Tuesday, September 08, 2026

Czlonkom polskiego

Stanu Szlacheckiego obowiazuje tylko jedna konstytucja: KONSTYTUCJA RADOMSKA 1505 ROKU. "Ostatecznym zabojczym akcentem dokonujacym jakby egzekucji Stanu Szlacheckiego, byla Konstytucja Polska tz. marcowa z 1921 r., ktora w art. 96 nie uznala tytulow szlacheckich i stan ten ostatecznie zniosla. Herb zostal pozbawiony ochrony prawnej, ale znaczenia spolecznego nie utracil. Rzeczypospolita Polska nie uznaje przywilejow rodowych ani stanowych, jak rowniez zadnych herbow, tytulow rodowych i innych, z wyjatkiem naukowych, urzedowych i zawodowych" - BOGUSLAW JERZY HR. ZAJACZKOWSKI h. Zaremba.
*** "Dzieje naszego narodu - to dzieje rodow Rzeczypospolitej w minionych wiekach. To historia licznej szlachty, tworzacej i ksztaltujacej oblicze kraju. Kazdy z tych rodow pozostawil po sobie swoja, czesto bardzo chlubna spuscizne historyczna. Kazdy z tych rodow pieczetowal sie swoim herbem rodowym. Czesto godlo rodowe sluzylo tylko temu, jednemu rodowi. Wiedza heraldyczna - to wiedza o historii Polski. Niezwykle wdzieczna do poznania, poniewaz barwna i zywa. A ponadto, wielce frapujaca, gdyz okresla genealogie rodow na ogromnej przestrzeni historycznych przemian dziejowych. Zaniedbano mocno w Polsce XX wieku te piekna, interesujaca wiedze - jaka jest heraldyka" - BOGUSLAW JERZY HR. ZAJACZKOWSKI h. Zaremba.
*** "Swiat pelen jest wilkow, ktore uskarzaja sie na rogi owiec" - ALBERTO MORAVIA. *** "Rozpoczela sie okupacja Donalda Tuska" - PAWEL KUKIZ. Ale postawa berlinskich elit pokazuje, iz jest on jedynie realizatorem pewnego planu, ktory zostal upubliczniony w Niemczech. Na lamach "Berliner Zeitung" Klaus Bachmann juz 21 pazdziernika 2023 roku, a wiec szesc dni po wyborach, nawolywal do silowej rozprawy z PiS-em. Jak podkreslal, "zmiana nastapi jedynie poprzez autorytaryzm". A w artykule pt. "Czy Donald Tusk zostanie autokrata, ktory zreformuje panstwo?", opublikowanym 11 grudnia w "Berliner Zeitung", daje swoiste przyzwolenie koalicji 13 grudnia na silowe "wyzwolenie" Polski z rak Polakow, aby kraj nad Wisla "zeuropeizowac" - czyli wlaczyc na zawsze w projekt niemieckiej Europy. Niemiec sugeruje, iz Tusk "moze posluzyc sie pretekstem do ogloszenia stanu wyjatkowego i ograniczenia podstawowych wolnosci, zmiazdzenia i zakazania partii przeciwnej, wywarcia presji sedziow i sady przedstawienia czolowym przedstawicielom pokonanych oferty nie do odrzucenia: ocaleja, jesli dostarcza wystarczajaca ilosc materialu obciazajacego na ich bylych kumpli. Ale ktory demokratyczny maz stanu chce przejsc do historii jako ten, ktory chce ocalic demokracje, calkowicie ja zniosl?" [...] Victoria Grossmann, stala korespondentka "SZ" w Warszawie, i Verena Mayer z pewnoscia znaja "demokratyczne" metody, ktore Niemcy stosowaly podczas okupacji. Jedna z nich byla zasada zbiorowej odpowiedzialnosci. Kazda akcja polskiego podziemia skutkowala zabijaniem w odwecie niewinnych, losowo wybranych ludzi. Jak pisze Jan Karski w "Tajnym Panstwie": "Na prowincji Niemcy postepowali jeszcze bardziej perfidnie. W