. Biore tabletki + popijam herbata + zmywam naczynia z wczoraj.

06:12 Hrs. CBC podaje temp. w Toronto. -15C. Odczuwalne -25C. + kroje czosnkiem naszpikowana pieczona baranine na kanapki. Rysiek upiekl ja w weekend. Temp. w kuchni 26.1C.

06:20 Hrs. Podnosze z werandy "National Post" z "Chist's birthplace new front in fight for Palestinian state. Heritage designation seen to imply statehood" na okladce.

06:26 Hrs. Biore tabletke RAPHACHOLIN C + popijam herbata.

06:42 Hrs. "Tylko ciebie bede szukal. Tylko ciebie bede kochal" - unosi sie w Polskim Radiu Toronto na fali 1320 AM. Silnik skrzypie metalicznie z zimna. Ostre skrobanko tylnej szyby z lodu. W dzienniku: Wichury na Pomorzu. Przerwy w dostawie energii elektrycznej. Kubica nie powroci na tor przez rok - uwazaja lekarze.
ESSO w Bloor West Village bierze za litr paliwa $1.10.3. Inne ESSO + Shell, Canadian Tire, Petro-Canada $1.12.5. Dziury w jezdni + arytmia.

15:04 Hrs. Polonez Chopina leci na "New Classical". Na dworze zachmurzenie z przejasnieniami. Minus 10-stopniowo. Odczuwalne -20C.

15:29 Hrs. W domu. Temp. w kuchni 13.8C. + magazyn "Hello! Canada" z "William and Kate's royal tour of Canada. We reveal plans for their first official trip as newlyweds" na okladce.

16:33 Hrs. Pije ziolo SKRZYP + daktyl.

18:20 Hrs. Biore tabletki + popijam herbata.

21:13 Hrs. Czestuje sie czekoladka Xocai POWER + awokado + lozko z lektura.

Monday, February 07, 2011

Ubogacanie


obrazkami bloga rozpoczalem 2 tygodnie temu. I nawet mi sie to spodobalo. Mowia, ze jedno zdjecie warte jest 1000 slow. I chyba w tym jest racja. Na przyklad napisanie na blogu, ze strzelilem zdjecie Ryska i moje przed kosciolem w Ottawie nic nie mowi. Ale dodajac do tego fotke i informacje, ze kosciol ten byl pierwszym do jakiego poszedlem po przyjezdzie na emigracje do Kanady w lutym 1982 roku, wszystko nabiera innego wymiaru + innej perspektywy.

Kosciol obecnie zachowal tylko sylwetke. Wewnatrz jest jakies centrum kulturalne. Zabraklo katolikow aby go jeszcze uzywac do celow religijnych. Tu w Toronto na przyklad kosciol wpisano w wysokosciowiec. Wejscie do budynku to jest wlasnie struktura kosciola. Niektore koscioly tez przeznacza sie na budynki mieszkalne. Glownie tzw. lofts.

01:59 Hrs. Budzi mnie siusiu.

04:00 Hrs. Budzik zrywa mnie na rowne nogi. Na dworze minus 2-stopniowo. Odczuwalne -6C.

04:04 Hrs. Badam stezenie cukru na czczo. 6.3 mmol/L.

04:12 Hrs. Pije 200 mil wody + czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

04:15 Hrs. Lektura tronowa. "Wprost".

A moze Klich przestraszyl sie tego, co zobaczyl w Moskwie? Podczas jednego ze spotkan z szefowa MAK Tatiana Anodina uslyszal ze, "Rosja jest wielka, a Polska to maly kraj".
Po jednej z wizyt w Moskwie opowiadal zas znajomemu: - To mocne panstwo. Nawet gdy pytam ich, ktora godzina, to nie dostaje natychmiastowej odpowiedzi. Tam wszystko trzeba skonsultowac ze sztabem, ktory siedzi pietro wyzej (Michal Krzymowski, "Podejsc Rosje", WPROST, 30 stycznia 2011).

05:10 Hrs. Wskakuje na wage APSCO + lumbago. 84 kg.

05:20 Hrs. Pije ziolo SKRZYP + daktyl.

05:45 Hrs. CBC RADIO I podaje temp. w Toronto. -2C. Odczuwalne -5C.

06:05 Hrs. Biore leki + popijam herbata.

06:17 Hrs. Podnosze z werandy "National Post" z "Impasse in Egypt as talks falter. Opposition rejects regime's offer of reform" na okladce.

06:25 Hrs. Biore tabletke RAPHACHOLIN C + popijam herbata.

06:41 Hrs. "Te opolskie dziolchy wielkie paradnice, kazaly se poszyc czerwone spodnice" - unosi sie w Polskim Radiu Toronto na fali 1320 AM. Wyboje, koleiny + dziury w jezdni. Nasze ESSO na Bloor West Village bierze za litr paliwa $1.09.9. Inne ESSO + Shell, Canadian Tire, Petro-Canada $1.12.2.

15:10 Hrs. Pada snieg + ziewam. Wracam do domu z pracy.

15:35 Hrs. W domu. Temp. w kuchni 20.8C.

17:30 Hrs. Krysia dzwoni do drzwi. Rysiek otwiera. Ja pisze i slucham Rolling Stones.

18:30 Hrs. Czestuje Krysie + siebie czekoladka Xocai POWER. Rysiek z TATRA w reku ubija ziemniaki. Daje Krysi dwa filmy na DVD aby sobie obejrzeli w domu. Ja juz je ogladnalem. Dokumenty o katastrofie smolenskiej. Holenderski "List z Polski" Mariusz Pilis + polski "Mgla".

18:53 Hrs. Biore lekarstwa + 7 lykow wody.

19:30 Hrs. Biore tabletke RAPHACHOLIN C + popijam woda.

20:05 Hrs. Pije ziolowa herbate SKRZYP + daktyl.

22:50 Hrs. Budzi mnie siusiu.

Sunday, February 06, 2011

BLOODLANDS


EUROPE BETWEEN HITLER AND STALIN to ksiazka Timothy Snyder, ktora zachcialem posiadac dzisiaj. Wczoraj w polonijnym programie "Z ukosa", autor ksiazki prof. Timothy Snyder udzielil wywiadu. Zaintrygowal mnie. Pieknie mowi po polsku.

Dzis troche pobuszowalem w Internecie po wiecej info o ksiazce "Bloodlands". Bloodlands: Europe Between Hitler and Stalin by Timothy Snyder - GUARDIAN.CO.UK.
Zdecydowalem, ze musze ja kupic. Odpalilem maszyne i pojechalem z Ryskiem to ksiegarni Chapters. Kupilem "Bloodlands" ($37.75 + $1 parking = $38.75).

W ladniejszy dzien przeszlibysmy sie piechota do mojej ulubionej ksiegarni CHAPTERS. Ksiegarnia to zaadoptowane stare kino. Godzinami moglbym tam w srodku siedziec i przegladac ksiazki + magazyny. Ryskowi strzelilem fotke przed ksiegarnia, a 1 dolar za parking ograniczal nas tylko do 30 minut obcowania z ta katedra slowa pisanego.

03:50 Hrs. Budzi mnie siusiu.

06:50 Hrs. Budzi mnie siusiu + wstaje. Na dworze minus 3-stopniowo. Odczuwalne -9C. Temp. w kuchni 22.5C.

06:58 Hrs. Wymieniam wklad w dlugopisie PARKER.

07:01 Hrs. Pije wode z cytryna + czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

07:04 Hrs. Lektura tronowa. "Wprost".

By dostac nagrania, trzeba bylo podejsc Rosjan sposobem. Najpierw uspic ich czujnosc, a potem zmiekczyc i uproscic. Klichowi zajelo to kilka dni. - Dbalem wtedy o dobra wspolprace. Gdybym tak nie postepowal pewnie bysmy w ogole nie otrzymali tych nagran - przyznaje w rozmowie z "Wprost" Edmunt Klich.
To, ze je dostalismy, to cud albo raczej rosyjskie niedopatrzenie. Pozniej jeszcze dwukrotnie wystepowalismy o wykonanie dodatkowej, tym razem profesjonalnej kopi - zrobionej na porzadnym sprzecie i w labolatorium. W obu przypadkach Morozow odmawial (Michal Krzymowski, "Podejsc Rosje", WPROST, 30 stycznia 2011).

07:41 Hrs. Odpalam maszyne. Samochod zaparkowany 69 krokow od domu. Pokryty czapa sniegu 7-10 cm. Ostre szczotkowanko. Petro-Canada no rogu ulicy bierze za litr paliwa $1.12.2.

07:59 Hrs. W kosciele sw. Kazimierza + spiew ptakow na ulicy.

"Wschodzi w ciemnosciach jak swiatlo dla prawych".

09:20 Hrs. Kupuje w Victoria Bakery 4 paczki + bochenek chleba ($7.01). Na zewnatrz czestuje sie magazynem "NOW" z "Egypt on the edge. Remaking the Arab world" na okladce.

09:35 Hrs. W domu. Parkuje samochod 190 krokow od domu + spiew ptakow. Na dworze minus 2-stopniowo. Odczuwalne -6C.

05:53 Hrs. Biore 6 tabletek + popijam mlekiem.

13:59 Hrs. Odpalam maszyne. Jedziemy po ksiazke do ksiegarni.

14:10 Hrs. Parkuje na parkingu. Nie mam dolara na oplate. Rysiek pobiegl do monopolowego rozmienic.

14:16 Hrs. Rysiek kupuje bilet za dolara na pol godziny parkowania. Do 14:46 Hrs.

14:24 Hrs. Strzelam fotke Ryskowi naprzeciw ksiegarni CHAPTERS. W powietrzu unosza sie dzwieki gitary. Murzyn obok gra bluesa.

14:41 Hrs. Kupuje w ksiegarni ksiazke pt. "Bloodlands. Europe between Hitler and Stalin" Timothy Snyder ($37.75).

14:53 Hrs. Jestesmy z powrotem w domu.

16:26 Hrs. Czestuje sie czekoladka Xocai POWER + lektura "Bloodlands".

18:20 Hrs. Zapach gotowanego kalafiora unosi sie w kuchni. Rysiek teraz wklada ryby na patelnie. Ja siedze przy stole i to pisze. TV na kanale CP24.com nadaje o rewolucji w Egipcie. Obok laptopa po lewej stronie na stole lezy ksiazka Timothy Snyder pt. "Bloodlands. Europe between Hitler and Stalin" (Krainy krwi. Europa pomiedzy Hitlerem i Stalinem). Zaczalem ja czytac wczesniej lezac na lozku w sypialnym na gorze.

W TV pokazuja pogode w Toronto. Teraz jest 0-stopniowo. Na wietrze odczuwa sie -6C. Po ostatnich mrozach jest to radykalne podniesienie sie temperatury. Ale tylko na dzisiaj. Jutro znow powraca do -10C. Odczuwalne -20C. Nic dziwnego, ze tak lamie w kosciach na te zmiany.

"For over a decade in the middle of the twentieth century, the lands between Russia and Germany were the killing fields of Europe. Tens of millions of civilians from Poland to Ukraine, Lithuania to Belarus were starved, beaten, shot, and gassed to death by the authorities and armies of the Soviet Union and Nazi Germany. Path-breaking and often courageous, Timothy Snyder's account of the methods and motives of murderous regimes, both at home and in foreign war, will radically revise our appreciation of the implications of mass extermination in the recent past. Bloodlands - impeccably researched and appropiately sensitive to its volatile material - is the most important book to appear on this subject for decades and will surely become the reference in its field." -TONY JUDT, author of Postwar and Ill Fares the Land ("Praise for Bloodlands").

18:47 Hrs. Wlasnie Rysiek stawia na stercie gazet na krzesle talerz ze smarzona ryba i gotowanym kalafiorem posypanym podsmazana tarta bulka.

19:41 Hrs. Biore lekarstwa + popijam 8 lykami wody. Zorganizowalem w pudeleczkach lekarstwa na caly tydzien.

19:28 Hrs. Schodze na dol na ziolko SKRZYP + daktyl. Rollings Stones wykonuje "Summer Romance" + bol w szyi ale biodra i ramiona kolysza sie w rytm muzyki.

20:34 Hrs. Ryskiek krzyczy z dolu, ze wyskakuje do sklepu kupic fajki. W powietrzu unosi sie Rolling Stones "She's so cold". Biore RAPHACHOLIN C + popijam herbata. Rysiek odsnieza przed domem snieg.

20:48 Hrs. Rysiek z powrotem w domu. Mowi, ze Chinka w sklepie naroznym uczy sie polskiego.

21:13 Hrs. Czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

Saturday, February 05, 2011

Blask


odbitego slonca razi mnie po oczach gdy odslaniam z rana zaslony. Czarna wiewiorka kontrastuje na bialym sniegu. Rysiek wlasnie wstal i zchodzi po schodach z gory.

Od dlugiego spania dostalem jakiegos bolu w calych plecach. Brak cwiczen fizycznych. Staram sie rozruszac kosci stosujac AWP (Akrobatyczne Wygibasy Poranne) w kuchni + zalewam wrzadkiem herbate i ziolo SKRZYP.

Jem mielonego z podgrzanymi ziemniaczkami na patelni + spogladam na ganek przez szklane drzwi. Po zasniezonym ganku od czasu do czasu przebiegnie czarna wiewiorka. Nawet jedna fotografuje.

Rysiek w goscinnym oglada TV, przeskakujac z kanalu na kanal. "Przypomnij mi. Za pol godziny "Polskie Studio" - mowie. "Na ktorym" - zapytuje Rysiek. "Siodmym" - odpwiadam, stukajac prawym wskazujacym w klawisz z litera "M".

Biore tabletki. 6 sztuk chemii przepisanych przez lekarzy + popijam 6 lykami wody. Gdy unosze talerz z krzesla na stercie z prasa na samej gorze lezy magazyn "Polityka" z "Zdazyc przed beatyfikacja. Czy mozna jeszcze dyskutowac o Janie Pawle II?" na okladce.

Ogladamy z Ryskiem "Polish Studio". Rysiek w goscinnym ja w kuchni. W dzienniku o blokadzie polskich ciezarowek w Rosji + rosyjskich manipulacjach nad sledztwem i katynskim i smolenskim. Relacje miedzy Polska i Rosja leca w dol i bedze przyspieszalo. Zerwanie stosunkow dyplomatycznych miedzy Polska i Rosja moze byc nastepne. Szybkie zbrojenie sie Polski i szukanie sojusznikow to nastepny krok. Do goracej wojny miedzy Polska i Rosja moze nie dojdzie. Ale zimna na pewno sie rozpocznie. To i tak dobrze sie skonczy w najblizszych dziesiecioleciu w stosunkach polsko-rosyjskich. Za zamordowanie prezydenta obcego szczegolnie osciennego panstwa wlasciwie wybuchaja wojny gorace. Ciekawie sie robi na swiecie. Szczegolnie w Europie.

03:50 Hrs. Budzi mnie siusiu.

09:35 Hrs. Odslaniam zaslony. Swiatlo slonca odbijajace sie na sniegu porazilo mi oczy. Na dworze slonecznie. Minus 6-stopniowo. Odczuwalne -10C.

09:41 Hrs. Pije wode z cytryna + czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

11:31 Hrs. "Moj dziadek po stronie matki byl poslem w dwoch sejmach" - mowi szlachcic wolynski pan Henryk Piotrowski w dokumencie o zeslaniu na Syberie w "Polish Studio". Pije ziolo SKRZYP + daktyl.

Tadeusz Gajl w "Herbarz Polski" zacne szlacheckie rodziny PIOTROWSKI przypisuje do klanow: Abdank, Belina, Ciolek, Gieralt, Ginwill, Gozdawa, Jastrzebiec, Junosza, Korwin, Kopaszyna, Kotwica, Kromno, Nieczuja, Leliwa, Lis, Poraj, Prus I, Przerowa, Rawicz, Slepowron, Swinka, Piotrowski.

12:32 Hrs. Odpalam maszyne. Wczesnie podnioslem z werandy "National Post" z "Gig it. Why so many Canadians are angry over metered Internet usage" na okladce. Jedziemy po deski na polki w piwnicy + zakupy + zupke chmielowa TATRA. Esso bierze za litr paliwa $1.10.9.

13:27 Hrs. W The Home Depot kupujemy 5 desek 8-stopowych + szyny na sciane + 18 uchwytow do polek = $240.83. Ladujemy to wszystko do mojej Hondy.

14:00 Hrs. Szukalismy toreb do centralnego odkurzacza + filtra do odwilzacza powietrza w Canadian Tire. Nie maja.

16:10 Hrs. 8 butelek TATRA w LCBO.

16:40 Hrs. Zakupy w supermarkecie METRO ($76.62).

14:58 Hrs. Po rozladowaniu samochodu parkuje go 88 krokow od domu. Na dworze zachmurzenie duze. Jakby zbieralo sie na snieg. Minus 1-stopniowo. Temp. w domu 16.4C.

The Polish nightmare has always been to be simultaneously attacked by both Russia and Germany. When that happens, as it did in 1939, Poland has no hope. The collapse of Russia in the 2020s will therefore create an opportunity and necessity for Poland. Just as Russia will have no choice but to move its buffers as far west as possible, so Poland will want to move its border as far east.
Historically, Poland has rarely had this opportunity, having been squeezed and dominated by three empires - the Russian, the German and the Austro-Hungarian. But in the seventeenth century, Poland had the opportunity to expand, faced with a fragmented Germany and a Russia that had not yet begun to be a powerful force in the West.
The Poles' problem had been an unsecured southern flank. In 2040, this will not be an issue since the rest of the Eastern European countries that will be facing the Russians will also be eagerly building buffers to the east, the lessons of the past still fresh in their minds. But there will be another dimension to this eastern block: an economic one. Since reunification in 1871, Germany has been the economic powerhouse of Europe. Even after World War II, when Germany had lost its political will and confidence, it remained the most dynamic economic power on the continent.
After 2020 that will no longer be the case. The German economy will be burdened by an aging population. The German proclivity for huge corporate megastructures will create long-term inefficiencies and will keep its economy enormous but sluggish. A host of problem, common to much of Central and Western Europe, will plague the Germans.
But the Eastern Europeans will have fought a second cold war (allied with the leading technological power in the world, the United States). A cold war is the best of all wars, as it stimulates your country dramatically but doesn't destroy it. Many of the technological capabilities from which the United States gains its massive advantage will be generated out of the second cold war, and Poland will be flooded with American technology and expertise (George Friedman, "The next 100 years").

18:00 Hrs. Polonijny program TV "Z Ukosa" + stukot mlotka do miesa. Rysiek tlucze kotlety schabowe + za oknem zaczyna padac snieg.

18:23 Hrs. "Obozy byly straszne, ale byly rzeczy gorsze" - mowi prof. Timothy Snyder. Auto ksiazki "Bloodlands" w wywiadzie w j. polskim z Agnieszka Kierz. Temat: mordowanie przez nazistow i sowietow. W programie "Z Ukosa".

18:30 Hrs. Szlachcic, prof. U of T, pan Piotr Wrobel herbu Jastrzebiec mowi o Statucie Kaliskim, gwarantujacym Zydom status osobnego stanu w Polsce. Autonomie, ktora trwala do 1794 roku.

18:46 Hrs. "Republika islamska nie ma nic wspolnego z demokracja" - mowi w "Z Ukosa" Stanislaw (Stasio) Stolarczyk. "Stasio" to stare dobre czasy Ottawskie. Widac, ze niie goli sie. Zapuszcza brode.

18:52 Hrs. W "Z Ukosa" Romek (Jaszczynski) & Tomek (Rozdeba) zapraszaja na wyjazd na Kaszuby. Studenci zapraszaja na swoja strone internetowa www.pisk.ca + Romek & Tomek Show.


Kaszuby. Oj, tyle razy sie tam bywalo. Wyprawy ze znajomymi, z Mama, z Isabel. Ale najbardziej wspominam te samotnie z plecakiem na motorze w latach studenckich na U of O w Ottawie. Warto. Kaszuby to nie tylko przezycie estetyczno-krajowoznawcze, ale takze historyczne.

19:05 Hrs. "Wiecej cytryny, mniej miodu" - komentuje Rysiek salatke z pora. Jest ona przystawka do schabowego kotleta. W TV program "Na luzie" + 2 atrakcyjne prezenterki: Anna Piszczkiewicz + Ada Mlostek.

20:23 Hrs. Dzwonie do Benka w Carp. No answer.

20:05 Hrs. Dzwonie do Wojtka w Woodstock. Pani Irena mowi, ze nie ma go w domu.

22:12 Hrs. "Send it to me" - spiewaja Rolling Stones gdy pisze bloga + czestuje sie czekoladka Xocai POWER. Zaraz koncze i ide do lozka poczytac "Biblie".

Friday, February 04, 2011

Caly dzien


bolesny. Nie wiem, czy ten bol ciala ma cos wspolnego z wczorajszym spacerkiem katynskim. Spacer nie byl latwy. Zajal mnie prawie trzy godziny. Byly poslizniecia i niebezpieczne momenty. Wiatr + siarczysty mroz. Probe na wytrzymalosc przeszedlem dzielnie + z usmiechem na twarzy. Czy dzisiaj place za to bolem? Piatek. Odmawiam Tajemnice bolesne.

Rysiek przygotowuje mielone. Ja siedze tez w kuchni i stukam oto te slowa. Laptop stoi na kuchennym stole. Po prawej kubek z herbata BIGELOW. Po lewej magazyn "Maclean's" z "The life and times of Hosani Mubarak. After 30 years of tyranny and six assassination attempts, the West's favourite dictator admits defeat" na okladce.

Jest 17:51 Hrs. Kotlety smaza sie na patelni + Rysiek miesza miod w cieplej wodzie. Znalazl jeszcze w piwnicy pojemnik z miodem, ktory przywiezlismy z Isabel od s.p. pana Feliksa z Carlsbad pod Ottawa jakies 13 lat temu + wlaczam TV CP24.com pokazuje temperature na dworze. -5C. Odczuwalne -9C. Zapach miesiwa unosi sie w powietrzu.

Papiez Jan Pawel II Wielki jest zblizajaca sie gwiazda. Ironia zycia jest to, ze za komuny zmuszano nas do maszerowania w 1-majowych pochodach, a teraz dobrowolnie wolny narod Polski podazy w pochodzie za gwiazda swietosci papieza Polaka. Sprawiedliwosc dziejowa nadchodzi. Narod, ktory ma swietego, ktory stworzyl miliony generacji JPII, jest wielkim narodem. Dumnym. Jesli ci ludzie pojda za gwiazda Jana Pawla II Wielkiego, wielkie rzeczy sie zaczna dziac na swiecie.

Wczoraj na swoim spacerku katynskim po Roncezwolce zrobilem fotke statuly papieza Jana Pawla II przed polonijna kasa oszczednosciowa + krotka zaduma religijna.

04:00 Hrs. Budzik zrywa mnie na rowne nogi. Na dworze minus 9-stopniowo. Odczuwalne -17C. Temp. w kuchni 22.9C.

04:17 Hrs. Pije wode z cytryna + czekoladka Xocai POWER.

04:24 Hrs. Lektura tronowa. "Wprost".

Thursday, February 03, 2011

Pomnik Katynski


odwiedzilem zaraz po wizycie u doktora rodzinnego. W zaspie przed pomnikiem zmowilem 10 Rozanca za tych co w Katyniu wtedy i za tych co w Smolensku dzisiaj. Sfotografowalem slady swoich butow na sniegu.

Wycieczka po Rocezwolce trwala 3 godziny bez 3 minut. Wyszedlem z domu do Mandel Medicine aby zaniesc doktorowi dobra nowine i zalatwic recepte na leki na cukrzyce. Ogolnie czuje sie dobrze. Powiedzialem doktorowi. Ale nie radzi mnie abym zszedl z chemii. Przynioslem mu 3 naturalne leki, ktore biore juz od dluzszego czasu: czekoladke Xocai + Skrzyp + Raphacholin C. Zostawilem mu je polecajac doktorowi zaguglowanie nazw w Internecie i zlapanie wiecej informacji o tych alternatywnych lekach. 2 z Polski + 1 z USA.

01:48 Hrs. Budzi mnie siusiu.

04:00 Hrs. Budzik zrywa mnie na rowne nogi. Na dworze minus 14-stopniowo. Odczuwalne -21C. Temp. w kuchni 22.6C.

04:13 Hrs. Czestuje sie czekoladka Xocai POWER + zielona herbata.

04:15 Hrs. Lektura tronowa. "Wprost".

TOMASZ MACHALA: Dlaczego Rosja jest tak trudnym partnerem?
WLODZIMIERZ CIMOSZEWICZ: Jest sporo przesady w mowieniu, ze Rosjanie sa mistrzami dyplomacji. Zdarzaja im sie kiksy i bledy, a czasem pomylki kardynalne, strategiczne. Sa za to swietnymi rzemieslnikami, sa bardziej zdyscyplinowani, bardziej propanstwowi.
TOMASZ MACHALA: Ograli nas?
WLODZIMIERZ CIMOSZEWICZ: Nie do konca ich rozumiem. Widze potencjalne straty Rosji, kiedy wyjdzie na jaw, ze oni usiluja cos ukryc. I powinni sie z tym liczyc. Bo Polacy nie beda ustepliwi i beda o tym mowic ("Zderzenie kompleksow. Jesli po polskim raporcie mialoby sie okazac, ze w rzadzie nie ma odpowiedzialnych za katastrofe, to bedzie to kompromitacja premiera - mowi senator Wlodzimierz Cimoszewicz, byly premier, byly szef MSZ", WPROST, 30 stycznia 2011).

05:30 Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 83 kg.

05:34 Hrs. CBC podaje temp. w Toronto. -15C. Odczuwalne -22C. Pije ziolo SKRZYP + daktyl + AWP (Akrobatyczne Wygibasy Poranne) w kuchni. Dzis Dzien Boby Marleya.

05:58 Hrs. Po golonku klade krem na twarz + AWP w lazience.

06:12 Hrs. "Are you looking for your paper?" - zapytuje Chinka mnie gdy otwieram w kalesonach drzwi na werande. Mowie, ze tak. Rzuca na ganek "National Post" z "Clashes erupt in Cairo" na okladce. Dziekuje. Chinka odjezdza.

06:19 Hrs. Biore tabletki + popijam zielona herbata.

06:45 Hrs. "Nothing compares to you" - unosi sie w Polskim Radiu Toronto na fali 1320 AM. Bylo ostre skrobanko lodu i szczotkowanko sniegu na samochodzie.
ESSO, Shell, Canadian Tire, Petro-Canada biora za litr paliwa $1.13.5.

Gazety ze skrzynki: "Metro" z "Snow what? Instead of the feared 30 centimeters of snow, the city received 13 to 17 centimeters" na okladce + "24H" z "Routes cut despite fight. TTC Service cuts" na okladce.

07:45 Hrs. Biore tabletke RAPHACHOLIN C + popijam woda.

12:29 Hrs. Lapie mnie arytmia.

15:06 Hrs. Jade do domu zygzakiem po ulicy omijajac dziury + czestuje sie czekoladka Xocai POWER.

15:32 Hrs. W domu + magazyn "Hello! Canada" z "Kate Middleton her wedding master plan revealed" na okladce. Slonecznie. Minus 4-stopniowo. Odczuwalne -11C. Temp. w kuchni 12.8C.

15:52 Hrs. Robie zdjecie z sypialnego.

16:04 Hrs. Dzwonie do Mandel Medicine. Skonczyly mi sie tabletki na cukrzyce. Umowilem sie na wizyte do doktora na 6 wieczorem.

17:14 Hrs. Wychodze do doktora.

19:25 Hrs. Czestuje sie ze skrzynek 2 magazynami: "Eye Weekly" z "The loners guide to Toronto" na okladce + "Now" z "Egypt on the edge. Remaking the arab world" na okladce.

20:00 Hrs. Kupuje u Koreanczyka magazyn o marihuanie "High Times" ($9.03) z "Pot prices plummet" na okladc.

Wednesday, February 02, 2011

3 herby


stanowia herb (logo) Polskiej Ligi Szlacheckiej w Kanadzie. Sa to:

1. herb ZAREMBA
2. tarcza z lisciem klonowym z herbu Canadian Heraldic Authority
3. wpisany wewnatrz liscia klonowego Kanady herb Przemyslawa II z 1295 roku. Bialy orzel piastowski z korona.

Polska Liga Szlachecka w Kanadzie powstala 3 maja 1991 roku. W tym roku bedzie obchodzila swoje 20. lecie. Byla moja odpowiedzia na szukanie tozsamosci Polakow po upadku komunizmu w Polsce. Rzady szlachty w I Rzeczpospolitej sa jej inspiracja.
Glownym celem Ligi jest wybor krola przez polska szlachte i przejecie wladzy przez szlachte w procesie demokratycznym. Ostatecznym celem bedzie ustanowienie monarchi konstytucyjnej w Polsce.

Polska Liga Szlachecka jest organizacja polityczna. Poniewaz zalozylem ja w Kanadzie, statut ligi spisany jest w j. angielskim. Poczatek statutu opublikowalem juz w we wpisie "3 maja - 16. rocznica zalozenia Polskiej Ligi Szlacheckiej".

Jarocinska linia Zarembow a pozostala czesc rodu (niektore aspekty wspolpracy)

Jedna z pierwszych pewnych wzmianek odnoszacych sie do Zarembow ukazuje zgodne wspoldzialanie dwoch braci u boku Wladyslawa Odonica, co na podstawie informacji u Jana Dlugosza ustalil K. Jasinski (1961, s. 92, przyp. 145). W 1225 roku Wladyslaw Odonic dokonal spustoszenia klasztoru Benedyktynow w Mogilnie z pomoca synow Jana - Wojciecha (Alberta, Olbrachta) i Wawrzynca. Wojciech to ojciec Janka Zaremby z Jarocina. Od Wojciecha i Wawrzynca wziely poczatek dwie podstawowe linie Zarembow w Wielkopolsce (K. Jasinski 1961, s. 93; J. Pakulski 1975, tabl. genealogiczna). Na calej przestrzeni XIII i XIV wieku widac wyjatkowo harmonijnie ukladajaca sie wspolprace pomiedzy poszczegolnymi przedstawicielami tych dwoch galezi rodu. Konsekwentnemu wspoldzialaniu zawdzieczali Zarembowie stopniowe obsadzanie najwazniejszych urzedow ziemskich w Wielkopolsce. Pod tym wzgledem okres swietnosci rodu przypadl na przelom XIII i XIV wieku, kiedy jeden z synow Szymona, brata Janka z Jarocina, Andrzej z Czermina dostapil w 1297 roku godnosci biskupa poznanskiego (W. Karasiewicz 1961).
Bardzo jaskrawym przykladem wspolpracy rodu byl juz wspomniany zjazd pogorzelicki z maja 1253 roku, w czasie ktorego Zarembowie jednoznacznie opowiedzieli sie po stronie mlodszego z synow Wladyslawa Odonica, Boleslawa, przy jednoczesnej jawnej niecheci do Przemysla. Jako przyklad konfliktu wymieniany jest dokument Przemysla I z 1 listopada 1252 roku (KDW I, 307), w ktorym ksiaze zobowiazal Arkembolda do usuniecia jego brata Janka z nieprawnie zajetych dobr cystersow henrykowskich w Sierakowie. Istnieje przekonanie, ze po smierci Przemysla niechec Zarembow zostala przeniesiona na jego syna - pogrobowca, Przemysla II. Wskazuje sie przy tym na zdrade Sedziwoja i Beniamina z 1284 roku oraz nie w pelni dowiedziony udzial Zarembow w zbrodni rogozinskiej z 1296 roku, ktore to wydarzenia laczy sie w jedno pasmo wrecz wrogosci wobec zamordowanego krola. Stanowisko takie prezentuje zwlaszcza K. Jasinski (1961, 1963). Dlugo natomiast w rodzie utrzymywala sie dobra pamiec o Boleslawie. Poparcie jakiego Zarembowie udzielili Wladyslawowi Lokietkowi w zabiegach o Wielkopolske w latach 1297-1298, niektorzy z badaczy upatruja w jego zwiazku malzenskim z Jadwiga, corka Boleslawa Poboznego (K. Jasinski 1961, s. 102-103; tenze 1963, s. 230-231) (Ryszard Grygiel, "Zarembowie z Jarocina w swietle zrodel archeologicznych i historycznych", Lodz 1992).

03:05 Hrs. Budzi mnie siusiu. Za oknem bialo. Pada snieg.

04:00 Hrs. Budzik zrywa mnie na rowne nogi. Na dworze minus 9-stopniowo. Odczuwalne -18C. Pada snieg. Temp. w kuchni 23.2C.

04:10 Hrs. Czestuje sie czekoladka Xocai POWER + zielona herbata.

04:15 Hrs. Lektura tronowa. "SPK w Kanadzie".

Pierwsza swiatowa wojna przeciwko globalnemu terroryzmowi wybuchla o 18.27 w niedziele. Ta dziwna wojna - stwierdzil kiedys byly sektetarz obrony USA Donald Rumsfeld - nie bedzie sie jednak toczyc tylko w niedostepnych gorach Afganistanu. Jej zolnierzami bedziemy my wszyscy - zagrozeni plaga terroru obywatele panstw demokratycznego swiata, broniacego sie przed dyktatem szalencow i fanatykow. Wszyscy jestesmy antyterrorystami, bo wszyscy zyjemy w poblizu zagrozonych atakiem elektrowni, mostow, tuneli, wiezowcow, fabryk chemicznych... Lacznie takich obiektow jest na swiecie co najmniej 20 tysiecy...
We Wloszech panuje niemal powszechne przekonanie, ze ewentualny atak islamskich terrorystow wymierzony bedzie w Watykan lub Bazylike sw. Piotra (Piotr Cywinski, "I Swiatowa wojna antyterrorystyczna. Front jest wszedzie: w Paryzu, Berlinie, Rzymie... Warszawie", SPK W KANADZIE, Nr 3/188 grudzien 2010).

04:51 Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 84 kg.

04:53 Hrs. Wlaczam laptop + pije ziolo SKRZYP + daktyl. Radio na CBC. Na dworze zamiec sniezna. Wietrznie + dzwiek Izabelinek.

05:27 Hrs. Po goleniu + polozeniu kremu na twarzy zalewam mlekiem platki Kellogg's + 11 rodzynek + przegladam poczte imelkowa (5 imelek + 10 spam). CBC podaje temperature w Toronto. -10C. Odczuwalne -20C.

05:53 Hrs. Na forum Ustki odpowiadam osobnikowi o nicku "elveez".

06:00 Hrs. Biore tabletki + zapijam zielona herbata.

06:04 Hrs. Podnosze z werandy "National Post".

Gazety ze skrzynek: "24H" z "Egypt in crisis. One million march" na okladce + "Metro" z "Bridging the anti-Semitic gap. Muslims remember holocaust survivors in Auschwitz" na okladce.

06:48 Hrs. "Kiedy miotly pojda w ruch, zapanuje inny duch" - unosi sie w Polskim Radiu Toronto na fali 1320 AM.

19:27 Hrs. Biore tabletki + popijam zielona herbata.

21:10 Hrs. Czestuje sie czekoladka Xocai POWER + jablko + Lozko z lektura Tomasza z Kampis.

Tuesday, February 01, 2011

POCHODZENIE

I GNIAZDO RODU

Zarembowie naleza do znanych rodow Polski sredniowiecznej, ale zrodla nie podaja jednoznacznie ich pochodzenia. J. Dlugosz wyprowadza rod z Niemiec: "Zaramba familia [...] Est ex Almania". Nie jest przy tym konsekwentny, zaliczjac
bowiem do Zarembow biskupa wroclawskiego Magnusa, widzi w nim Polaka: "genere Polonus de domo Zareba". Przynaleznosci rodowej Magnusa nie potwierdzaja zadne inne przekazy, stad do relacji Dlugosza nalezy odnosic sie z duza rezerwa. Jego poglad przejal B. Paprocki, ktory w gronie pierwszych przedstawicieli rodu umieszcza, obok wspomnianego biskupa, "staroste wroclawskiego" takze Magnusa. Komesa Magnusa do Zarembow zaliczyl rowniez M. Bielski.
Z kolei S. Okolski, a za nim K. Niesiecki wyprowadzaja rod z Czech, zas wsrod najdawniejszych rodowcow widza: Gedeona, Janka, wojewode kaliskiego i staroste kruszwickiego oraz wspomnianych Magnusow slaskich.
Nie rozstrzyga nam zagadnienia takze nazwa rodu. W zrodlach pojawia sie bowiem dosc pozno, dopiero 25 V 1333 r., "nos Laurentius dictus Zaremba". Nieco wczesniejsza jest najstarsza, zachowana pieczec rodu (z 1302 r.) nalezaca do Sedziwoja, wojewody poznanskiego. Czternastowiecznej proweniencji jest rowniez herb Zarembow. Wobec tej szczuplej i poznej wymowy zrodel w interesujacej nas sprawie poszukiwano w dotychczasowej literaturze roznych rozwiazan genezy rodu.
A. A. Kosinski widzi w nazwie "Zaremba" pochodzenie slowianskie, od wyrazu zrab, zarab (mur), czyli wypowiada sie za rodzinnym pochodzeniem rodu i pierwszych przedstawicieli Zarembow poszukuje w Magnusach slaskich. Analogicznie komesa Magnusa za protoplaste Zarembow uznal T. Zychlinski. Z kolei F. Piekosinski wyprowadza rod z ksiazecej dynastii rugijskiej; ma za tym przemawiac podobienstwo herbow. Poglad ten zakwestionowal slusznie A. Malecki, ktorego zdaniem herb Zarembow bardziej podobny jest do herbu czeskiej rodziny Lidlow z Lidlowa i Myslowa niz rugijskiego. W koncu XIII i poczatkach XIV w. spotykamy mnostwo herbow przejetych z Czech przez polska szlachte. "Gdyby Zarembowie poczatek swoj wzieli z ksiazat rugijskich, byliby zachowali z pewnoscia tradycje tej swietnej paranteli. Albert z 1230 r. nie wydaje sie pierwszym w Polsce czlonkiem rodu pochodzacego z dynastii ksiazecej. Na dokumencie paradyskim komesa Bronisza wymieniony jest na trzecim miejscu od konca, stad A. Malecki slusznie przyjmuje, ze potomek panujacej dynastii nie bylby tak traktowany.
W 1232 r. synowie Alberta - Arkembold i Szymon wystepuja juz jako osoby pelnoletnie, ojciec byl wiec juz czlowiekiem w wieku podeszlym, stad - zdaniem A. Maleckiego - musialby przybyc do Polski przynajmniej w pierwszym dziesiecioleciu XIII w. Nie mogl wtedy jednak przyniesc herbu z Rugii, bo wladcy Rugii go jeszcze nie mieli. Przy tym Albert nie mogl byc swiezym przybyszem, skoro jego synowie juz w pierwszej polowie XIII w. zajmuja wysokie stanowiska (sedziego poznanskiego i wojewody kaliskiego). Ostatecznie A. Malecki uznal, ze jezeli "rodzina nalezala do zywiolow naplywowych, to przybyla chyba jeszcze do Polski w w. XII, w tym czasie miala tu protoplaste".
E. Zernicki-Szeliga - pomijajac geneze rodu i opierajac sie na wczesniejszych heraldykach - herb Zarembow wyprowadza z Niemiec lub Czech. W przekonaniu A. Wlodarskiego poczatkow rodu nalezy poszukiwac w czasach Mieszka I i jego nastepcow, a protoplasty na Zachodzie. W. Dworzaczek wyprowadza rod od Alberta.
Protoplasta zajal sie rowniez K. Jasinski. Na podstawie Dlugosza, ktory pod 1225 r. podaje informacje o zlupieniu klasztoru benedyktynow w Mogilinie przez Wladyslawa Odonica z pomoca "filiorum Johannis, Albrachti et Laurentii, autor sprowadzil genealogie najdawniejszych Zarembow do Jana. Powstaje pytanie, czy mamy tu rzeczywiscie do czynienia z Zarembami. K. Jasinski przyjmuje, ze Dlugosz przejal imiona stronnikow Odonica z zaginionego zrodla. Tozsamosc Alberta (Albrachta), syna Jana, z Albertem - ojcem znanych Zarembow Arkembolda, Jana i Szymona, uwaza za pewna. Istotnie przemawia za tym - poza tozsamoscia imienia i wspolczesnoscia wystepowania - fakt, ze obydwaj sa stronnikami Odonica. Dodatkowego argumentu dostarczaja imiona brata i ojca Alberta, powtarzajace sie w rodzie Zarembow.
Wydaje sie, ze operujac argumentacja K. Jasinskiego poczatki rodu mozna cofnac jeszcze bardziej wstecz. Na orginalnych dokumentach Odonica z 1208 r. na liscie swiadkow spotykamy Jana Jankowicza. Za tozsamoscia tego Jana z wyzej wymienionym Janem przemawia tozsamosc imienia, wspolczesnosc wystepowania. Nie wykluczone, ze nalezal tez do otoczenia Odonica. Jego ojcem byl Janko, ktorego w naszym przekonaniu mozna uznac za protoplaste znanych nam Zarembow wielkopolskich (Jan Pakulski, "Rod Zarembow w Wielkopolsce w XIII i poczatkach XIV wieku", Torun).

02:02 Hrs. Budzi mnie siusiu.