A blog written by the leader of the Polish Nobles' League in Canada, Mr. Edward Kuciak from Toronto, Canada.
Saturday, January 14, 2006
Zmeczylem "Wprost"
Najblizszy na Pomorzu od Ustki to koszalinski Szpital Wojewodzki na 20 miejscu w elektrokardiologii. Nie sa to dobre wiesci dla niemlodej i schorowanej Zarembianki z Wolynia, ktore swe ostatnie lata spedza nad morzem, w uroczej Ustce. Mowi, ze czuje sie dobrze i zdrowo, ma dobra opieke, dobrych ludzi Bog dal, wspaniale zdrowe powietrze + dietetyczne obiadki, ktore wykupuje jej syn z Kanady w pobliskiej szkole. Spacerki na jodowym powietrzu po promenadzie dobrze robia na stawy i caly system oddechowy. Pod reka szpital, a jak i trzeba to i doktor do mieszkania przyjdzie. Jednym slowem, zyc nie umierac. Oczywiscie teskni za synami w dalekiej Ameryce.
100 lat dla Mamy z okazji jej urodzin wypadajacych 16 stycznia! I nich jej Ustka tam sluzy!
Jeszcze jakby polskie wladze dali wolynskim emerytom takie pieniazki miesiecznie, jak daja stalinowskim bandytom, to wybedzeni z Kresow potomkowie szlachty mieliby wspaniale, krolewskie zaiste zycie. Chociaz na te swoje stare lata.
Toronto zostalo zaatakowane tym razem nie sarsem, czy ptasia grypa, a ludzmi dobrej woli, ktorzy chcieliby wyzwolic miasto z ucisku gangow i amerykanskiej przemocy.
Z Ameryki przyjezdzaja zastepy ekspertow i doradcow w dziedzinach od zwalczania partyzantki miejskiej do pyschologow roznej masci. Koscioly ewangielickie wysylaja swoich pastorow. W debacie kanadyjskich liderow politycznych Toronto stalo sie "hot potato".
Harper mysli o czolgach na ulicach. Layton o wylapaniu glosow wszystkich letnich liberalow w najblizszych wyborach. Zaczyna tez obutym butem policjanta stukac o prawie i porzadku. Nawet stonowal z legalizacja marihuany. Jest teraz tylko za dekryminalizacja. Czyli daniu jeszcze wiecej wladzy dla policji i wzrostu przestepczosci. Dziwne czasy ida. Na "Expatpolu" zabralem glos w tej sprawie w temacie "Zmiana warty?" (http://expatpol.com/modules.php?name=News&file=article&level=toronto&sublevel=&sid=27878).
Nawet Polak z Nowego Yorku pan Sliwa przyszedl z pomoca. Jego Guardian Angels juz patroluja ulice, ale torontonska policja, jak i burmistrz miasta, moj sasiad zreszta, pan David Miller, nie sa za bardzo im przychylni. Wiadomo, konkurencja dla policji i to do tego darmowa. Tak nie moze byc. My podatnicy musimy placic przeciez nadgodziny policjantom i podatki co roku musza wzrastac. A tu jakas polska Sliwa nie bedzie nam zabierala tego zrodla dojenia pieniedzy od bogatych i glupich Torontonians, prawda?
Jak tak meczylem "Wprost" na tronie, rzucilo mi sie kilka wycinkow godnych przytoczenia.
"Waldemar Kuczynski rowniez w "GW" glosi, ze "oddalismy zbyt wielka wladze jednej osobie, posuwajac sie ku kajdankom, ktore moga sie zatrzasnac". W Polsce zapanowalo "Pol cwierci [12,5 proc.] dyktatury". Dlaczego? Bo wybrano PiS i Lecha Kaczynskiego. Przez wiele lat III RP mielismy postpeerelowska wiekszosc w parlamencie, prezydenta z tego samego obozu i dominacje postkomunistow we wszystkich sferach zycia, ale wtedy tych, ktorzy mowili o zagrozeniu dla demokracji, Kuczynski kwalifikowal jako oszolomow. Zagrozeniem dla demokracji okazuje sie mniejszosciowy prawicowy rzad i prezydent z tego obozu" (Bronislaw Wildstein, "W imie tolerancji i demokracji. Fakty w nagonce na PiS i Kaczynskiego nie maja znaczenia. Zbozny cel usprawiedliwi wszystko").
"Pojawily sie opinie, ze "bracia Kaczynscy rekami prokuratury dokonaja politycznych rozliczen z obozem Lecha Walesy, byla premier Hanna Suchocka i Janem Rokita". To przeciez za ich rzadow doszlo do dzialan tajnych sluzb przeciwko prawicowym partiom. Bracia Kaczynscy wielokrotnie oskarzali Belweder i rzad Suchockiej o inspirowanie tej akcji sluzb. Jan Rokita, ktory kierowal wtedy kancelaria premier Suchockiej, oswiadczyl, ze jest "za odtajnieniem wszystkiego, co jest do odtajnienia". Kto jak kto, ale Jan Rokita dobrze pamieta, ze za rzadow premier Suchockiej funkcje prokuratora generalnego, ktory zatwierdzal wnioski UOP o zgode na zalozenie podsluchow, pelnili kolejno Zbigniew Dyka i Jan Piatkowski, obaj ze Zjednoczenia Chrzescijansko-Narodowego, ktorego politycy sa teraz filarem PiS. Jesli wiec UOP podsluchiwal politykow opozycyjnych wobec owczesnego rzadu i prezydenta, to zgadzali sie na to ministrowie sprawiedliwosci z dawnej partii premiera Kazimierza Marcinkiewicza, ktory w rzadzie Suchockiej byl wiceministrem edukacji" (Grzegorz Indulski Jaroslaw Jakimczyk, "Operacja Inwigilacja. Komu zaszkodzi ujawnienie akt inwigilacji prawicy?")
"Bo WSI sa jak narkotyk - wprowadzaja politykow w trans i uzalezniaja" (Grzegorz Indulski Jaroslaw Jakimczyk, "Wojskowa Siatka Interesow").
"Rokita zreszta mentalnie rozni sie zbytnio od braci Kaczynskich, a jego akces do obozu rzadzacego jest tylko kwestia ceny i sprzyjajacych okolicznosci" (Leszek Miller, "Usmiech Marksa").
"Kiedy tygodnik "Wprost" na poczatku roku zaproponowal, by teczki SB upublicznic w Internecie, politycy PO i PiS przescigali sie z poparciem. "Podpisuje sie obiema rekami. Jesli opublikujemy teczki w Internecie, skoncza sie nieczyste gry" - zachwalal akcje "Wprost" Jan Rokita. "Zawartosc wszystkich teczek SB w Internecie? Dlaczego Nie? Kolejne proby blokowania rozliczenia z przeszloscia nic nie daja poza zla krwia" - wtorowal mu Jaroslaw Kaczynski" (Robert Mazurek, "Teczkoza. Ujawnione w Internecie akta SB nikomu juz nie odbiora rozumu, nie dadza iluzorycznego poczucia wladzy").
"Bywaja tez hochsztaplerzy, ktorzy zarabiaja na ludzkiej latwowiernosci, ale przy okazji ujawniaja jakas swoja slabo skrywana fobie, jak na przyklad Dan Brown ze swoimi "rewelacjami" na temat Chrystusa i Marii Magdaleny" (Jan Winiecki, "Hochsztapler z misja").
"Zydzi z Polski zawsze zajmowali centralne miejsce w swiadomosci historycznej zarowno Zydow, jak i w swiadomosci historycznej Polakow. Niezaprzeczalnym faktem jest to, ze w ciagu ostatniego tysiaca lat Polska byla jednym z najwazniejszych miejsc dla 3,5 mln Zydow. Niezaprzeczalne jest tez to, ze w okresie Zaglady na ziemiach Polski zamordowano ponad 3 mln polskich Zydow, a setki tysiecy z calej Europy rowniez znalazlo smierc w komorach gazowych gigantycznej fabryki smierci stworzonej przez nazistow. Polska stala sie dla narodu zydowskiego czyms w rodzaju przekletej alei. Po Zagladzie wiekszosc polskich Zydow opuscila te ziemie - czesciowo z motywow syjonistycznych, tak silnych w Polsce przedwojennej, a czesciowo pod naciskiem komunistycznych wladz. W ten sposob zerwalismy dialog miedzy obu narodami. I to az przez dwa pokolenia" (Szwach Weiss, "Wspolnota Pamieci. Mieszkancy i wladze Czestochowy wzorowo pielegnuja pamiec po zydowskich mieszkancach tego miasta").
PIERS NA CUKRZYCE
Dlugie karmienie piersia sluzy takze zdrowiu matki. Amerykanscy uczeni pod kierunkiem dr Alison Stuebe z Harvard Medical School dowiedli, ze organizm kobiety w okresie laktacji ma wieksza wrazliwosc na insuline i lepiej sobie radzi z przemiana glukozy. W efekcie karmiace matki sa mniej narazone na zachorowanie na cukrzyce typu 2, ktora wiaze sie m.in. z otyloscia i brakiem aktywnosci fizycznej. Co wiecej, kazdy dodatkowy rok karmienia piersia zmniejsza ryzyko zachorowania na te chorobe az o 15 proc (Know-How).
POWSTANIE W JUDEI
W 66 r. n.e. w Judei wybuchlo powstanie przeciw Rzymowi. Prokurator prowincji wyruszyl na czele armii do Jerozolimy, ale zostal pokonany. Nieudana okazala sie tez kolejna proba stlumienia powstania. Gajusz Cestiusz Gallus probowal oblegac Jerozolime, ale braki w zaopatrzeniu i nieudolne dowodctwo doprowadzily do porazki Rzymian. Cesarz Neron postanowil wyslac do Judei bardziej doswiadczonego dowodce - Wespazjana. W 67 r. n.e. Wespazjan rozpoczal szturm na miasta Galilei. Poniewaz Zydzi nie mieli regularnej armii, walka ograniczala sie do oblezen. W 70 r. n.e. dowodztwo objal syn Wespazjana, Tytus, ktory okazal sie jeszcze lepszym strategiem niz ojciec. Wespazjan przejal w tym czasie wladze w Rzymie i mogl udzielic pelnego poparcia wojskom w Judei. O upadku powstania zadecydowalo oblezenie Jerozolimy, ktora padla 11 wrzesnia 70 r. n.e. Miasto zostalo zburzone, a swiatynia spalona. W Jerozolimie zginelo okolo 1,1 mln Zydow, a 900 tys. trafilo do niewoli (rozne zrodla podaja rozmaite liczby) (Marta Landau, "Manufaktura w klasztorze. Essenczycy nigdy nie mieszkali w Kumran i nie byli autorami tzw. zwojow znad Morza Martwego").
Niektorzy badacze na przykladzie kanadyjskiego Quebecu wykazuja zbieznosc miedzy wzrostem radykalizmu a nadchodzacym demograficznym regresem. W tej katolickiej prowincji, kiedys najplodniejszym regionie swiata, gdzie kobieta rodzila srednio czworo dzieci, tendencje secesyjne przybraly najbardziej na sile w latach 60. i 70. ubieglego stulecia, kiedy gwaltowny spadek przyrostu naturalnego zrodzil obawy przed roztopieniem sie w anglosaskiej i protestanckiej wiekszosci. Dzis Quebec, pogodzony z typowym dla swiata uprzemyslowionego wzkaznikiem rozrodczosci ponizej 1,5, zrezygnowal z radykalnych dazen niepodleglosciowych (Waldemar Kedaj, "Bomga w beciku. Demograficzna implozja w koncu obejmuje takze panstwa muzulmanskie").
Jozef Stalin mial 16 lat, gdy postanowil zostac wielkim poeta. Pisal wiersze nostalgiczne i bardzo romantyczne. Udalo mu sie nawet opublikowac kilka utworow w popularnym w Rosji czasopismie literackim "Iweria". Redaktor naczelny pisma przepowiadal pozniejszemu dyktatorowi poetycka kariere. Jednak pod koniec lat 90. XIX wieku Stalin zrezygnowal z pisania, stajac sie zawodowym rewolucjonista. Nadal jednak zapewnial: "Nie zapomne, ze jestem poeta. A wladza to takze rodzaj sztuki" (Iga Nyc, "Maly Realista Adolf. Gdyby Hitler byl lepszym malarzem, mogloby nie byc II wojny swiatowej i zbrodni nazistow").
Od pewngo czasu jedyni ludzie wladzy, ktorzy kontaktuja sie z mniejszosciami seksualnymi, to sluzby porzadkowe. Istnieje niebezpieczenstwo, ze zbyt czeste kontakty moga sie przerodzic w podejrzana zazylosc. Nie od dzis wiadomo, ze za mundurem geje chorem. Zdaniem seksuologow, jezeli tego typu macanki jak te w Poznaniu beda sie zdarzac czesciej, istnieje niebezpieczenstwo zasmakowania niektorych policjantow w tego typu akcjach, a co za tym idzie, realna grozba przejscia sluzb porzadkowych na strone gejow. Az strach myslec, co moze byc dalej. Skonczy sie tym, ze Kaczynskiego lapac za tylek bedzie jego wlasna ochorona, a Ludwik Dorn zacznie sie umawiac na randki z przystajnymi oficerami. No coz, nowe jedzie!" (Krzysztof Skiba," Nowe jedzie. Zdaniem ortopedow, nowe ze swej natury lubi hucznie wkraczac i ostro tupac" WPROST, 4 grudnia 2005).
W torontonskim programie polonijnym TV "Z ukosa", radny miejski, pan Milczyn mowi o Kanadzie, ze to "uczciwy kraj rzadzony przez uczciwych ludzi". Joanna Gaj natomiast udawadnia, ze Polacy juz we krwi maja szermierke, dlatego mamy tak duzo kanadyjskich szermierek polskiego pochodzenia. Zawsze uwazalem, ze tradycja rycersko-szlachecka siedzi w naszej krwi, tylko co niektorzy musza ja w sobie obudzic po dekadach ucieczek, tyranii, niewolnictwa i ukrywania sie.
Sniegowski natomiast przepytal trzech partyjnych reprezentantow. Konserwatyste Johna Znaczko. Liberala Marka Goldyna i NDP-ste Darka Kulczynskiego. W polityce spolecznej wszyscy sa socjalistami. Konserawatysta dba o rodzine i da $1200 becikowego na jej rozwoj. Liberal bedzie budowal zlobki i przedszkola, a Socjalista subsydiowal leki.
W sprawie bezpieczenstwa, Socjalista zniszczy ustawe antyterrorystyczna, ktora zniewala Kanadyjczykow. Konserwatysta natomiast widzi juz terroryzm na ulicach Toronto, podsycany groznymi narkotykami, czyli wysle brygady antyterrorystyczno-narkotyczne. Liberal natomiast dorzuci troche dzielnych policjantow na ulice metropolii.
Mam nadzieje, ze w sobote przyszlego tygodnia red. Sniegowski zaprosi reprezentantow partii nieobecnych: PQ, Zielonych i Partii Marihuany. Tej ostatniej popularnosc w moim okregu wyborczym wzrosla prawie o 100%, w porownaniu z poprzednimi wyborami.
Thursday, January 12, 2006
Marc Emery mowi
Ten grozny precedens zachwial fundamentami Kanady, panstwa ktore zbudowane zostalo na wartosciach wolnosci jednostki. Zenujace jest to, ze RCMP, policja federalna, ktorej zadaniem jest obrona wolnosci Kanadyjczykow, na rozkaz globalistycznej amerykanskiej agencji policyjno-wywiadowczo-wojskowej zaaresztowala swojego wlasnego obywatela, ktoremu grozi ekstradycja do USA i minimum 25 lat wiezienia. I ta policja ma w swojej nazwie "royal", czyli krolewska!
Ale nie tylko w Kanadzie jest wolnosc zagrozona. Globalistyczne KGB-DEA ma swoje biura w 65 krajach. Czyli prawie na calym swiecie. Lokalne policje sa jej podporzadkowane. Celem ich jest stworzenie "amerykanskiej wolnosci", czyli permannentenej trokistowkiej wojny z narkotykami.
Wojna ta doprowadzila do tego, ze w USA jest juz ponad 2.5 miliona wiezniow. Ten gulag amerykanski juz przescignal swoim ogromem Zwiazek Sowiecki. Nawet za najwiekszej Sowieckiej dominacji, nie bylo tam tak wielu wiezniow.
Statystyki aresztow w Stanach tylko za marihuane sa przerazajaca i bardzo wymowne.
2004 - 771,608
2003 - 755,187
2002 - 697,082
2001 - 723,627
2000 - 734,498
1999 - 704,812
1998 - 682,885
1997 - 695,200
1996 - 641,642
1995 - 588,963
1994 - 499,122
1993 - 380,689
Marc Emery stal sie bohaterem i wolnosciowcem w Kanadzie. Media kanadyjskie go rozszarpuja. Tysiace artykulow, wywiadow, analiz. Wiele publikowalem tu na swoim blogu. Natomiast polonijne tzw. "wolne" media ani mru mru. Wstyd w Kanadzie byc Polakiem!
No one said being editor and publisher of CC, director of Pot.TV, and President and Party Leader of the BC Marijuana Party would be easy. But consider the US Drug Enforcement Agency (DEA) declaration: "Emery and his organization had been designated as one of the (US) Attorney-General's most wanted international drug trafficking organization targets, only one of 46 in the world and the only one in Canada." Talk about a weight on my shoulders! The DEA considers me Canada's #1 drug kingpin!
On July 29 of this year, I was arrested in Canada for extradition to a US federal court in Seattle, where I have been indicted on charges of selling marijuana seeds that became plants, and spending the money I received. That's known as 'conspiracy,' 'manufacturing' and 'money laundering'. In these cruel times in the United States, under federal sentencing guidelines declaring me a "kingpin", I would get around 27 to 35 years in a federal prison. For selling seeds. Deliberately and proudly, and with clear political and cultural purpose, mind you. I confess all on pages 12-19.
I face more time in US jail for selling seeds than I would get if I were charged with multiple murder here in Canada, which is 25 years maximum (there is no death penalty here). Longer than a murderer would get, for selling seeds, something no one in Canada has ever been sentenced to even one day in prison for! Only two people have ever been convicted of seed selling in Canada since the law was on the books in 1968: myself in 1998, when I was fined $700 per count; and Ian Hunter in the year 2000, who received a $200 fine.
In 2005, there are over 100 cannabis seed companies operating in Canada. It is de-facto legal by most observations. People often think marijuana is legal here, but tens of thousands of people are arrested for possession every year. In almost four decades, only two people in Canada have been convicted of selling seeds though - and there's been no arrests or charges in the last 5 years. Cannabis seed selling is legal in the United Kingdom, Holland, Spain and most of Europe.
I might only have two years left in Canada before I am turned over to rot for the rest of my days in a US prison. Extradition seems likely unless there is a surge of outrage in both countries.
These are desperate times for me under such circumstances, but it's also a terrific opportunity. I'm doing more interviews than ever, at a daily rate. I'm going to be featured on 60 Minutes around the time you read this (go to www.cannabisculture.com for further news) and I'll be in hundreds of newspapers stories, magazines, TV specials, radio shows, pod casts, and movies, railing against the US drug war and its prison and punishment system.
Since my release in August on bail I've done interviews ceaselessly. When you hear me speak, or when you read of my work, I hope you find I represent dignity for our people and our movement. I don't want anyone to think that saving my skin is more important than the principles of liberating our people from the jails.
I'm certainly going to need you to harness your shock and anger about the extent to which the US federal government and police forces in North America are persecuting the cannabis culture.
There are more arrests for cannabis today than at any previous time in history. And, if they can put me away for the rest of my life in a cold US prison for leading the cannabis people, it will set an ugly precedent that could greatly inhibit our political and cultural advancement.
The US drug war imperils national sovereignty of every country. The DEA has offices in 65 nations, and is in the business of rounding up the cannabis culture, anywhere and everywhere. Legalizers and gardeners of all nations are now at much greater risk.
Greg Williams, Michelle Rainey, and I need petitioners and financial donations to our legal fees. We need people to print up pamphlets and pass them out. Talk it up on our behalf, talk about the drug war.
My days may be numbered and only the people of Canada, the United States and the world can save me. I tell Canadians in every interview, "if I get extradited to the USA, you'll never see me alive again," and I believe that to be true.
Wear one of my "No Estradition" t-shirts in solidarity with me! Send $25 (CDN) plus $7 shipping to Save the BC3 T-shirt, 15-199 West Hastings St., Vancouver, BC, Canada V6B 1H4. Include a note with your mailing address and shirt specifications: S/M/L/XL in black, red, white, or neon green.
If you donate $100 to our legal fees, I will send you an autographed copy of Cannabis Culture #1 Spring 1995, on hemp paper, (then called Cannabis Canada). This important first issue lays out my manifesto for the activities I would execute over the following 10 years. I will sign the cover and the '5 Conditions For Peace' statement that has been my activist credo since day one.
Donate online at www.cannabisculture.com/articles/4481.html or donate by mail to: Cannabis Culture No Extradition! Legal Defense Fund, 15-199 West Hastings, Vancouver, BC, Canada V6B 1H4.
Write me at marc@cannabisculture.com. Please email my assistant Jodie@cannabisculture.com to request the "No Extradition" PDF flyer and petition to print and distribute. We can also mail flyer and petition packages anywhere in Canada and the US, so you can spread the word and generate support in your town. Just email a request with your mailing address!
Thanks for being here with me at Cannabis Culture - which, by the way, the DEA called a "propagandist marijuana magazine".
OVERGROW THE GOVERNMENT!
Mac Scott Emery
(CANNABIS CULTURE ISSUE 58 DEC.JAN 2005/06)
POT CRUSADER USES RARE LAW
In the midst of all the banter between federal party leaders headed into the election of how they'd change laws to improve Canada, one man has taken his own stance in hopes of scoring a victory over marijuana laws.
Grant Krieger is set to square off against Canada's top court today in hopes of overturning his pot conviction. Krieger, who suffers from multiple sclerosis has admitted to growing and distributing marijuana for medicinal purposes. He was sentenced to a day in jail seven years ago for possession of 29 marijuana plants.
Trzy wazne ksiazki
1. "Koran" (http://www.discoverislam.ca/);
2. "Polacy w Kanadzie 2006" (http://www.polacywkanadzie.com/);
3. "Armorial czyli poczet herbow-klejnotow zacnych Polskich Rodow Rycerskich i Szlacheckich oraz moznych familii Rycerskich i Szlacheckich Wielkiego Ksiestwa Litewskiego" (http://szlachecki-klub-feniks.com/herbarz.htm).
Wednesday, January 11, 2006
Marihuana 3 - 1
Lider Liberalow Paul Martin jest za dekryminalizacja. Takze liderzy NDP (Jack Layton) i PQ (Gilles Duceppe) sa za dekryminalizacja.
Konserwatysta Stephen Harper jest przeciwko dekryminalizacji marihuany.
Ciekawe, Jack Layton zmienil ostatnio ton. Wczesniej byl za legalizacja.
W tej kwestii to jestem z Harperem. Dekryminalizacja jest bardzo niebezpieczna, poniewaz daje mozliwosc korupcji, przemocy i potezna wladze dla Policji.
Jak mozna pozwalac obywatelowi miec mala ilosc trawki do wlasnej konsumpcji, przy tym nie pozwalajac mu hodwac jej w domu, czy kupowac w legalnych sklepach? To jest bez sensu!
Albo calkowita legalizacja ziolka, albo dotychczasowe statu quo w tej kwestii. Dekryminalizacja nie ma co sobie za przeproszeniem dupy zawracac.
Obojetnie kto bedzie zwyciestwa wsrod tych czterech Muszkieterow wolnosci i praw czlowieka i tak nic sie nie zmieni w sprawie marihuany. Nie ma lidera z jajami, ktory otwarcie powiedzialby Kanadyjczykom -- KONIEC Z PROHIBICJA!
'Occasional social use of marijuana in college and some law school'
In California, at least, it seems admitting to having smoked pot in the past just doesn't cause much of an outcry anymore. It seems, if Internet blogs are to be believed, Peter Siggins, Gov. Arnold Schwarzenegger's former legal affairs secretary, was confirmed to San Francisco's First District Court of Appeal last week with no a peep of outrage over his admitted marijuana usage. Asked on his application form whether he'd ever illegally used drugs, Mr. Siggins wrote: "Yes. Occasional social use of marijuana in college and some law school. Last time probably in 1978 or 1979. I do not currently use any illegal drugs." Former U.S. President Bill Clinton was pilloried for just that. There is no record of whether Mr. Siggins actually inhaled.
Financial Post (NATIONAL POST, Wednesday, January 11, 2006).
HAMILTON -- Inside this temple, church and state have always mixed. In fact, they've long relaxed - sometimes even nude - and passed around a joint. I am beyond the purple door of the Church of the Universe. Call in advance, because the bell doesn't work, and church officials have to take down the many barriers that have thwarted recent breakins. It's the price of religious freedom when your particular sacrament is cannabis.
We are inside the temple - what was once the waiting area of a tattoo parlour on a tough stretch of Steel Town's Barton St. - and church elders are preaching the wisdom of voting the Liberals back into office. A cultural curiosity or not, these men spend more time considering politics and the laws we all live under more than do many voters
Mirrors are stacked against one wall, reflecting their views on everything from national unity to global nudity. The large display windows onto the street have been blocked by white Styrofoam insulation. From the knob of a nearby door, motion detectors dangle like leftover holiday decorations. A small upright organ is the only real hint of a traditional place of worship.
Rev. Brother Michael Baldasaro is passing a shared smoke to the church's founder, 73-year-old Walter Tucker, the son of a - 50 years ago - Saskatchewan Liberal MP and appeals court justice. The two friends are breathing back in the glory days of the Church of the Universe.
Tucker is a slight, quick man with an elfish, bearded face torn from the pages of Tolkien's Middle-Earth. His smiling eyes, tucked under a hemp-woven hat, could carry the front of a birthday card. Tired of a seasonal life as an electrician, he started this church in 1969. It was born at a water-filled quarry in Wellington County, which he named Clearwater Abbey.
His religion draws on everything from a variation of the Golden Rule - do not hurt yourself or anyone else - to a grab-bag of inspirations, including pagan holidays, the Knights Templar, Desiderata and even Canada Day. But most of all, it deeply and constantly draws on their sacrament - pot. "I remember 1,000 naked bodies - it was beautiful," recalls Baldasaro of the start of the church. Not everyone looks back so fondly. The days of Clearwater Abbey - the Woodstock of Canada, these men will tell you - were sometimes a controversial affair, with biker parties, disputes with police and reportedly the discovery of a corpse on the vast property in the mid-'70s.
The church later moved to an abandoned foundry in Guelph but, like Clearwater Abbey, members were given a push out by local officials who could not see beyond the smoke. Now the aging church hippies bide their time here - when they're not on the campaign trail or in court. Tucker and Baldasaro have spent more years challenging laws or fighting busts than most lawyers have spent wearing socks. Their names are associated with some interesting, even obscure, case law, including what's legally needed to kick someone out of a shopping mall.
They will again go to court in November over a pot bust here more than a year ago. Police came with a battering ram. Tucker said he'd open any door, if the men asked politely. Baldasaro, who at 56 years old looks like a larger and younger version of his mentor, ran in the last federal election. He can't remember just how many votes he ended up with, but it was enough to have him now running, again, for the mayor's chair in Hamilton.
Federally, the two men will vote Liberal come the 23rd. The NDP is ineffective and the Conservatives can't be trusted, the brothers reason. They point to everything from Conservative prime minister John Diefenbaker's dismantling of the Avro Arrow to the conception of the GST under the Tory government of Brian Mulroney in 1991. "(The Conservatives) would just put more police on the streets... that wouldn't solve out gun problem," Tucker says.
"I only know that the laws on marijuana will not be changed in the next five years if we vote Conservative," says Tucker. "They're draconian," he addes as clips his roach clip back on to his leather vest. Baldasaro had hoped the years since 1969 would have seen their particular sacrament available to everyone who wanted it. That their stoned temple would have moved out beyond the many locks and onto the streets by now.
Which is why, the cheerful elders of the Church of the Universe are somewhat pessimistic about the future, beyond the coming election. They believe we are on a slow slide into becoming Americans. That we're losing ourselves in habits far more threatening than pot. That we were once individuals and romantic free thinkers, but are now becoming sheep.
He once met with a police chief who proudly displayed a small copy of Rodin's The Thinker in his office yet apparently had no clue who the artist was who created it. "If we want to remain Canadian, we'll vote Liberal." Baldasaro tells me as we walk through the many rooms and levels of this unusual sanctuary. "Otherwise, they'll soon have to stuff a Canadian to remember what we looked like" (Thane Burnett, "Pulse of the nation", SUNDAY SUN, January 8, 2006).
MORE TROUBLE FOR B.C.'S PRINCE OF POT
Marc Emery is being investigated for violating finance laws in the 2004 federal election. Emery said he was visited by an Elections Canada special investigator about $6,500 he spent supporting the NDP. "I clearly - though unwittingly - broke the law by not registering as a 'third party participant' in the 2004 election campaign," Emery said in a post on his website. Under the law, a person who is not affiliated with a political party cannot spend more than $500 on a campaign unless registered with Elections Canada (DOSE 196, Wednesday 11 January 2006).
Tuesday, January 10, 2006
nianianianianiania
Zadnej wizji przyszlosci Kanady. Polityka zagraniczna jaby nie istniala.
Obronca ucisnionych, czyli dzieci, rencistow i "working families", socjalista Jack Layton, jak katarynka powtarzal, ze jest trzecia droga zawana NDP. Alternatywa dla amerykanskiego konserwatyzmu Stephena Harpera i liberalnej korupcji Paula Martina.
Quebecki nacjonalista Gilles Duceppe uparl sie, ze prowincja Quebec to osobna nacja i nie ma nic wspolnego z Kanada.
Liberal Paul Martin zachwalal federalizm i wspanialymi wynikami ekonomicznymi pod jego rzadami.
Konserwatysta Harper obiecuje korupcji ukrecic glowe i skonczyc z przestepczoscia raz na zawsze.
Socjalisci Layton i Duceppe widza zrodlo przestepczosci w biedzie i wyobcowaniu spolecznym mlodziezy. Martin uwaza, ze przestepczosc przychodzi z Ameryki razem z nielegalna bronia. Ale tylko Harper ma na przestepczosc lekarstwo - wiecej policjantow, przyslowiowego wojska i czlogow na ulicach Toronto plus nie-ma-zmiloj-sie prawa dla przestepcow.
O prawdziwym zrodle przestepczosci, czyli o prohibicji narkotykow nikt ani mru mru. Wojna z terroryzmem tez jakby nie miala miejsca w kanadyjskiej polityce.
4 championow demokrcji w Kanadzie nawet nie stanelo w obronie Jima Harrisa, lidera partii Zielonych, ktorego to nie dopuszczono do debaty. Nie wspominajac o liderze partii Marihuany, Marcu Emery, ktory jest pierwszym w Kanadzie wiezniem politycznym.
Greens file complaint with CRTC over Harris's exclusion from TV debates
The Green party has filed a formal complaint with Canada's broadcasting regulator over their leader, Jim Harris, being denied a spot in the televised leaders debates. "It is clear that these debates give those party leaders that are allowed to participate unique opportunities to put their parties' platforms to the electorate," Mr. Harris wrote in an affidavit attached to the complaint, filed this week. In past years, the CRTC has dismissed complaints from the Greens over being excluded. Although the party has never won a seat in the House of Commons, it garnered 4.3% of the vote in the 2004 election and is running candidates in all 308 ridings for the Jan. 23 vote (NATIONAL POST, Saturday, January 7, 2006).
NDP JOINS RIVALS IN WAR ON GUNS
BY ELIZABETH THOMPSON
SURREY, B.C. * The NDP joined the Conservatives and Liberals in calling for tougher action against gun crime yesterday, including support for several policies proposed by their rivals.
New Democratic Party leader Jack Layton unveiled a platform under which accused as young as 16 would be tried as adults if they commit crimes involving guns.
"If you take your gun to town, you forfeit the right for special consideration because of your age," said Mr. Layton, adding that 16 is old enough to drive and should be old enough to vote.
He also backed:
- A minimum four-year sentence for illegal possession of restricted firearms and a similar sentence for importing illegal guns into Canada.
- Arming border guards and beefing up border controls.
- Reversing the onus for bail on all gun-related crimes. Instead of the prosecution having to prove somebody is a risk to society, the onus would be on the accused to show they are not a danger.
The tough stance appears to mark a shift for the New Democrats, who are often perceived to have a softer approach to crime and justice than parties like the Conservatives, who put more emphasis on law and order.
Recent fatal shootings in Toronto, including the death of one of Mr. Layton's constituents, have focused attention on gun crime and juvenile crime.
CanWest News Service (NATIONAL POST, Saturday, January 7, 2006).
Christi loves Jack
Living in the Annex all these years must be making Globe columnist Christie Blatchford soft around the edges. She's gone goo-goo, ga-ga over NDP leader Jack Layton, cooing about the selection of songs on his iPod: he's such a boy. So impressed was Blatchford by Layton and friends on the campaign trail that it was "like getting into a warm bath." Seduced as Blatchford may have been, her blog reveals she had a hard time attracting the attention of young male campaign workers. Back to mustachioed cops, preferably with pockmarked faces, and firefighters, then (NOW January 5-11 2006).
HOT HOT HARPER
Stephen Harper was chosen best looking federal leader in an exclusive national poll conducted for 24 hours by Strategic Communications Inc. Harper topped closest rivals Jack Layton and Gilles Duceppe. Paul Martin came last, chosen by just 8.4 per cent of those surveyed (24 HOURS, January 9, 2006).
Monday, January 09, 2006
Za pol godziny debata
To w czasie rzadow partii pana Chretiena i Martina nastapila eskalacja zjawisk kryminogennych u mlodziezy. Do tego dodajmy katastrofalny poziom oswiaty i edukacji, kompletne rozprzezenie dyscypliny w szkolach, powszechne uzywanie narkotykow na terenie szkol, tak publicznych, jak i katolickich, jest dopiero wierzcholkiem gory lodowej (Andrzej Zaleski, "Elekcja - 2006", GONIEC 6-12 stycznia 2005).
Other crime-crackdown measures forwarded yesterday by the Conservative Party include:
* Preventing the decriminalization of marijuana (Stephanie Rubec, "The Crime Crackdown Game Plan", TORONTO SUN, Friday, January 6, 2005).
But that mass-media ecosystem has disappeared, replaced by the rip/mix/burn culture of the Internet with its blogs and podcasts, in which there is no longer any distinction between producers and consumers...
The blogosphere is notoriously dominated by right-wing voices (Andrew Potter, "Newsflash: cool's out. So is the counterculture's most misguided political posturing", MACLEAN'S Jan. 16'06).
Sunday, January 08, 2006
Ustka Newsweek Ozon
OZON
W temacie "Opinie o tygodniku" (http://www.ozon.pl/forum_34_0.html) Lewed napisal:
Tak ogladam te okladke z "Seksem" i "Niewola" i nie moge sie nadziwic, ze uzyli tych samych nog co Newsweek w swoim wydaniu z 27.09.2004 z "Patologia czy usluga". Ozon to taki mlodszy brat Newsweeka. Podpatrzy temat i skopiuje. Pamietacie te wydanie o marihuanie? Podobne spojrzenie na temat. Podobne strachy na lachy. Seks i dragi sie sprzedaja, eh?
Porownuje tak sobie tez wydania swiateczne Newsweeka (160 stron) i Ozonu (90 stron). Na Newsweeku Matka Boska z Dzieciatkiem Jezus. I na Ozonie. Z tym, ze na Ozonie Dzieciatko Jezus ciagnie cyca. Obnazona piers Matki Boskiej z wyraznie widocznym sutkiem. O co tu chodzi to nawet nie moge znalezc odpowiedzi w ostatnim wydaniu Newsweeka, gdzie o "Kodzie Leweda" duzo pisza.
Pozdrawia z bialym pokrytym Toronto, Lewed + wracam do czytania wydan swiatecznych.
2006-01-08 22:10
NEWSWEEK
Lewedek 07.01.2006 02:18
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Cos tu cicho. Wymiotlo wszystkich? Widze, ze moderator za to wymiotl wszystkie posty mojej podrobki "Leweda". Brawo. Przeciez on wyraznie macil i oczernial prawdziwego Leweda = pana Edwarda Kuciaka z Toronto.
Wlasnie przynioslem z Husarza nowego Newsweeka. Wewnatrz dwie ulotki. Jedna nie przyklejona (Lepsza perspektywa netia), a druga przyklejona "Na narty". Przyklejona wyraznie lepszym klejem, bo ladnie zeszlo nie pozostawiajac lepkich sladow. Do czytania wnetrznosci jeszcze sie nie dobralem. Zanosi sie dobrze, prowokujaca i tajemnicza okladka z "Opus Dei w rzadzie". Tajemnica teraz jest w modzie. Dlatego w blogosferze jest tak popularny "Kod Leweda".
Pozdrawiam wszystkich serdecznie z 7minusowego Toronto, Lewed + w dzien bylo tylko -6 i wspaniale slonce ("Co myslicie o zmianach na stronie" - http://newsweek.redakcja.pl/forum/forum.asp?Artykul=11971).
USTKA
Temat: BLOGIERKA (http://www.ustka.pl/forum/viewtopic.php?t=469).
Edward Kuciak Wyslany: Nie Sty 08, 2006 6:51 pm
Wskoczylem na wyszukiwarke blogow "Technorati" (http://technorati.com/) i wystukalem haslo "Ustka". Wyskoczylo 86 postow. Miedzy innymi jeden prowadzacy do ciekawego blogu fotograficznego "Album Ustka 2005". Autora z nickiem "mopett" (http://ustka.blogspot.com/). Bardzo ciekawy. Fajne fotki z Ustki. Przynosza ciekawe wspomnienia.
W blogosferze Ustka nie jest championem wsrod innych polskich miast, ale bije na leb i szyje Slupsk, ktory ma tylko 35 postow.
I tak trzymac! Moze Slupsk zdominowal media tradycyjne, ale w blogosferze rzadzi Ustka!
Z Toronto pozdrawia Lewed + mecze dwa wydania swiateczne Newsweeka i Ozonu.
Saturday, January 07, 2006
Wojciech Strahl
Wojciech Strahl to szlachcic pokadzielny. Jest tez honorowym czlonkiem Polskiej Ligi Szlacheckiej w Kanadzie. Mama z Polonskich h. Leliwa. Zbigniew Leszczyc w "Herbach Szlachty Polskiej" tak o zacnym klanie Leliwa powiada:
"W polu niebieskiem zloty ku gorze otwarty polksiezyc, nad nim szesciopromienna zlota gwiazda. Na helmie pawi ogon, na ktorym to samo co w herbie. Znachodzi sie takze pole czerwone w tym klejnocie. Ojczyzna Leliwy bylo rzkomo woj. sieradzkie. Pomnozenie herbu przez krzyz pod polksiezycem, jak go Dobinscy prowadza, zwie sie Dekaloga. Leliwa pieczetuja sie Polonscy, Litwa 1560 r. Sa galezia Chlebowiczow".
Wojtek jest zonaty. Zona szlachcianka z klanu Przegonia. Leszczyc o domu Przegonia tak powiada:
"Wyglada jak herb Ostoja, z ta tylko roznica ze miecz nie jest zlamany lecz w calosci. Na helmie smok wyrastajacy, oskrzydlony, w lewo zwrocony, z wysunietemi pazurami, z pyska zieje ogniem, w ktorym znajduje sie herb poziomo ulozony".
POETA I RZEZBIARZ Z TORONTO
Od tego spotkania w Polskim Centrum Kultury im Jana Pawla II w Mississauga mija juz siedem lat, a na kazde Boze Narodzenie i Wielkanoc otrzymuje od niego swiateczne zyczenia. Nie sa to jednak zwyczajne swiateczne kartki, ktorych jest pelno na rogu kazdej ulicy i w kazdym sklepie, ale specjalne przygotowane na te okazje - z fotografia rzezb lub ikon autora, z odpowiednim na dany czas wierszem i zyczeniami. Koperty tez nie sa pospolite, a zdobione zawsze wyklejka grafiki i niejednokrotnie zartobliwym rysunkiem. Zas w srodku nie tylko zyczenia znajduje, ale informacje o wystawach, nowych wierszach i ostatnich osiagnieciach. Mam to wszystko w moim domowym archiwum, z ktorego przy roznych okazjach korzystam.
Niemniej jednak te listy musialy sie troche odlezec i niczym figa ucukrowac, jak powiedzialby Mickiewicz, aby nabrac takich walorow i tresci, by mozna bylo sie zabrac z odpowiednim obiektywizmem za omawianie artystycznej dzialalnosci ich autora. Bowiem umyslilem sobie, ze po prezentacji tego biogramu, majacego spelniac tu role wprowadzenia czy wstepu, powiem w nastepnych numerach "Zycia Kaszub" o jego rzezbach i wierszach.
Urodzil sie w 1951 roku w Ustce, w rodzinie polsko-kaszubskiej (ojciec pochodzil z Nowego Klincza, a matka z Nowej Wilejki). Tam ukonczyl Technikum Budowy Okretow, a potem uczestniczyl w zajeciach z fotografii i filmu na Uniwersytecie Ludowym w Radawnicy. Nastepnie byl slupski Dom Kultury i spotkania ze Stefanem Morawskim - z mistrzem i nauczycielem. Zafascynowany sztuka i tworczym dzialaniem zorganizowal w Ustce, gdzie pracowal w Miejskim Domu Kultury jako instruktor fotografii i filmu, Klub Plastykow Amatorow, a takze Grupe Autorow Niezaleznych "G.A.N. Tartar". Rzezbil juz w mlodosci i musial czynic to dobrze, jezeli w roku 1978 dano jego prace do Atlasu Sztuki i Folkloru w Polsce.
Podczas stanu wojennego wyemigrowal do Niemiec. W Hamburgu trafil do Klubu Polskiego i zalozyl XXXVI Grupe Pielgrzymow Wychodzstwa Przymusowego. W roku 1982 wyjechal do Kanady i zamieszkal w Toronto. W 1984 roku wspolorganizowal tam Klub Inicjatywy Katolickiej, ktoremu prezesowal i moze jeszcze prezesuje od roku 1994. Przepieknie ukrasil trase pieszych pielgrzymek: Toronto-Martyrs-Shrine-Midland przydroznymi kapliczkami, ktore oczywiscie sam wykonal.
Zajmuje sie malarstwem, rzezbiarstwem, fotografowaniem, grafika i pisaniem wierszy. Jego prace mozemy znalezc nie tylko w Kanadzie i zbiorach prywatnych wielu krajow swiata, ale takze w Muzeum Pomorza Srodkowego w Slupsku, w Muzeum Zachodnio-Kaszubskim w Bytowie czy w warszawskiej Galerii Stara Kordegarda. Jest autorem wystaw Ikona Matki Boskiej i jej typy ikonograficzne, Narodziny Jezusa Chrystusa w tradycji i sztuce, Wyobrazenie krzyza w sztuce sakralnej, wystaw ktore prezentowal nie tylko w Toronto. Bral tez udzial w konkursie na Bozonarodzeniowa szopke, a w 1996 roku wystawil swoje rzezbione ikony w naszym konsulacie w Toronto. Z innych prezentacji warto takze pamietac o rzezbionych aniolach oraz ikonach wystawionych w 2003 roku w galerii Assembly Hall w Toronto. O jego tworczej aktywnosci najlepiej swiadczy, ze swoich wystaw mial kilkanascie, natomiast jego prace uczestniczyly w ponad stu wystawach zbiorowych, organizowanych w Kanadzie, USA, Niemczech... i Polsce.
Nie tylko rzezbi, wykonuje grafiki, fotografuje i zajmuje sie publicystyka, piszac do prasy polonijnej w Toronto, jak chociazby do "Zwiazkowca" czy "Glosu Polskiego", oraz do paryskich pism polonijnych czy do "Tygodnika Nowojorskiego", ale rowniez pisze wiersze, publikujac swoje poezje w Kanadzie, USA, Francji i w Polsce. W Stanach Zjednoczonych publikowal swoje wiersze w V, VI, VII, i VIII tomie Antologii poezji emigrantow, zas u nas mozna je znalezc w lubelskim almanachu poezji religijnej A duch wieje kedy chce (1998), w wielu zbiorach pokonkursowej poezji, jak chociazby w Wokol Staffa (2000) czy Dziewiec Muz (2001), w almanachu W niepokoju mysli (2002) czy w modlitewnej antologii Do Ciebie Ojcze... (2003). Ponadto znana jest mi tresc jego poetyckiego tomiku Powrot do zrodla, ktorego tytul wzial sie z zamyslu wystawy rzezbionych ikon Maryjnych.
W roku 2000 obchodzil trzydziestolecie pracy artystycznej, w ktora poetyckie slowo pomimo swej kruchej materii zapewne tez zostalo wliczone. Tym bardziej ze tak czesto prezentuje swoje wiersze na tle rzezbionych przez siebie ikon, a ikony na tle recytowanych podczas spotkan wierszy.
Jest znany i uznany, a swiadcza o tym nie tylko wyroznienia i nagrody, jak chociazby uzyskane w Toronto na wystawie Art Exhibition '90' i na Art Credo '92' i '93', czy otrzymane w Polsce za udzial w konkursach poetyckich, kiedy to w roku 2000 wyrozniono jego wiersze w Ogolnopolskim Konkursie Poetyckim o nagrode "Jesiennej Chryzantemy" oraz w III Ogolnopolskim Konkursie Litereckim im. Leopolda Staffa w Skarzysku-Kamiennej i kiedy w roku 2002 zdobyl I miejsce na V Ogolnopolskim Konkursie poetyckim "O Pioro..." Dowodzi to pewnego zorganizowania i prawidlowosci, jezeli za granica pokazuje glownie efekty swoich prac rzezbiarskich, natomiast w Polsce dokonania poetyckie. To ostatnie wymusza materia slowa, ktore wobec materii kamienia, metalu czy drewna ma zawsze ograniczony obszar przekazu. Slowem najlatwiej trafic do swoich, lecz wtenczas krag odbiorcow jest ograniczony, bo przeciez do Polonii sie glownie odnosi, natomiast rzezba, fotografia czy obraz sa poza bariera jezykowa i przemawiaja do kazdego. Mozna je eksponowac wszedzie, w Ameryce zas przede wszystkim, bo przeciez uznanie tam zyskane znaczy jeszcze stale dla artysty wiecej, niz u nas.
Poniewaz jego tworczosc ma charakter religijny, wiec za maksyme podczas jubileuszowej wystawy rzezbionych ikon przyjal podane na zaproszeniu slowa Roberta Tekieli: Sztuka ma przywilej wyrazania rzeczywistosci niewyslowionej, dwoch obszarow pozazmyslowych: stworzonej rzeczywistosci ponadzmyslowej oraz rzeczywistosci Bozej. Najwyzsza forma sztuki to ta, ktora probuje - z pewnym powodzeniem - dac naszym zmyslom poznanie odblasku Boga. Do tej dziedziny sztuki naleza dziela najwznioslejsze.
I na koniec trzeba wreszcie powiedziec, ze to wszystko jest o Wojciechu Strahlu, ktoremu nie sa obce ani Kaszuby, ani Koscierzyna.
Literatura: J. Bonikowski, Utrwalic kawalek rzeczywistosci i ludzkie uczucia, "Gazeta" (Toronto) 1999, nr 230; "Gazeta" 1999, nr 198, 230; "Zwiazkowiec" (Toronto) 2000, nr 5; Zaproszenie na Wystawe rzezbionych ikon Narodzenie Jezusa Chrystusa w tradycji i sztuce, Toronto-Mississauga, 11 grudzien 1999 - 15 stycznia 2000; A.Z. Judyccy. Polonia. Slownik biograficzny, Warszawa 2000; Noty o autorach, z: W niepokoju mysli. Almanach poetycki (Jastrzebie Zdroj, 2002); "Kurier" (Toronto) 2003, nr 21, 22 (Tadeusz Linkner, ZYCIE KASZUB, nr 9(19) pazdziernik 2005).
Wyszukiwarka penetrujaca blogosfere "Technorati" na haslo "Wojciech Strahl" wykazuje piec postow (http://technorati.com/search/Wojciech+Strahl/). Wszystkie linkuja na moj blog. To jest moja kontrybucja dla Wojtka - wrzucilem go do blogosfery!
Takze wczesniej na forum internetowym "Newsweeka" w temacie "Polonia" ukazaly sie takie wpisy:
Autor: lewy sprawozdawca Data: 30.10.2003 02:51
ART KNOWS NO BORDERS
An exhibition of Canadian and Polish artists commemorating the 60th anniversary of the Canadian Polish Congress and the Polish Institute of arts and Sciences in Canada. October 29 - November 21, 2003.
Wlasnie wrocilem z wernisazu. Ciekawy zestaw artystow; trzech malarzy (E. Krawecka, Anna Sharratt, Marian Mularczyk i jeden rzezbiarz (Wojciech Strahl). Kraweckiej walka swiatla z przestrzenia wyzwala ciekawe perspektywy, szczegolnie gor. Mularczyk zamyka sie w pastelowych mgielnych szuwarach, z ktorych wylaniaja sie beztwarzowe osoby jego jazni. Sharratt wycina ekspresje w portretowych twarzach z delikatna stygma witkiewiczowska. Strhal w swoich monumentalnych aniolach wykuwa nieznane slowa o wolnosci, Bogu i Ojczyznie.
Autor: Centrolew Data: 30.10.2003 21:42
Lewy, zapomniales podac tej wystawy adres (The Assembly Hall, 1 Colonel Samuel Smith Park Drive, Toronto).
Temat: "Sztuka Nie Zna Granic", w pelni odzwierciedla nie tylko game wyrazeniowo-uczuciowa tworcow, ich technik, ale takze aspekt geograficzny. Niektorzy rozpoczeli tworzyc juz w Polsce i kontynuja na emigracji. Niewatpliwie rzezba W. Strahla jest najbardziej rzucajaca sie w oczy. Tematycznie moze wzbudzac kontrowersje, a nawet szok i oburzenie. Patriotyzm, religia, wolnosc, to tematy ktore obecna skomercjalizowana, poprawnopolityczna i ateistyczno-laicka sztuka unika przekazywania. Strahl jest odwazny. Mocny. Uderza miedzy oczy swoim przeslaniem. Zachecam do obejrzenia tej wystawy.
Autor: Jerzy I. Data: 30.10.2003 23:05
Wojtek Strahl urodzil sie w tym samym miasteczku co ja, mieszkal w tym samym domu, chodzil do tej samej szkoly i tego samego kosciola co ja. Rodzina wierzaca, patriotyczna.
On sam bardzo lagodnego charakteru, wrazliwy, sprawiedliwy. Byl przesladowany w okresie PRL przez PZPR. Jestem pelen podziwu dla mojego sasiada, kolegi, przyjaciela. W jego rodzinnej Ustce, rzadzonej przez szumowiny komunistyczne, nikt nawet jednego slowa uznania nie wyrazil. Tam nikt nie wie (oprocz jego rodzonych siostr), ze Wojtek jest wspanialym artysta w Ameryce!
Gdy zaproponowalem, aby go zaprosili do wystawienia swoich rzezb, nie wiedzieli o kim mowie i na wszelki wypadek Burmistrz obiecal wyslac zaproszenie. Slowa nie dotrzymal jak kazdy Bolszewik.
Wojtek Strahl!!!!!!!
Autor: Lewed Data: 31.102003 02:26
Dlatego trzeba sie wsluchiwac w dusze artystow. Oni jak barometry wykazuja poprzez sztuke cisnienie wolnosci. W. Strahl jest przykladem artysty, ktory opisuje ten "wolny" swiat w swoich pracach, do ktorego uciekl z PRL-u, i do ktorego "nowa, demokratyczna" Polska obecnie dolacza. Jego krzyk - POZWOLCIE ZYC ANIOLOM WONOSCI, niestety jestrz krzykiem na puszczy.
Oraz na "Newsweeku" w temacie "NIEZNANE ROCZNICE - 3-Maja 12. rocznica zawiazania Polskiej Ligi Szlacheckiej w Kanadzie":
Autor: Lewed Data: 02.11.2003 04:44
Ostatnio duzo slyszy sie o Wojciechu Strahlu, artyscie z Toronto. Pracami jego "uswiecil" sobie rocznice 60-lecia swojego powstania Kongres Polonii Kanadyjskiej, wystawa jego prac w torontonskiej Assembly Hall. Prace Strahla sa wyjatkowe, takie inne. Nawiazuja do polskosci i religii katolickiej. Wystepuje tez w nich wiele motywow heraldyczno-monarchistycznych. Herbu Polski w wielu odmianach, herbow "Strahl" i "Leliwa" (po kadzieli jest z Polonskich h. Leliwa). Strahl jest artysta i katolikiem przez duze "K". Tworca pieszych pielgrzymek do Midland, Ontario (sanktuarium meczennikow Kanady). Ciekawostka jest, ze W. Strahl jest takze honorowym czlonkiem Polskiej Ligi Szlacheckiej w Kanadzie, a takze tworca Stowarzyszenia Artystow Katolickich w Kanadzie.
Autor: Jerzy I. Data: 02.11.2003 12:56
WOJCIECH STRAHL jest z USTKI!
Long Live Wojtek!
Obecnie najbardziej znani "artysci" usteccy Graniak (karykaturzysta) i Lubieniecki (malarz) swoja slawe rozpoczeli sluzac komunizmowi. Do tej pory chwala ten system. Miejscowa szumowina u wladzy, bardzo ich lubi i sie nimi opiekuje.
Strahl jest ponad tym bagnem.
Friday, January 06, 2006
Wonderful marijuana
Czytam wszystkie programy i zadna partia nie satysfakcjonuje mnie w 100%. Jestem za legalizacja marihuany, za skonczeniem rejestracji broni palnej wsrod Kanadyjczykow, za prywatnymi szpitalami i klinikami, za zmniejszeniem biurokracji rzadowej, za zmniejszeniem podatkow, za wiekszym udzialem Kanady w walce z terroryzmem i za skonczeniem globalistyczno-imperialistycznej amerykanskiej wojny z narkotykami.
Juz otrzymalem dwa zawiadomienia o wyborach.
(1)
FEDERAL GENERAL ELECTION
Monday, January 23, 2005
VOTER INFORMATION CARD
If your name and address appear on this card, you are registered to vote.
Keep this card. It will give you quicker access to your polling station.
THIS IS NOT AN IDENTIFICATION DOCUMENT
If this card is not addressed to you or contains errors, please call the toll-free number on the black.
To vote you must:
* be a Canadian citizen
* be at least 18 years old on election day.
Your electoral district: Parkdale--High Park
Election Day
Monday, January 23
You may vote from 9:30 a.m. to 9:30 p.m. at:
Keele Recreation Centre
181 Glenlake Avenue
Toronto
Advance Voting Days
January 13, 14 and 16
The advance poll will be open from 12:00 noon to 8:00 p.m. at the following adress:
Keele Street Public School
99 Mountview Avenue
Toronto
Other ways to vote
You may vote by mail or in person at your local Elections Canada office if you apply to do so no later than 6:00 p.m. on Thuesday, January 17.
Download the form from www.elections.ca or
TELEPHONE IMMEDIATELY
Your local Elections Canada office:
1 866 256-8238
Toll-free number
Remax West Building
200-1678 Bloor Street West
Toronto
If you need a language or sign language interpreter, or other special assistance, call before
6:00 p.m. on Thursday, January 19.
TTY 1 800 361-8935
for persons who are deaf or hard of hearing.
(2)
IMPORTANT REMINDER TO VOTERS
Have you received a voter information card like this from Elections Canda?
If yes, is the information accurate?
If no, contact us.
Please see reverse for more information.
ELECTION DAY: MONDAY JANUARY 23, 2006
PLEASE CONTACT ELECTIONS CANADA AT 1 800 463-6868
BEFORE TUESDAY, JANUARY 17, 2006, AT 6:00 P.M. IF:
* you did not receive a voter information card
* you received someone else's card, or
* the card has errors in your name or address
TO VOTE IN THIS FEDERAL GENERAL ELECTION YOU MUST:
* be a Canadian citizen
* be at least 18 years old on election day
IMPORTANT DATES
Advance voting days
Polls are open from noon to 8:00 p.m. (local time)
You may register at your advance poll. You will have to provide proof of identity and address.
Friday, January 13, 2006
Saturday, January 14, 2006
Monday, January 16, 2006
Election Day
You may register at your polling station.
You will have to provide proof of identity and address.
Monday, January 23, 2006
Other ways to vote
You may vote by mail or in person at your local Elections Canada office if you apply to do so by the registration deadline. Download the form from www.elections.ca or TELEPHONE your local office IMMEDIATELY.
Registration deadline
Tuesday, January 17, 2006, by 6:00 p.m. local time
How to reach Elections Canada:
By telephone:
toll-free in Canada and the United States 1 800 463-6868
toll-free in Mexico 001 800 514-6868
from anywhere in the world (613) 993-2975
TTY: for persons who are deaf or hard of hearing 1 800 361-8935
By Mail: 257 Slater Street, Ottawa, Ontario K1A 0M6
By fax: 1 888 524-1444
www.elections.ca
MARIJUANA 'WONDERFUL' SHOULD BE LEGAL, LAYTON SAYS
NDP leader 'blowing smoke to make point, his predecessor says
BY TROY REEB
OTTAWA * Marijuana is a "wonderful substance" that should be legalized says NDP leader Jack Layton, who accused the Liberal government of not going far enough with its plan to decriminalize the possesion of small amounts of the drug. Canadians must be able to freely purchase or grow their own pot, Mr. Layton said in a recent interview with Pot TV, a Vancouver based Internet site. The Liberal government is planning to decriminalize possession of 10 grams or less of marijuana for personal use. It recently reduced the amount to be decriminalized from 15 grams. In a videotaped segment on the site, Mr. Layton appeals directly to pot smokers, encouraging them to join the NDP and help create "a legal environment in which people can enjoy their marijuana in the peace and quiet of their own home or in a cafe." Martin Cauchon, the Justice Minister, told Global National it would be "irresponsible" to do as Mr. Layton suggests and remove all penalties for marijuana. "He should consult Health Canada, and he would understand cannabis is a harmful product and people shouldn't be using cannabis." "Maybe he's trying to take over the Marijuana Party," joked Canadian Alliance MP John Reynolds, who also accused Mr. Layton of making "irresponsible" comments. "I think everyone knows Jack Layton well enough to know he often blows smoke to make a point," said New Democrat MP Alexa McDonough, the former party leader. In Saskatoon yesterday for an NDP rally, Mr. Layton acknowledged that his use of the word wonderful to describe marijuana was "sensational." But he insisted his comments would not alienate the party's grassroots. "The current law being proposed is going to make it a criminal offence to pass a joint from one person to another," he said, adding that without providing for a legal supply of marijuana, the government could actually be boosting organized crime. Marc Emery, the marijuana advocate and seed salesman who runs Pot TV, told Mr. Layton, "We're looking for someone - I don't want to use the word 'saviour' - but we're looking for someone like yourself." Global National (NATIONAL POST, Saturday, November 8, 2003).
'Wonderful' marijuana
Re: Marijuana 'Wonderful,' Should Be Legal, Layton Says, Nov. 8. Jack Layton, leader of the federal NDP, may have broken a political taboo, but his comments won't surprise the millions of Canadians who, from time to time, use marijuana "responsibly." Marijuana, used in moderation, can induce a gently altered mental state that not only enhances enjoyment of food, music, love-making, etc., but might sometimes genuinely enhance certain kinds of thinking. In a carefully controlled experimental study that my colleagues and I reported some years ago, there was clear evidence that, for some people, smoking marijuana can improve certain "right hemisphere" pattern recognition integration abilities, even while modestly reducing certain "left hemisphere" verbal-analytical abilities. Whether this trade-off is worthwhile would presumably depend on what one wants to accomplish while "high." Richard A. Harshman, professor, department of psychology, University of Western Ontario, London, Ont. (NATIONAL POST, Wednesday, November 12, 2003).
Partia Liberalna (Liberal)
Pomimo kilku zasadniczych posuniec rzadu liberalow, takich jak porozumienie w sprawie sluzby zdrowia z jesieni 2004, zalegalizowanie marihuany i zalegalizowanie malzenstw tej samej plci, wciaz na nich spoczywa ciezar skandalu sponsorskiego.
Nowa Partia Demokratyczna (NDP)
Legalizacja marihuany
Partia ta popiera legalizacje i oczekuje od panstwa sprawowania kontroli, tak aby nie uzywano marihuany ze szkoda dla zdrowia. Uwaza, ze niezalegalizowanie bedzie zachecalo do niezgodnego z prawem handlu narkotykami i tworzylo kryminogenny klimat. Rozpoczety przez liberalow proces legalizacji marihuany zostal przerwany wraz z upadkiem rzadu (GAZETA 4, 6-8 stycznia 2006).
Uzalezniony George Michael
George Michael uwaza, ze najwiekszym bledem, jaki popelnil w zyciu, bylo uzaleznienie od marihuany.
Muzyk, ktory uzaleznil sie do narkotyku po smierci swojego partnera Anselmo Feleppy, przyznaje, ze chociaz udalo mu sie zerwac z nalogiem nikotynowym, prawdopodobnie do konca zycia bedzie musial palic marihuane. "Dzieki Bogu nie pale juz papierosow, ale ciagle popalam skrety z marihuany, chociaz bardzo staram sie z tym walczyc. Zaczalem palic w wieku 30 lat, kiedy umarl Anselmo. To byla najglupsza rzecz, jaka w zyciu zrobilem i najbardziej tego zaluje" (ZYCIE, 15 - 21 grudnia 2005).
Thursday, January 05, 2006
eNDProhibition
by Dana Larsen (11 Dec. 2005)
If you are a Canadian who loves freedom and hates the drug war, then it's time for you to become a New Democrat.
If you want live in a Canada which is strong and free, a nation which resists American imperialism and rejects the war on drugs, then you must absolutely support Canada's New Democratic Party in this federal election.
Canada is in the midst of a federal election, and when this election is over there will remain four parties in Parliament. For most Canadians, the choice is between the Conservatives, the Liberals and the NDP. It is vital to the future of our country that the NDP have as many seats as possible.
This is a time of change in the Canadian political scene. The Liberals have become discredited and their political dominance continues to drop. Yet the Conservatives have failed to produce policies which resonate with a majority of Canadians. With Quebec dominated so completely by the Bloc Quebecois, it will be difficult for any party to secure a solid majority.
It is likely that Canada will have a succession of minority governments until a new stability is achieved. During this period of political restructing there is an unprecendented opportunity for the NDP to make dramatic political gains.
There are many regions in Canada where the NDP has a very good chance of picking up more seats. Although the NDP is unlikely to form government in this election, it is well-positioned for growth over the coming years, and will certainly continue to play a very key role in government.
Parties on the drug war
For those of us who see Canada's drug war as a major campaign issue, there is no other choice than the NDP. Canada's NDP has been firm in their stand against prohibition for many years, and Jack Layton has repeatedly articulated his views in support of ending the drug war.
In comparison, Conservative Leader Stephen Harper has said that if his party gains power, he would shut down Vancouver's safe injection site and introduce two-year mandatory minimums for most drug traffickers. Harper most ominously declared a two year mandatory minimum for marijuana growers as well. This will fill the jails and devastate the cannabis culture in unprecedented ways.
Liberal leader Paul Martin prefers to play both sides of the fence, claiming that he will "decriminalize" marijuana with a bill that will actually widen the possession net and also double the maximum penalties for cultivation and sale of pot.
Only the NDP backs a sane and realistic pot policy. The NDP campaign has not yet brought out their formal crime and justice platform. However, in a December 9 interview Jack Layton once again made it clear that the federal NDP backs a non-punitive system that includes "rules around marijuana use, personal use, age, driving, trafficking, mass production and marketing."
End Prohibition with eNDProhibition
I have been a marijuana activist for all of my adult life. I ran for the Canadian Marijuana Party in 2000, and for the BC Marijuana Party in 2001. In 2003 I joined the NDP, and I have been happy with the response I have received from within the party.
In order to support Jack Layton and other federal NDP leaders in their firm position against the drug war, I have formed a group called eNDProhibition, the anti-prohibition wing of the NDP. eNDProhibition also serves to encourage Canada's various provincial NDP parties to back the federal NDP stance.
I urge any Canadian who recognizes the harms caused by the global drug war to join the NDP, and also join eNDProhibition. By joining the NDP and working inside the party, we can help to elect as many NDP MPs as possible, and also ensure that the party maintains its strong position against thd drug war (http://www.cannabisculture.com/articles/4587.html).
23 stycznia 2006 znow bedziemy mieli mozliwosc wyrazenia swojej opini na temat rzadu federalnego. Ostatni raz mielismy te sposobnosc w czerwcu 2004 roku. Redakcja "Gazety" bedzie starala sie przyblizyc Panstwu wizerunek polityczny 10 okregow w Ontario, w ktorych zamieszkuje 5 proc. lub wiecej wyborcow polskiego pochodzenia.
Oto one:
1. Etobicoke Centre, Toronto
2. Etobicoke Lakeshore, Toronto
3. Parkdale High Park, Toronto
4. Hamilton Stoney Creek
5. London North Centre
6. Mississauga East - Cooksville
7. Mississauga Erindale, Mississauga
8. St. Catharines
9. Mississauga - Streetsville
10. Windsor West
Statystycznie, obywatele Kanady mowiacy po polsku stanowia 1,61 proc. ludnosci Kanady. Ta liczba zwieksza sie do 2,58 proc. jesli wliczymy w to Kanadyjczykow niemowiacych po polsku, ale takich, ktorzy sami sie zaliczaja do grupy polskiej...
Jako grupa etniczna w niewielkim stopniu interesujemy sie polityka. Tylko 50 do 60 proc. obywateli zaliczanych do Polonii glosuje w wyborach federalnych (Elzbieta Betowska Tadeusz Lojko, "My - Polacy i wybory", GAZETA 242, 16 - 18 grudnia 2005).
Polonia jest podzielona na dwa obozy, ktore najprawdopodobniej nigdy nie beda myslaly o sobie jako o jednej spolecznosci. Ten powazny podzial jest wina obu stron i jest spowodowany brakiem umiejetnosci mowienia po polsku. Jezyk okazal sie bariera, ktorej sami nie jestesmy w stanie pokonac. Ci, ktorzy glownie posluguja sie jezykiem polskim, nie uwazaja tych, ktorzy nie mowia po polsku, za Polonie (Elzbieta Betowska, W czym tkwi problem?", GAZETA 242, 16 - 18 grudnia 2005).
Przychodze dzisiaj z pracy do domu, a tam w drzwiach kolorowa blyszczaca ulotka:
Peggy NASH FOR MP PARKDALE-HIGHT PARK
http://peggynash.ca/
"Peggy Nash will make such a fine Member of Parliament for Parkdale-High Park. The issues she raises are the issues that Parkdale-High Park cares about. And you will never, as constituents, feel neglected. I daresay that Peggy Nash will prove to be the most conscientious MP that voters could possibly hope for."
Stephen Lewis
Former Canadian Ambassador to the United Nations
Peggy Nash is simply the best choice. She'll make sure Toronto gets the funds it needs-for transit, affordable housing, child care, the environment and settlement services. We don't need another Liberal with no voice. Peggy is our city-builder. We need Peggy Nash to be Toronto's champion in Ottawa."
Mayor David Miller
A Champion for Democracy
It was a great honour to be chosen as an Official Observer from Canada to monitor the December 2004 Presidential Elections in Ukraine.
Peggy Nash: A Woman of Principle
"I've known Peggy Nash for a long time. She's a woman of integrity, intelligence, and compassion. What more could any of us want in a friend or a politician?"
June Callwood
Writer and Journalist Chair, Campaign Against Child Poverty
"Peggy Nash has been a leader in the equity and human rights movement. She is a woman of integrity and principle. Peggy will be a formidable MP in Ottawa."
Bromley L. Armstrong
Member of the Order of Canada, Order of Ontario and former Ontario Human Rights Commissioner.
It's time to send Peggy Nash to Ottawa
416-769-5072
Peggy Nash Campaign
2062 Dundas Street West
(at Pacific)
peggynash.ca
NDP
* A Parkdale-High Park resident for more than 20 years
* Raised three sons who attended Runnymede, Howard, Humberside and Western Tech. public schools
* A chief negotiator for the Canadian Auto Workers, working with major car manufacturers, and the service sector
* Speaks French and Spanish
* United Way Campaign Cabinet Member
* Ontario Coalition for Better Childcare Council Member
* METRAC (Metropolitan Action Committee on Violence Against Women and Children) Past Director
* Active in Equal Voice, a multi-party organization committed to electing more women to Parliament
* Avid runner with marathon experience
Wednesday, January 04, 2006
Za darmo wodka dla bezdomnych
Free booze leads to healthier homeless: Study
Giving homeless alcoholics a regular supply of booze may improve their health and their behaviour, the Canadian Medical Association Journal said in a study published yesterday.
Seventeen homeless adults, all with long and chronic histories of alcohol abuse, were allowed up to 15 glasses of wine or sherry a day - a glass an hour from 7 a.m. to 10 p.m. - in the Ottawa based program, which started in 2002 and is continuing.
After an everage of 16 months, the number of times participants got in trouble with the law had fallen 51 per cent from three years before they joined the program, and hospital emergency room visits were down 36 per cent.
"Once we give a small amount of alcohol and stabilize the addiction, we are able to provide health services that lead to a reduction in the unnecessary health services they were getting before," said Dr. Jeff Turnbull, one of the authors of the report. "The alcohol gets them in, builds the trust and then we have the opportunity to treat other medical diseases... It's about improving the quality of life."
- Reuters (24 HOURS, January 4, 2006).
Tuesday, January 03, 2006
SLADAMI POLSKICH HERBOW
W pierwszej czesci armorialu autor, chcac zachowac pelna wiernosc historyczna swego dziela, oparl je na orginalnych cytatach najznakomitszych heraldykow i genealogow polskich. Utrzymanie ducha czasow dla dziel powstajacych w przeszlosci mozliwe jest - jak to pokazano w tym herbarzu - tylko przy wiernym zachowaniu wymowy, pisowni i tresci orginalu. Zabieg ten niewatpliwie wplynie na pozyskanie czytelnikow zafascynowanych zabytkowymi formami pisarstwa sredniowiecznego. W drugiej czesci herbarza autor zamiescil herby i biogramy zyjacych potomkow rodow arystokratycznych i szlacheckich. Nawiazal tez do odradzajacego sie ruchu rojalistycznego w Polsce, wlaczajac herby i biogramy szlachty zrzeszonej w Unii Polskich Ugrupowan Monarchistycznych.
Dzielo to ma niezwykle cenny walor - moze bowiem stanowic interesujaca lekture dla wszystkich. I dla fachowcow, historykow, amatorow, ale i dla mlodziezy i dzieci. Potrafi w kazdym rozbudzic zylke badacza chetnego zglebic wiedze na interesujacy temat. Godne podkreslenia jest i to, ze autor przytaczajac legendy czy tez fakty historyczne, ktore legly u podstaw ukladow herbowych, skrupulatnie przestrzega zdolnosci percepcyjnej czytelnika, zwazajac, aby nie znudzic go zbyt dlugim opisem. Dodajac do tego piekne, starannie opracowane graficznie kolorowe herby - uczta dla oka i duszy gwarantowana.
ELZ
Boguslaw Jerzy hr. Zajaczkowski, Armorial, czyli poczet herbow - klejnotow zacnych Polskich Rodow rycerskich i szlacheckich oraz moznych familii rycerskich i szlacheckich Wielkiego Ksiestwa Litewskiego, Wydawnictwo Diecezji Pelplinskiej "Bernardinum", Pelplin 2005 (PRZEGLAD, 13 listopada 2005).
Monday, January 02, 2006
Polonijne wycinki noworoczne +
Juz we wspomnianych wyzej opracowaniach udowadniam, ze mordy nacjonalistow ukrainskich na ludnosci ukrainskiej dokonywane byly na podlozu ideologicznym...
W latach 1941-1950 smiercia meczenska zginelo co najmniej 80.000 ludnosci ukrainskiej. Trzeba miec swiadomosc tego, ze dla OUN - kto nie byl z nimi, ten byl wrogiem, podejrzanym o "komune", o pomoc Polakom itp., a takich nalezy zniszczyc...
16 grudnia 1944 r. banda "Szyrokiego" rozprawila sie z zonami wojskowych, ktore przybyly na punkt zborny, aby odwiedzic mezow i synow przed wyslaniem ich na front. Nozami rozpruto im brzuchy, piersi przekluto bagnetami, nosy poobcinano, wykluto oczy...
Nalezy konstatowac, ze ujawnienie tych zbrodni szerokim masom czytelnikow pozwoliloby lepiej zrozumiec, ze zbrodni na ludnosci polskiej dopuscili sie nie Ukraincy jako tacy, ale stanowiacy niecaly 1 proc. zbrodniarze sposrod tego narodu (Wiktor Poliszczuk, "Tragizm ukrainskiego narodu", GONIEC, 18-24 listopada 2005).
Wyrok historii? Historia jest dobra na wszystko, nowe opium dla ludu. Mowia, zesmy wrocili w stare granice, zesmy wreszczie wskoczyli we wlasciwa koleine, ze jedyna sluszna - to Polska Piastowska. Za Piastow - bywalo - mielismy pod soba milion osiemset tysiecy kilometrow kwadratowych, szosta czesc Europy. Sprawiedliwie czy nie, slusznie czy nie, ale - bylo! Ostal nam sie z tego jeno kadlubek, wyjatkowego wiec cynizmu potrzeba, by nazywac to slusznym i sprawiedliwym. Co czwarty Polak zyje za granica, nie zawsze z wyboru, czesto - z wyroku. Podobno historii, ktora jest dobra na wszystko, nie dla wszystkich jednak, najmniej dla slabych, ktorych slaboscia - dazenie do wolnosci i sprawiedliwosci, poczucie honoru i wstret do gwaltu, zrownanie waszego z naszym, odrzucenie niegodnych srodkow, nawet za cene niespelnienia celu...
Narod polski (zwlaszcza juz w XX stuleciu, kiedy wymordowano wiecej Polakow niz Zydow) przezyl swoj holocaust, swoj shoah, swoja hekatombe, ktorej swiat sie nie wstydzi. Ba, swiat co rusz - a to w Moskwie, to znow w Berlinie czy Paryzu - upomina nas, ze to my powinnismy sie wstydzic, ze raz po raz pokazujemy swiatu odniesione rany, ze przypominamy o naszych krzywdach i cierpieniach. Niestety, nie potrafimy, jak nasi starsi bracia w wierze, domagac sie nowej Norymbergi czy Hagi za antypolonizm. Nie potrafimy dobrac sie do kont szwajcarskich, do zbiorow paryskiego Luwru czy petersburskiego Ermitrazu. Bo i nigdy nie potrafilismy przedlozyc korzysci nad wartosci. My, Polacy. Wmawiaja nam wiec, ze wszystko co zle, dotknelo nas na wlasne zyczenie...
Dopoki moglismy rzadzic sie sami, a tak bylo w I Rzeczpospolitej, funkcjonowalismy jako swietnie zorganizowana zbiorowosc. Rzeczpospolita szlachecka, tak brutalnie postponowana, byla niedoscignionym dla wielu krajow wzorem nowoczesnego demokratycznego (sic!) spoleczenstwa...
Poki Polacy w Polsce rzadzili sie sami, Zydzi byli u nas bezpieczni. Swiat nie chce tego pamietac. Gorzej zapominaja sami Zydzi. Wielu z nich, zapieklych w antypolonizmie, probuje nas obarczac odpowiedzialnoscia nawet za zbrodnie hitlerowskie czy stalinowskie. Dziwnie sie sklada, ze sa oni bardziej dzis wyrozumiali dla Francuzow, ktorzy na ochotnika wysylali Zydow do gazu. Nie wolaja tez, ze Rosjanie to antysemici. Ba, Niemcom z rzadka juz wypominaja zbrodnie. Tylko Polakow oskarzaja wciaz o antysemityzm. Jakby nie wiedzieli, ze podczas okupacji hitlerowskiej Polakowi grozila smierc nie tylko za ukrywanie Zyda, ale nawet za podanie mu kromki chleba...
Gdyby Polska nie otwierala sie przez wiele stuleci na Zydow, przeciwnie - na wzor innych "cywilizowanych" panstw i narodow - izolowala sie od nich i przesladowala, nie byloby dzis problemu polskiego antysemityzmu...
Wracajac jednak do Rzeczypospolitej szlacheckiej, nie ulega kwestii, ze byla ona nowoczesnym, swietnie zorganizowanym panstwem. Wbrew stereotypom nie szlachta Polske krzywdzila, lecz magnateria (dzis tez oligarchowie gubia kraj), tymczasem do tej pory wytyka sie szlachcie warcholstwo, zwlaszcza - oslawione liberum veto...
Zatem i "garb szlachecki" nie jest nam ciezarem, lecz cennym dorobkiem. Nie bez powodu Artur Gorski tak oto pisal u zarania II Rzeczpospolitej:
"Konfederacja barska, rok 94, rok 31 i rok 63 to szereg przegranych Polski dawnej. Powiedzieli sobie ci ludzie: melius honeste vinci - jak na rycerzy przystalo. I dzialali honeste, choc mieli do czynienia z wrogiem, ktory krzywoprzysiegal, lamal traktaty, bil falszywe pieniadze. Oni zawsze sadzili innych wedlug siebie.
Skonczyla sie tedy szlachta polska i jej dzieje. Ale nie skonczyla sie szlacheckosc. Bo szlacheckosc to wiara w czlowieka. Polska szla i zyla przez wieki wiara w czlowieka. A to jest zasada demokracji. Jakoz narod wszedl z wielka wszechswiatowa fala demokracji, stworzyl ustroj republikanski, uspolecznil rzad, wielonarodowe obszary powiazal federacja, przekreslil dazenia zaborcze.
Ten ustroj demokratyczny przyjal jednak w Polsce swoj wlasny typ i wyraz - szlacheckosc. Polske cechuje szlacheckosc. Nie arystokratyzm (Jacek Indelak, "Hanba czy chwala, garb czy skarb", GAZETA 247, Boze Narodzenie 2005).
Wybrano w tym celu dzien 4 listopada - rocznice uwolnienia Moskwy od najezdzcow polsko-litewskich w roku 1612...
Tego dnia w czasie Powstania Kosciuszkowskiego 1794 roku wojsko feldmarszalka Suworowa - rosyjskiego bohatera narodowego, wzielo szturmem polozone na prawym brzegu Wisly miasto Praga i wymordowalo jego ludnosc cywilna. Takiej rzezi Polska nie widziala od czasow najazdu tatarskiego w XIII wieku. Wrzask gwalconych i mordowanych kobiet slychac bylo po drugiej stronie Wisly. Sam Aleksander Suworow - znany ze sklonnosci do blazenady, biegal po ulicy z dwoma indykami pod pachami i wolal: "Niech przynajmniej te niebozeta ujda calo" (Antoni Zambrowski, "Rozmowa Putina z wiernym ludem", GONIEC, 18-24 listopada 2005).
Prawde powiedziawszy - przypuszczam, ze kiedys podziekujemy za to Putinowi. Przypominajac czasy, gdy Polacy kilkakrotnie zdobywali Moskwe, lejac Ruskich tam i z powrotem, Putin podnosi nasza zanizona przez ostatnie lata samoocene. Nawet Napoleon nie byl wart tego, zeby go wspominac! ("Janusz Sanocki, "Putin, daj kartoszku!", GONIEC, 18-24 listopada 2005).
Przed 200 laty Rzeczpospolita szlachecka zgubily egoizm i warcholstwo magnatow (NOWE DROGI, sierpien 1968, "Uroki zycia w PRL-u", GONIEC, 18-24 LISTOPADA 2005).
Gazeta: Co Pani radca moze polecic Polakom powracajacym do kraju po dluzszym pobycie w Kanadzie, pragnacym w Polsce zalozyc firme? Czy jakos im pomagacie?
W. Samborska: Zadnej takiej deklaracji staramy sie nie lekcewazyc i w miare mozliwosci dzielimy sie wiedza, ktora mamy, choc nie lezy to bezposrednio w zakresie naszych zadan. Tak naprawde bowiem naszym zadaniem jest przyciaganie do Polski znaczacych inwestycji kanadyjskich, a okreslenie to w rozumieniu Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, ktora w porozumieniu z placowka pilotuje te sprawy w kraju, oznacza wielkosc inwestycji powyzej 1 mln USD. Ale doskonale rozumiemy potrzebe poszerzenia wiedzy przez tych, ktorzy na nastepnym etapie zycia chcieliby znow sprobowac swojej szansy w Polsce. Jest ich teraz coraz wiecej, bo w Polsce otwieraja sie nowe mozliwosci i zyciowe perspektywy sa wieksze niz np. kilkanascie lat temu... ("Pomagamy w prowadzeniu handlu przez ocean -Rozmowa z pania Wanda Samborska, radca handlowym i konsulem RP w Toronto", GAZETA 247, Boze Narodzenie 2005).
Osobiscie nie widze PO jako partii polskiej prawicy, jako partii polskich konserwatystow czy w ogole demokratow. To partia oportunistow, w ktorej wielu czlonkow ma lewackie korzenie i nie za czyste rece. To partia w wiekszosci ludzi, ktorzy mysla, ze byli urodzeni do rzadzenia jesli nie swiatem, to chociazby Polska. I nie po to, aby sluzyc jej i Polakom, a tylko sobie (Marian Kaluski, "Najwazniejsza dekomunizacja!", GONIEC, 18-24 listopada 2005).
MPB: A wiec anonimowosc to mrzonka, czyli tacy tchorze, ktorzy nie maja dosyc odwagi, by sie ujawnic, nie sa bezkarni?
BW: Juz parokrotnie uczestniczylem w dyskusjach na ten temat w scislym gronie fachowcow. W zasadzie doszlismy do jednej sensownej konkluzji - anonimowosc w sieci jest mozliwa, ale tylko teoretycznie ("Ciemna strona Internetu", Wywiad Malgorzaty P. Bonikowskiej z Boguslawem Wnuczko, GAZETA 247, Boze Narodzenie 2005).
Dzis mamy w Polsce taka sytuacje, ze partyjni dysydenci, a tym bardziej ich potomkowie, traktowani sa ze szczegolna atencja, jako ci, ktorzy rzekomo jako pierwsi "walczyli" z nieludzkim systemem. W takim rozumieniu syn czlonka Biura Politycznego KC PZPR, corka PRL-owskiego ministra czy syn stalinowskiego oficera, o ile zostali oni na skutek jakichs tam okolicznosci nagle odsuneci od wladzy - sa ludzmi szczegolnych zaslug i nie nalezy im wypominac rodzinnej tradycji i niechlubnej przeszlosci, bo juz jakby "odkupili" swe winy (Klara Gorska, "Ojcowie budowali Polske Ludowa, dzieci buduja IV RP?", GONIEC, 18-24 listopada 2005).
"Europa, ze swoja religijna letnioscia, dokonujac amputacji pamieci, z ktorej chce wyrugowac slady chrzescijanskiego dziedzictwa, pograzona w konsumistycznym zgnusnieniu i bliska demograficznego samobojstwa, przypomina podstarzala ciotke, ktora przywiazana do hipisowskich hasel mlodosci nie dostrzega, ze w oczach mlodych jest smiesznie anachroniczna" - ocenia w eseju "Zabobonna Europa" Jaroslaw Gowin ("Zanim zaplona stosy czyli 'Allah akbar'", GONIEC, 18-24 listopada 2005).
Poniewaz jest to nieliczna grupa, wydaje sie, ze najbardziej wlasciwa nazwa jest Polonijny Salonik Dyktatury Opiniotworczej. Wsrod autorow e-maili przewijaja sie nazwiska osob od lat zwiazanych z redakcja "Gazety": A. Gettlich, M. Bonikowskiej, B. Ejbicha - wystepuje pod pseldonimami - oraz M. Kniata. Z e-maili wynika, ze dzialaniami koordynuje A. Gettlich, publikujaca w "Gazecie" i prowadzaca sekcje "Toronto" na portalu Expatpol...
Ta rzucajaca sie w oczy zaleznosc przezesa ZG KPK od konsulatu, mocno podkreslona przez samego Sobockiego w wywiadzie "Bieg przez pole minowe", spowodowala publiczna dyskusje, w ktorej padlo pytanie "komu ma sluzyc Kongres"?...
Zainteresowanie polskich wladz Kongresem kanadyjskim ma jeszcze inny, mniej znany aspekt: neutralizacja Rady Polonii Swiata - federacji organizacji polonijnych na swiecie. W Radzie mial duzy wplyw niedawno zmarly prezes Moskal z USA oraz Jan Kobylanski z Urugwaju, prezes Unii Organizacji Polonijnych w Ameryce Lacinskiej. Obaj panowie prezentowali niezaleznosc postepowania i poglady antykomunistyczne (Szymon Szczara, "Czy Kongres mozna uratowac?", GONIEC, 18-24 listopada 2005).
Wolnosc, odpowiedzialnosc, samokontrola, wiernosc zasadom i wartosciom stanowily kregoslup naszej cywilizacji. To byl kosciec zachodnioeuropejskiej kultury zakorzenionej w chrzescijanstwie. To dzieki niemu Europa osagnela i utrzymala przez kilka wiekow dominujaca pozycje w swiecie...
Oduczenie odpowiedzialnosci w naturaly sposob ulatwia odebranie wolnosci. Wolnosc jest trudna, dlugo sie do niego dorasta, a wiec, jesli odpowiednio wczesnie zinfantylizujemy dana osobe, zinternalizujemy w niej radosc z niewolnictwa, uczynimy nieswiadoma wlasnego statusu, sprawimy, ze sama bez bicia odda nam wlasna wolnosc na talerzu. Co wiecej, sprawimy, ze swoboda kojarzyc jej sie bedzie nie z wolnoscia, lecz ze sposobnoscia do natychmiastowej gratyfikacji naturalnych lub wyuczonych zadz (Andrzej Kumor, "Cywilizacja chlopaczkow", GONIEC, 18-24 listopada 2005).
Sunday, January 01, 2006
Polonijne wycinki noworoczne
Od razu przejde do rzeczy, zeby nie nudzic. Polska heraldyka ma wielowiekowa tradycje. Ja zajmuje sie wykonywaniem haftowanych herbow rodowych, polskich orlow historycznych, panoram i widokow miast.
Na razie nie stac mnie na zamieszczanie platnych ogloszen popularyzujacych moja dzialalnosc i w zwiazku z tym pytanie - czy jest mozliwosc, byscie Panstwo w kilku slowach napisali o mozliwosci zamowienia u mnie herbu, pomogli spopularyzowac...?
Prosze zajrzec na strone http://www.biw.pl (ciagle modyfikowana) i ocenic, czy to, co robie, warte jest polecenia. Przyznam, ze byloby mi bardzo milo...
Serdecznie pozdrawiam, Barbara Wasilewska, ("Poczta Gonca", GONIEC, 18-24 listopada 2005).
2. Nie zapieraj sie imienia swojego narodu, ani jego historycznych doswiadczen bo sa to jego wlasne korzenie, jego madrosc, chocby gorzka, jego powod do dumy.
3. Pamietaj o tym, ze gdziekolwiek rzuca cie losy, zawsze masz prawo, az po kres dni twoich, pozostac czlonkiem swej narodowej rodziny.
4. W najgorszych nawet okolicznosciach, zmieniajac srodowisko, obywatelstwo, nie wypieraj sie nigdy wiary i tradycji twych przodkow, jesli chcesz, by twoi bracia i twoje dzieci nie wyparly sie ciebie. Rodzino stan sie tak, jak Kosciol, nauczycielem i matka.
5. Szanuj swoj narod, pomnazaj jego dobre imie i nie dozwol, aby bylo naduzywanie dla politycznych, nacjonalistycznych, czy jakichkolwiek innych celow.
6. Nie dozwol, aby twoja rodzina, narod, byl przez kogokolwiek okradany, lzony, nieslusznie oczerniany.
7. Nie wywyzszaj siebie i swojego narodu ponad jego rzeczywiste zaslugi i ponad narody inne; raczej pokaz innym to, co w twoim narodzie jest najlepsze.
8. Ucz sie od innych narodow dobrego, ale nie powtarzaj ich bledow.
9. Pamietaj, ze miec rodzine-narod, jest to wielki przywilej wynikajacy z prawa czlowieka, ale i nie zapominaj o tym, ze Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiazek.
10. Pamietaj, ze jestes dzieckiem narodu, ktorego Matka i Krolowa jest Bogurodzica Maryja "dana jako pomoc ku obronie". Powtarzaj czesto modlitwe serc polskich: "Jestem przy Tobie, pamietam, czuwam" (o. Jurek Zebrowski, o. Marek Ignaszewski, o. Jerzy Naglewski, "Franciszkanskie przeslanie z Peterborough do miejscowej Polonii, do Rodakow z Toronto i okolic na Boze Narodzenie 2005 roku", GAZETA 247, Boze Narodzenie 2005).
Starsza siostra mowi, ze wolalaby sie "kontrolowac", gdy zdecyduje sie na samobojstwo, dodajac, ze "chce najpierw w zyciu wszystkiego sprobowac... miec wlasna hodowle marihuany" ("Przytlaczajace dowody zbrodni Polek?", GONIEC, 18-24 listopada 2005).
Sowieci jawnie szydzili z Polakow, mowiac iz "przyjazn" ZSRS z III Rzesza jest wieczna, a zeslancy ziemi ojczystej nie zobacza juz nigdy... Stalo sie wszak inaczej, bo hitlerowski tygrys skoczyl w koncu do gardla czerwonemu szakalowi.
Okres 1971-76 to kolejna, znacznie glebsza i dostatniejsza polska "mala stabilizacja", otwarcie na Zachod itp. Ale dosc szybko, w wyniku bledow rzadu oraz wad systemowych, nastaja ponownie "lata chude" (1977-80) oraz wielki kryzys ekonomiczny (Tomasz Serwatka, "Wigilie Polakow", GAZETA 247, Boze Narodzenie 2005).
Statystycznie na bezsennosc cierpia najbardziej:
- palacze marihuany (18,4 proc. w porownaniu z 13,2 proc. niepalacych ("Kanadyjska bezsennosc", GONIEC, 18-24 listopada 2005).
W 1994 r., papiez nadmienil, iz odwiedzenie Ur bylo zawsze jego pragnieniem. "Pielgrzymka do miejsc zwiazanych z dziejami biblijnymi nie moze nie rozpoczac sie w Ur, gdzie wszystko sie zaczelo", powiedzial. Jednakze w ostatniej chwili, pod koniec 1999 roku, Saddam Hussein, owczesny przywodca Iraku, odwolal zaproszenie. Ojciec swiety oglosil wowczas, ze w miejsce planowanej wizyty w Ur, ktora nie doszla do skutku, odprawi w Watykanie uroczystosc, bedaca przypomnieniem historii i doswiadczen Abrahama (Elzbieta Szlachetka, "Dziedzictwo Abrahama", GAZETA 247, Boze Narodzenie 2005).
Z kokainowym doswiadczeniem
Quebec Andre Boisclair, ktory zostal w poniedzialek wybrany na lidera Parti Quebecois w Quebecu, nie przestaje wzbudzac kontrowersji. Boisclair otwarcie przyznaje sie do homoseksualizmu, a niedawno wywolal konsternacje, gdy potwierdzil, ze w czasach, gdy byl czlonkiem gabinetu PQ, zazywal kokaine.
Quebeccy liberalowie nie zamierzaja przepuscic takiej okazji do zaatakowania nowego przywodcy pequistow. Kilku liberalnych politykow skrytykowalo Boisclaira, twierdzac, ze nie ma on moralnego prawa do pelnienia wielu funkcji rzadowych, nie mowiac juz o stanowisku samego premiera prowincji, czy tez kierowania ruchem niepodleglosciowym.
"A co by sie stalo, gdyby pan Boisclair mial zostac jutro rano ministrem bezpieczenstwa publicznego?" - pytal obecny minister rozwoju gospodarczego w rzadzie Jeana Charesta, Claude Bechard.
Sam premier Charest powstrzymal sie od radykalnej krytyki nowego lidera Opozycji, ale oznajmil, ze mieszkancy prowincji sami zadecyduja w najblizszych wyborach, czy Boisclair ma moralne prawo do sprawowania rzadow: "Jest to ocena, ktora Quebecy beda musieli uczynic, i dziwie sie, ze nie zadano ich podczas kampanii PQ".
Podczas pieciomiesiecznej kampanii wewnatrzpartyjnej Boisclair przyznal, ze w latach 90., gdy byl ministrem, zazywal kokaine. W Ottawie premier federalny Paul Martin stwierdzil: "Sadze, ze zloze gratulacje panu Boisclairowi i mam nadzieje, ze pozostanie on na dlugo liderem Opozycji" (GONIEC, 18-24 listopada 2005).
Sole invictus, niezwyciezone slonce, centralne swieto rzymskie, zastapione narodzeniem Zwycieskiego Slonca, jakim jest Chrystus chrzescijanskiej ery, wydaje sie powracac w komercjalizmie i formalizmie swiatecznego zabiegania (Wojciech Zalewski, "Mistyka Bozego Narodzenia", GAZETA 247, Boze Narodzenie 2005).
Nowe przepisy zezwola policji na pozyskiwanie personalnych informacji o osobach korzystajacych z telefonii komorkowej i Internetu, w tym wszystkich danych technicznych na temat sprzetu uzywanego przez dana osobe ("Inwigilacja jak w totalu", GONIEC, 18-24 listopada 2005).
Tradycje? Historia? Jaka? Czyja? Szlachecka? Chlopska? Burzuazyjna? Komunistyczna? Narod? Jaki narod? Cale wieki egocentrycznej, egoistycznej, prozniaczej szlachty. I chlop zniewolony, upodlony, ciemny, bez poczucia przynaleznosci do jakiejkolwiek nacji. Mieszczanie z importu. Rozpanoszeni Zydzi i innowiercy. Konglomerat narodow, plemion, szczepow...
Polakow rozmowa. Symbole i stereotypy, aluzje i tropy, figury historyczne i literackie, patos i drwina - kod tajemny, zrozumialy tylko dla Polakow. Jeszcze wczoraj, a dzis? Moze dzisiaj kod ten zlamac potrafi (i chce) juz tylko garstka niedobitkow? Ostatnich, co im Polska jest odswietnym slowem, ktorego nie wzywa sie nadaremno?...
Znakomity psychiatra Antoni Kepinski, ktory w pracy pt. "Psychopatie" pisal: "W spoleczenstwie polskim przewazaja typy histeryczne i psychasteniczne. Polski typ histeryczny odpowiada najsilniej temu, co przed laty Brzezicki opisal jako typ skirtotymny (od gr. Skirtao - tancze); jest to typ w zasadzie szlachecki - polskie "zastaw sie a postaw sie" - polonez, Samosierra, szarza ulanow na czolgi, polskie sejmikowanie, polskie liberum veto i tzw. polnische Wirtschaft, przedziwna mieszanina cnot i wad. Polski psychastenik - to jakby typ polskiego kmiecia, cichy, spokojny, pracowity, nie wadzacy nikomu, czasem tylko swoj steniczny kolec ukazujacy; wowczas poczciwy polski kmiec przeraza obrazem Jakuba Szeli; jest uparty i twardy w ciezkich warunkach zycia. Ten dziwny rozklad naszego spoleczenstwa na ludzi, ktorzy gadaja, i na tych, ktorzy pracuja, utrzymuje sie przez wieki mimo zmian warunkow zycia, zmian ekonomicznych, ustrojowych itp. Bylby to przyklad trwalosci struktur spolecznych; mimo ze czasy bardzo sie zmienily, model szlachecki i kmiecy spoleczenstwa sie utrzymal...
Malo tez kto chce dzis pamietac, bo i po co, ze polska szlachta, uganiajaca sie na wyprzodki za roznymi urzedami, nie czynila tego bynajmniej dla korzysci materialnych, lecz dla czystego prestizu. Sluzba publiczna w Polsce przez wieki cale nie przynosila zadnych profitow, przeciwnie - w istotny sposob obciazala kieszen sprawujacego urzad czy funkcje, niezaleznie od tego czy wziely sie one z wyboru, czy z nadania. Politykom warto tu polecic poswiecone polskiej szlachcie prace Jerzego Tazbira lub Jaremy Maciszewskiego, w nadzieji, plonnej zreszta, ze zawstydza ich zawarte w nich fakty...
"Najdzielniejsi z dzielnych - mowil Bonaparte o Polakach. Jemu tez przypisuje sie inne slowa: "pijany jak Polak". Nie obelga to byla wszakze, lecz wyjatkowa pochwala. Wyraz podziwu dla tegich polskich glow, odpornych nie tylko na strach, ale i alkohol. Polacy - przyklad do nasladowania rowniez i pod tym wzgledem. Rowniez i dla Francuzow, ktorzy dzis nam powiadaja, bysmy - ubodzy krewni Europy - siedzieli cicho (Jacek Indelak, "Hanba czy chwala, garb czy skarb", GAZETA 247, Boze Narodzenie 2005).