kazdej wsi lub miasteczku sporzadzali listy z nazwiskami. Trafiali na nie na trzy lub cztery miesiace ci, ktorych niemieccy administratorzy gotowi byli obarczyc 'zbiorowa odpowiedzialnoscia'. Tacy zakladnicy nierzadko bywali przyjaciolmi, wspolmalzonkami, krewnymi albo czlonkami rodzin wielu osob z konspiracji... Ludzie z podziemnej organizacji wiedzieli, ze w odwecie za kazda przeprowadzona akcje zostanie powieszona pewna liczba zakladnikow. Ale nie bylo wyjscia - ruch oporu musial dzialac. (...) Takiej nieslychanej podlosci nigdy Niemcom nie przebaczymy ani nie zapomniemy. Sprawimy, aby nasze dzieci nie zapomnialy o tej wprowadzanej przez okupanta zasadzie odpowiedzialnosci zbiorowej". Dzis nowe pokolenie Niemcow wspiera niszczenie naszej panstwowosci. A potem beda wmawiac Europie, ze Polakom niepotrzebna jest panstwowosc. Bo tylko Niemcy i Bruksela wiedza, co to demokracja. Namiestnik Tusk dostal wolna reke w odbijaniu Polski z rak Polakow. Nowa forma okupacji RP. Raport Ordo Iuris przytacza zaledwie 20 przykladow agresywnego niszczenia instytucji panstwa polskiego od przyjecia w stylu Putina mediow publicznych do atkow na niezaleznych dziennikarzy i niezalezne stacje TV Republika, TV Trwam, W Polityce czy tez bezprawne podwazanie legalnosci funkcjonowania Krajowej Rady Sadownictwa... Pelna lista owej destrukcji panstwa winna obejmowac co najmniej kilkaset przypadkow, w tym wtargniecie do Palacu Prezydenta Dudy, najscie policji na prywatne mieszkanie prezydenta Nawrockiego, skazanie na kare wiezienia 71-letniego Adama Borowskiego za publiczne wyrazanie swej negatywnej opinii o osobistym prawniku Tuska, Romanie Giertychu (Piotr Grochmalski, "Dekalog strategicznych katastrof Tuska. Czesc I. Nie ma bodaj wiekszej katastrofy, jakiej doswiadczamy, niz niszczenie fundamentow naszej panstwowosci przez ekipe Donalda Franicszka Tuska", GAZETA POLSKA, 2 wrzesnia 2026). ***
"W tamtym czasie laczylem dzienne studia z bardzo intensywna praca zarobkowa i treningami sportowymi. Pracowalem co noc po 12 godzin, nazwijmy to wprost, to bylo takie "strozowanie" - na budowach, w jachtklubach - no, a w ciagu dnia normalnie uczestniczylem w zajeciach, bo studiowalem dziennie. Pracowalem 244 godziny w miesiacu. Do tego trenowalem cztery razy w tygodniu. Jedyna "ulga" bylo to, ze podczas nocnego strozowania zawsze moglem znalezc kilka godzin na czytanie. Zawsze znalazlem sobie jakis kat, zaszywalem sie gdzies w strozowce miedzy kaloszami i robotniczymi strojami i czytalem. Zdarzalo mi sie organizowac prowizoryczne miejsca do pracy na klatkach schodowych czy w piwnicach pustostanow na budowach - czasem doslownie z kawalkow styropianu robilem sobie improwizowana lezanke, stawialem lampke i czytalem ksiazki, przygotowujac sie do zajec. Pozniej na godzinke czy dwie zasypialem, po czym rano szedlem na studia. Ja wiem, ze dzisiaj to sie moze wydawac smieszne, ale moje zycie wtedy naprawde tak wygladalo" - PREZ. KAROL NAWROCKI ("Skad sie wzial Karol Nawrocki. Andrzej Nowak Rozmowy z prezydentem RP"). ***
"Wszystko to razem wziete, cala te prace, prowadzono w obecnosci i pod specjalnym nadzorem rabinow - ktorzy kontrolowali kazdy ruch i non stop konsultowali sie z Zydami na wysokich stolkach, w Izraelu i za Oceanem - z zastrzezeniem, ze po zbadaniu szczatki wroca na miejsce" - WOJCIECH SUMLINSKI MALGORZATA GRUPA. - Prosze posluchac - przerwal mi bez ogrodek. - Bez watpienia widzimy oczywiste klamstwa srodowisk zydowskich, nieprawdopodobna skale manipulacji i w oparciu o to, a takze o inne dowody, jestesmy prawie pewni, ze przypisywanie tej zbrodni Polakom to mistyfikacja. Ale skad mamy wiedziec na pewno - bez "prawie" - co wydarzylo sie tamtego tragicznego dnia, skoro dowodami manipulowano, swiadkowie zmieniali wersje, jak rekawiczki, a dowodu rozstrzygajacego, czyli ekshumacji, do dzis nie pozwolono przeprowadzic? O tym wlasnie mowie: twarde "dane", niepodwazalne dowody, spoczywaja pod ziemia, zakopane doslownie i w przenosni. Wszyscy o tym wiedza, ale nikt nic z tym nie robi, a srodowiska zydowskie, ktore chetnie posluguja sie slowem prawda, robia absolutnie wszystko, by ta pozostala zakopana pod ziemia. Absuradalna sytuacja. - Prawdopodobnie pewni ludzie boja sie ekshumacji. - Prawdopodobnie powinni sie bac. - Bo rozumieja, ze bez ekshumacji pozostajemy w sferze bardziej lub mniej wiarygodnych, ale jednak spekulacji. - Tak. Postawa srodowisk zydowskich wskazuje na determinacje, robia absolutnie wszystko, by zostalo tak, jak jest. Wiemy, ze na przerwanie ekshumacji nalegal rabin Michael Schudrich, ktory w 2001, po odkryciu niemieckich lusek przez profesor Grupe, nieomal rozrywal szaty, krzyczac, ze Polacy rozdrapuja rany innych, leczac wlasne kompleksy i tuszujac klamstwa. Niedlugo pozniej ten sam czlowiek powiedzial jakby nigdy nic, ze przeciez decyzje podjal polski minister sprawiedliwosci - Lech Kaczynski, i to jego nalezy pytac, dlaczego przerwano ekshumacje. A; a gdy minelo jeszcze troche cczasu, dodal, ze Polacy przerwali ekshumacje, bo wiedzieli, ze jesli zostalaby zakonczona, swiat poznalby dowody na polska zbrodnie. Na koniec ten sam czlowiek obwiescil swiatu, ze sprawa zostala zamknieta i do ekshumacji w Jedwabnem nie dojdzie juz nigdy, bo on i inni Zydzi nigdy sie na to nie zgodza. - Straszliwie pokretne, ale logiki nie ma w tym zadnej... - Bo tu nie chodzi o logike. Schudrich twierdzi, ze chce prawdy, a jednoczesnie do dzis nie zgadza sie na ekshumacje, ktora w tej sprawie jest jedyna droga prowadzaca do prawdy - o jakiej logice my tu w ogole mowimy? Powiedzialbym, ze to raczej rozdwojenie jazni, gdyby nie to, ze widze tu po prostu przebieglosc i chytra strategie, mozliwa do przeprowadzenia tylko dzieki gnusnym elitom i zydowskiej V kolumnie. Inaczej tego wyjasnic sie nie da, to po prostu niemozliwe. Jest tu u nas duzo zgnilych jablek, lisow pilnujacych kurnika, prosze pana. W tej historii pozornie mamy wszystko: znamy manipulatorow i skale mistyfikacji, ale bez ostatecznego dowodu w postaci ekshumacji, tak naprawde nie mamy nic (Wojciech Sumlinski Malgorzata Grupa, "Ekshumacja: Ludobojcy w masce ofiar"). ***

No comments: