Saturday, March 04, 2017

Kto podskoczy

Related imagePolakom? Polacy mistrzami swiata w Lahti. Brawo Polskie Orly!

"Nikt nam nie powie, Polacy najlepsi skoczkowie!" - KIBICE POLSCY W LAHTI

Po zamordowaniu Kostka przez usteckich milicjantow, szykanach, najsciach na dom, rewizjach i w koncu pobiciu mnie, rodzice zaczeli powaznie myslec abym opuscil Polske. Mieli przeczucie, ze mnie zamorduja. Wojewoda, Prokuratura Wojewodzka i Prokuratura Generalna nie byly nam w stanie pomoc. Bo wiadomo, ze wszyscy tacy sami. Ten sam system represyjny, od kapusia, milicjanta i sbeka do sedziow i prokuratorow. Z takiego systemu trzeba jak najpredzej uciekac. Zlozylem podanie o paszport.

Otrzymuje od Prokuratury Wojewodzkiej 2-gie POSTANOWIENIE z dnia 10 czerwca 1980 r. (fotka) + moja odpowiedz na to postanowienie do wiceprokuratora J. Jaskuly (fotka). Sa to ostatnie dot. mnie dokumenty z Polski.



PROKURATURA WOJEWODZKA
w Slupsku
z siedziba w SLAWNIE
ul. Powstancow Warszawskich 1a
Sygn. akt II Ko 252/79

POSTANOWIENIE
O ODMOWIE WSZCZECIA POSTEPOWANIA PRZYGOTOWAWCZEGO
          Dnia 10 czerwca 1980 r.
J. Jaskula - Wiceprokurator Prokuratury Wojewodzkiej
w Slupsku po rozpoznaniu zawiadomienia Edwarda Kuciaka
z dnia 5 lipca 1979 r. w sprawie pobicia go w nocy z 29/30 czerwca 1979 r. w Ustce.
na zasadzie art. 258 par. 1 kpk
postanowil
odmowil wczczescia postepowania przygotowawczego w przytoczonej wyzej sprawie.

UZASADNIENIE
          W dniu 5 lipca 1979 r. Edward Kuciak zawiadomil Prokurature Rejonowa w Slupsku, ze w nocy z 29 na 30 czerwca 1979 r., w Ustce, zostal bez powodu zatrzymany i pobity przez funkcjonariuszy MO, zalaczajac zaswiadczenie lekarskie na okolicznosc doznanych obrazen ciala. Z zaswiadczenia tego wynika, ze E. Kuciak na skutek pobicia go doznal licznych otarc naskorka, podbiegniec krwawych i obrzeku okolic twarzy i glowy oraz okolicy krzyzowej, a nadto rany tluczonej sluzowki wargi gornej, ktore to obrazenia wywolaly rozstroj zdrowia u niego na okres do 7 dni. W dalszej czesci zawiadomienia E. Kuciak stwierdzil, ze po zatrzymaniu go, jeszcze przed przewiezieniem do Komisariatu MO w Ustce, bil go w samochodzie, funkcjonariusz ubrany po cywilnemu, dalej juz w Komisariacie MO w Ustce ten sam funkcjonariusz uderzyl go piescia w zoladek, a kiedy upadl na podloge, kopano go jeszcze w rozne czesci ciala, lecz kto go kopal nie wie, gdyz padajac po uderzeniu w zoladek upadl twarza do podlogi i zaslonil sie rekami, aby nie kopnieto go w twarz, odczul jednak, ze kopany byl przez wiecej niz jedna osobe.
          W toku Przeprowadzonego w tej sprawie postepowania ustalono, ze funkcjonariuszem, ktory bil E. Kuciaka w samochodzie byl plut. Kazimierz Kardas - milicjant Zmotoryzowanego Oddzialu MO w Slupsku. Nie zdolano jednak ustalic, aby E. Kuciak bili jeszcze inni milicjanci, gdyz on sam jedynie wnioskuje, ze w Komisariacie MO w Ustce kopalo go wiecej niz jedna osoba, zas wskazany przez niego swiadek tego zdarzenia - Jerzy Rymarz zeznal, ze w ogole nie widzial jak E. Kuciaka bito w Komisariacie.
          W tej sytuacji, skoro w toku postepowania, nie ustalono, aby E. Kuciaka w Komisariacie MO w Ustce bilo wiecej niz jedna osoba, brak jest podstaw do wszczecia dochodzenia w kierunku art. 158 k.k i dlatego nalezalo w sprawie odmowic szczecia postepowania przygotowawczego.
          Obrazenia ciala, jakich w wyniku pobicia doznal E. Kuciak, sa lekkimi obrazeniami w rozumieniu przepisow prawa karnego i jako takie podlegaja sciganiu w trybie prywatno-skargowym. Uwzgledniajac zas to, ze Kazimierz Kardas ukarany juz zostal w trybie sluzbowym, obnizeniem stopnia z plutonowego do stopnia kaprala, brak jest interesu spolecnego do podjecia scigania z urzedu.
Wiceprokurator
Prokuratury Wojewodzkiej
/magr J. Jaskula/

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Edward Kuciak                                               Ustka dn. 17.06.1980 r.
ul. Kopernika 12/5
76-270 USTKA

Sygn. akt II Ko 252/79

P r o k u r a t u r a   W o j e w o d z k a
w   S l u p s k u
z siedziba w Slawnie
Wiceprokurator Prokuratury
Wojewodzkiej - J. Jaskula

          W trybie art. 107 i 410 kpk wnosze zazalenie wobec postanowienia o odmowie wszczecia postepowania przygotowawczego w sprawie sygn. Ko 252/79.
Postanowienie to jest projekcja wczesniejszego postanowienia o odstapieniu od sciagania z dn. 5 stycznia 1980 r.
          Prokuratura nie wniosla minimum dobrej woli aby wnikliwie zbadac sprawe, a nawet zignorowala I wypaczyla oczywiste I juz znane fakty. Takim razacym wypaczeniem jest stwierdzenie w uzasadnieniu, ze: "Jerzy Rymarz zeznal, ze w ogole nie widzial jak E. Kuciaka bito w Komisariacie.", ktore to swiadek J. Rymarz kategorycznie kwestionuje. W swoich zeznaniach wyraznie zaznaczyl, ze ruch nog otaczajacych mnie funkcjonariuszy MO jednoznacznie wskazywaly na blyskawiczne zaprzestanie kopania lezacego ciala w momencie wejscie swiadka do pomieszczenia komisariatu. Natomiast K. Kardas nawet w obecnosci J. Rymarza demonstrowal swoja agresywnosc w stosunku do mnie.
          Czy ten fakt oraz zeznania swiadkow, ktorzy widzieli jak zatrzymuje mnie milicja i zabiera radiowozem do komisariatu nie jest dowodem z wskazaniem kto i gdzie rzeczywiscie dokonal tego bestialskiego pobicia?
Wobec tego, kto, gdzie i kiedy pobil mnie po wzieciu do radiowozu. Czy milicja w momencie zatrzymania osoby nie bierze takze odpowiedzialnosci za bezpieczenstwo tej osoby?
Kim jest ten Kazimierz Kardas, dokonujacy czynu przestepczego w miejscu publicznym a takze w komisariacie. Sterujacy cala akcja prowokacji, zatrzymania i pobicia z wlaczeniem w to milicjantow bedacych na sluzbie?
Kogo prokuratura chroni nie widzac w czynie K. Kardasia interesu spolecznego do podjecia sciagania z urzedu?
Czy to nie jest interes spoleczny, gdy kilkanascie przypadkowych osob bezposrednio widzi poczynania K. Kardasia i milicjantow, a spoleczenstwo miasta do tej pory mowi o praktykach bicia i maltretowania obywateli w Komisariacie MO?
          Te i inne pytania nasuwaja sie po tej bezprecedensowej decyzji prokuratury. Instytucji ktora ma zagwarantowana mozliwosc szerokiego dzialania w obronie demokracji i praworzadnosci /art. 64 Konstytucji PRL, art. 292 kpk/.
          Wobec powyzszego utrzymuje w mocy zazalenie z dn. 13.01.1980r. oraz uwazam, ze czyn Kazimierza Kardasia nalezy zaliczyc do czynu chuliganskiego o wysokim zagrozeniu spolecznym /art. 158 par. 1/. Takze w interesie spolecznym lezy to aby prokuratura podjela sciganie sprawcy z urzedu. Domagam sie takze ukarania dyscyplinarnego funkcjonariuszy MO bedacych w tym czasie na sluzbie.

Edward Kuciak

Wnosze do ponownego przesluchania w/w swiadkow:

Jerzy Rymarz USTKA ul. Krasickiego 13
Miroslaw Stanczyk USTKA ul. Wczasowa 5/31
Leszek Wozniak HEL ul. Baltycka 3c/12
Tomasz Wisniewski SLUPSK ul. Nadmorska 75/40
Wojciech Olczak USTKA ul. Kwiatowa 4
Zbigniew Gregorowicz USTKA ul. Zeromskiego 22/2
Krzysztof Surgot USTKA ul. Bieruta 19/5

Do wiadomosci:

 1. NAJWYZSZA IZBA KONTROLI /Zespol Obrony Narodowej i Spraw Wewnetrznych/ ul. Marszalkowska 82 00-683 WARSZAWA plus kopia zazalenia z dnia 13.01.1980r.
2. PROKURATOR GENERALNY PRL doc. dr. Lucjan Czubinski /w ramach prokuratorskiej kontroli przestrzegania prawa/ ul. Krakowskie Przedmiescie 25 00-950 WARSZAWA zal. jak wyzej.

Przyspieszenia procesu zmiany nadaly dwa wielkie wydarzenia w moim zyciu. Latem na deptaku spotkalem Nicole ze Szwajacarii. Polubilismy sie. Przedluzyla swoje wakacje o 2 tygodnie mieszkajac u nas na Kopernika. Bardzo interesowala sie nasza dzialalnoscia antykomunistyczna, dlatego na poczatku mialem podejrzenia, ze moze agent.

Po wyjezdzie Nicole z Polski, 2-gim waznym wydarzeniem bylo rozpoczecie stajku w Stoczni "Ustka", w ktory sie ostro zaangazowalem na poczatku ze swoja grupa (GAN Tartar). Po utworzeniu wolnych zwiazkow zawodowych Solidarnosc i zwyciestwie otrzymuje tez paszport. Nie czekam dlugo. Biblia od ksiedza + blogoslawienstwo od rodzicow i opuszczam Polske. Wyjezdzajac do Hamburga i proszac tam o azyl polityczny. Zaczelo sie nowe zycie. Zycie na wolnosci.

"W Kosciele katolickim moga istniec rozmaite cywilizacje, lecz tylko o tyle, o ile przyjelyby etyke katolicka" - FELIKS KONECZNY

00:50 Hrs. 1-sza szklanka wody.

01:26 Hrs. Siusiu (jasno-slomkowe + lekko puszyste).

02:52 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).

04:27 Hrs. Budzi mnie siusiu (jasno-slomkowe + lekko puszyste).

06:33 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).

08:30 Hrs. Budzi mnie telefon + wstaje + siusiu (slomkowe + puszyste). Na dworze minus 12-stopniowo. Odczuwalne -21C. Temp. w kuchni 23C. + zrywam kartke z kalendarza: "Jesli chcesz zrobic cos zlego, latwo znajdziesz ku temu wymowke" - POWIEDZENIE CZESKIE.

08:34 Hrs. Biore lyzeczke miodu Manuka Honey na pusty zoladek.

08:36 Hrs. Lektura tronowa. "Do Rzeczy".

"Panie! Zbyt cenie nasza piekna polska literature, abym do niej mial wprowadzic moja nieudolna fuszerke. Ale dla Anglikow wystarczaja moje zdolnosci i zapewniaja mi chleb" - JOSEPH CONRAD vel JOZEF TEODOR KONRAD KORZENIOWSKI h. Nalecz  Image result for herb nalecz

HONOR I ODPOWIEDZIALNOSC

Dwadziescia lat temu swoja conradowska rozmowe ze Zdzislawem Najderem zakonczylem pytaniem rodem z Gombrowicza: Czy autor "Tajnego agenta" byl dobrym Polakiem?
"Powiedzialbym - uslyszalem w odpowiedzi - ze we wlasnym odczuciu byl dobrym Polakiem... z watpliwosciami.
W odczuciu sobie wspolczesnych dobrym Polakiem nie byl i mysle, ze te odczucia trzeba uszanowac. Nawet mieszkajac za ganica, piszac po angielsku, mogl Conrad od czasu do czasu wyjsc ze swojego kokonu i chocby dla udowodnienia wiernosci w sprawie przegranej zrobic cos wiecej. Prawdopodobnie wynikalo to tez  z tego, ze jako Polak nie chcial sie ponizac, proszac o jalmuzne, gdyz upominanie sie o prawo Polski do istnienia bylo bardzo ponizajace dla kogos, kto mial wysokie wyobrazenie o wlasnym narodzie. No ale trudno, czasem trzeba sie poswiecac".
Calkiem niedawno wyszydzono zastepce dyrektora Instytutu Ksiazki Krzysztofa Koehlera za jego stwierdzenie, ze dzis po Brexicie i napadach na Polakow, do jakich doszlo na Wyspach, Anglicy maja dodatkowy wazny powod, by zainteresowac sie "Conradem po polsku". A przeciez tak wlasnie jest, nie inaczej. Ten pisarz winien nam sluzyc jako, mozliwie najlepiej spopularyzowana, wizytowka polskiej kultury, tak bogatej, ze i poza granicami kraju, w obcym jezyku, byla w stanie stworzyc dziela wybitne. Bez znajomosci tej kultury Conrad bedzie niezrozumialy lub - z zachodniego punktu widzenia - egzotyczny. Podobnie jak dla nas bez zanurzenia sie w historie i kulture brytyjska, autor "Smugi cienia" jest obcy.
Jasne, ze Conrad to nie Sienkiewicz, znana byla zreszta niechec tworcy "Szalenstwa Almayera" do polskiego noblisty. Nie chodzilo w niej tylko o zawodowa zazdrosc ani zawisc. Raczej o niezrozumienie przez Conrada nie tylko patriotycznej, lecz takze pedagogicznej funkcji, jaka pelnily powiesci Sienkiewicza, te pisane "ku pokrzepieniu serc" takze, a moze przede wszystkim. A ze mial racje Conrad, niepokojac sie o los swojej ziemi rodzinnej, na ktorej final sporow polsko-ukrainskich jawil sie coraz wyrazniej w postaci krwawej luny, to juz inna sprawa.
Joseph Conrad zmarl w 1924 r. Pietnascie lat pozniej znow prozno bylo na mapie szukac Polski. I wtedy mlodzi ludzie z podziemnej Armii Krajowej od niego, z jego ksiazek uczyli sie odpowiedzialnosci, honoru, wiernosci danemu slowu. Dzisiaj znow warto siegac do "Jadra ciemnosci" i "Tajfunu", czytac "Tajnego agenta" i "W oczach Zachodu". A poznanie "polskiego Conrada" przydac sie moze w Anglii do zrozumienia tego, co my uwazamy za oczywiste w jego tworczosci: zupelnie odmiennego spojrzenia na imperialism i kolonializm (no prawie, bo jakos daleki byl Conrad od zaakceptowania niepodleglosciowych aspiracji Irlanczykow) i autentycznego przejecia sie zasadami solidaryzmu spolecznego.
Paradoksalnie powiedziec mozna, ze dzis jest Conrad bardziej polski niz za swego zycia. I co za tym idzie - jest lepszym Polakiem (Krzysztof Maslon, "Conrad: Polak z watpliwosciami. Zyl I tworzyl na przecieciu trzech kultur: polskiej, francuskiej I angielskiej. Jednak to znajomosc polskiej kultury jest istotna, by zrozumiec tworczosc pisarza z bardzo skomplikowana metryka", DO RZECZY, 6-12 lutego 2917).

 09:30 Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 68 kg + arytmia. Gole sie + maselko konopne na twarz + masaze biczami promieniami magnetycznymi z rozdzek Herkulesa.

10:40 Hrs. Siusiu (jasno-slomkowe). Slonecznie + mrozno. Odczuwalne -21C.

11:51 Hrs. 2-ga szklanka wody z lyzeczka sody oczyszczonej.

11:13 Hrs. Jem banana.

12:12 Hrs. Siusiu (slomkowe + puszyste).

12:35 Hrs. Jem miseczke kaszy mannej + 3 lyzeczki syropu klonowego.

12:40 Hrs. Wyjmuje ze skrzynki na listy "National Post" z "The element of surprise. Britain votes leave, Donald Trump becomes President, Moonlight beats La La Land - why does it seem like the most unlikely thing is happening every few weeks?" na okladce + podnosze z werandy "The Villager Bloor West Parkdale z "Brothers face challenges to retrofit home. Family of Adam Abu-Hewaydi need to rise $30k to finish reno, $45k for van" na okladce + 21 roznych sklepowych broszurek.

13:12 Hrs. Siusiu (slomkowe + puszyste).

13:15 Hrs. 3-cia szklanka wody + tabletka 835 mg Magnesium Oxide + jablko.

15:20 Hrs. Siusiu (jasno-slomkowe + puszyste) + 4-ta szklanka wody.

15:55 Hrs. Jem 2 daktyle + 2 sezamki.

"Rosja caly czas gra karta faszyzmu - WLADIMIR BUKOWSKI

16:32 Hrs. Wrzucam na Twitter + Facebook artykul telewizjarepublika.pl/Bukowski-do-polakow-byli-esbecy-na-nic-nie-zasluzyli-oni-nie-sluzyli-polsce-ale-moskwie,44837.html.

17:00 Hrs. 5-ta szklanka wody + lyzka stolowa octu jablkowego.

18:00 Hrs. 6-ta szklanka wody.

18:29 Hrs. Siusiu (jasno-slomkowe + lekko puszyste).

18:50 Hrs. Jem talez smazonych ziemniakow z cebula + kiszony ogorek + kiszona kaspusta + szklanka maslanki.

20:45 Hrs. Jem 3 suszone morele + kawalek czekolady 85%.

20:56 Hrs. Siusiu (slomkowe + puszyste).

22:23 Hrs. Pije szklanke herbaty ziolowej RUMIANEK + kawalek czekolady 85% + 2 sezamki.

23:39 Hrs. Jem 2 garstki orzechow pistachios.

23:58 Hrs. 7-ma szklanka wody z lyzka stolowa octu jablkowego.

RUMIANEK
Skladniki: koszyczek rumianku
Rumianek to prastara roslina lecznicza, ktora wykazuje dobroczynny wplyw na prawidlowe funkcjonowanie ukladu pokarmowego. Ponadto wplywa pozytywnie na procesy trawienne, lagodzi wzdecia. Wycisza, koi i uspakaja, przywracajac rownowage organizmu (www.bifix.pl).

Friday, March 03, 2017

Po pobiciu

mnie w komisariacie milicji zradykalizowalem sie. Zalozylem ROR (Ruch Obrony Rpresjonowanych). Poniewaz bylem jedynym z grupy, ktory posiadal maszyne do pisana na wlasnosc zaoferowalem wszystkim poszkodowanym przez aparat represyjny panstwa komunistycznego pomoc w pisaniu skarg urzedowych do wladz panstwa. Pierwsza napisalem w swojej sprawie do Wojewody Slupskiego. Osobiscie pojechalem do Slupska i skarge zlozylem na rece sekretarki, ktora przylozyla czerwony stempel nadania 16 lipca 1979 roku. Pozolkly orginal skargi mam przy sobie (fotka).
Jako ciekawostka, ten dokument pierwszy raz zostal opublikowany na forum "Newsweeka" 11 pazdziernika 2004 roku o godz. 17.17 na moim wtedy jeszcze istniejacym temacie "Nieznana Ustka Dekadencka". Newsweek pozniej zlikwidowal wszystkie moje tematy, dlatego zaczalem pisac blog w 2005 roku.



Tresc:

Edward Kuciak                                                            Ustka dn. 13-07-1979r.
ul. Kopernika 12/5
76-270 Ustka


Obywatel Wojewoda Slupski
w SLUPSKU

SKARGA

Wnosze skarge na Komisariat Milicji Obywatelskiej w Ustce o to, ze funkcjonariusze w/w komisariatu od kilku lat systematycznie zatruwaja mi zycie czestymi niczym nieuzasadnionymi napasciami, tak w domu jak i w pracy oraz na ulicy. Jestem stalym celem oszczerstw, niezdrowych domyslow i inwigilacji, co szkodzi mojej opinii wsrod sasiadow i w pracy.
Apogeum tego wszystkiego bylo pobicie mnie przez milicjantow w obecnosci swiadkow w pomieszczeniu Komisariatu MO w Ustce w dniu 30.06.79r. Szczegoly pobicia opisane sa w zalaczonej kserokopii "Protokolu Ogledzin Lekarskich".
Mam 28 lat, jestem stalym mieszkancem Ustki i pracuje 13 lat w Stoczni "Ustka" w Ustce. Uwazam, ze takie postepowanie milicji uraga wszelkim zasadom spolecznym, przeto zwracam sie do Ob. Wojewody - najwyzszego przedstawiciela wladzy panstwowej na nasz region o pomoc i zajecie sie moja sprawa.
Zalaczam takze: fotografie mojej twarzy bezposrednio po pobiciu, oraz opinie z zakladu pracy.
Edward Kuciak

Naocznym swiadkiem mojego pobicia byl sp. Jerzy Rymarz. Zeby nie jego dramatyczna interwencja i rozpoznanie znajomego mu usteckiego milicjanta, ktorego wlasciwie zmusil do zadzwonienia po karetke pogotowia. Karetka przewiazla mnie do przychodni zdrowia na Darlowskiej, z ktorej telefonicznie lekarz dyzyrny poinformowal moich rodzicow. Przybyli natychmiast i bylem w bezpiecznych rekach. Jakie intencje ze mna mieli ZOMO-wcy to Bog jedyny wie. Ale dziekuje Jurkowi Rymarzowi za uratowanie mi zycia. Przeciez wtedy zalanego krwia, polprzytomnego mogli wywiezc i wyrzucic gdzie chcieli.

Odpowiedz wojewody z dnia 22 wrzesnia 1979 roku (fotka) brzmiala tak:

Slupsk, dnia 22 wrzesnia 1979 r.

WOJEWODA SLUPSKI

Obywatel
EDWARD KUCIAK
USTKA

W odpowiedzi na skarge wniesiona dnia 13 lipca 1979 r. uprzejmie informuje, ze w przedmiotowej sprawie polecilem przeprowadzenie wnikliwego postpowania wyjasniajacego.
W swietle poczynionych ustalen stwierdzono, ze funkcjonariusz ZOMO plut. Kazimierz Kardas w dniu 30 czerwca 1979 r. w restauracji "Baltycka" w Ustce w czasie wolnym od sluzby podjal interwencje wobec Obywatela uzywajac w stosunku do Niego niedozwolonych metod fizycznych.
W zwiazku z tym w stosunku do winnego funkcjonariusza MO wyciagniete zostaly surowe wnioski sluzbowe.

dr JAN STEPIEN



Ciekawa byla tez reakcja prokuratury na moje powiadomienie jej o przestepstwie dokonanym w komendzie MO w Ustce (fotka).



PROKURATURA WOJEWODZKA
w SLUPSKU
z siedziba w Slawnie
OBWOD SLAWNO

POSTANOWIENIE
o odstapieniu od scigania wobec stwierdzenia przestepstwa
sciganego z oskarzenia prywatnego

Dnia 5 stycnia 1980 r.

J. Jaskula - Wiceprokurator Prokuratury Wojewoszkiej w Slupsku z siedziba w Slawnie w sprawie pobicia Edwarda Kuciaka w dniu 30 czerwca 1979 r. w Ustce na zasadzie art. 5 par. 1 i 49 par. 1 kpk

p o s t a n o w i l

odstapic od scigania w powyzszej sprawie:

UZASADNIENIE

W dniu 5 lipca 1979 r. Edward Kuciak zawiadomil Prokurature Rejonowa w Slupsku, ze w nocy na 30 czerwca 1979 r. zostal pobity w restauracji "Baltycka" w Ustce przez funkcjonariuszy z miejscowego Komisariatu MO.
W toku postepowania dyscyplinarnego przeprowadzonego przez Komende Wojewodzka w Slupsku ustalono, ze istotnie w dniu 30 czerwca 1979 r. Edwarda Kuciaka pobil plutonowy Kazimierz Kardas, ktory w czasie sezonu letniego pelnil sluzbe w organach MO w Ustce. Krytycznego dnia K. Kardas po sluzbie udal sie do miejscowego lokalu w towarzystwie znajomych, gdzie w tym czasie przebywal takze Edward Kuciak.
W trakcie pobytu w lokalu K. Kardas zauwazyl, ze Edward Kuciak zaczepial uczestnikow dancing i ocenil to jako zaklocenie porzadku publicznego.
W tym czasie pod restaruracje podjechal radiowoz z miejscowego Komisariatu na interwencje, w zwiazku ze zgloszeniem o wywolaniu awantury przez inne osoby. Wykorzystujac te sytuacje K. Kardas wskazal Edwarda Kuciaka jako zaklocajacego spokoj, wobec czego zostal on zatrzymany i doprowadzony do samochodu. W samochodzie K. Kardas uderzyl E. Kuciaka kilka razy w twarz, a takze bil go jeszcze w Komisariacie, poniewaz E. Kuciak oponowal nieslusznemu zatrzymaniu go.
W wyniku pobicia E. Kuciak doznal licznych zasinien i otarc naskorka twarzy i glowy oraz rany tluczonej wargi gornej, co wywolalo rozstroj zdrowia u niego na okres nieprzekraczajacy 7 dni.
Kazimierz Kardas za dopusczczenie sie opisanego czynu ukarany zostal w trybie dyscyplinarnym obnizeniem stopnia sluzbowego z plutonowego do stopnia kaprala.
Majac na uwadze powyzsze ustalenia, a w szczegolnosci fakt ukarania juz w trybie dyscyplinarnym K. Kardasia, nalezalo postanowic jak na wstepie.
Wiceprokurator
Prokuratury Wojewodzkiej
/mgr J. Jaskula/

13 stycznia 1980 roku zlozylem Zazalenie dot. tego niesprawiedliwego Postanowienia o odstapieniu od scigania wobec stwierdzenia przestpstwa sciganego z oskarzenia prywatnego. Tym bardziej, ze Postanowienie zostalo oparte tylko na klamliwych zeznaniach milicjantow. Wlasciwie to ja tam zostalem przestepca zaklocajacym jakis porzadek publiczny (fotka).



Sygn. akt II Ko 252/79

EDWARD KUCIAK                                                        Ustka dn. 13-I-1980r.
ul. Kopernika 12/5
76-270 USTKA

P r o k u r a t u r a   W o j e w o d z k a  
w  S L U P S K U
z siedziba w Slawnie

WICEPROKURATOR - J. JASKULA

Z A Z A L E N I E

          Wnosze zazalenie wobec "POSTANOWIENIA o odstapieniu od sciagania" w sprawie sygn Ko 252/79 /podstawa prawna art 410 kpk/.
Uwazam, ze postanowienie to jest nieuzasadnionym pomniejszaniem i utajnieniem winy funkcjonariuszy MO, ktorzy dopuscili sie w czasie pelnienia sluzby wespol z plutonowym Kazimierzem Kardasiem do bestialskiego pobicia mnie w Komendzie Milicji Obywatelskiej w Ustce.
          Prokuratura ma obowiazek strzec praworzadnosci w naszym kraju, okresla to art. 64 Konstytucji PRL. Nie wypelnianie nalezycie nalozonych obowiazkow, oslanianie winnych przed zasluzona kara bez wzgledu na ich zajmowane stanowisko, jest swiadomym naruszaniem prawa - jednakowego dla wszystkich - i ukonstytuowaniem niepraworzadnosci w zyciu naszego spoleczenstwa.
Tolerowanie i przymykanie oczu na praktyki bicia i maltretowania obywateli przez funkcjonariuszy milicji jest jawnym naruszaniem praw obywatelskich czlowieka.
Honorowanie bezprawia i usankcjonowanie bezkarnosci i nietykalnosci ludzi w mundurach milicyjnych wnosi w zywy organism spoleczenstwa: niepewnosc spokojnego zycia, zastraszenie i poczucie bezradnosci wobec przjawiajacego sie zla.
Niewatpliwie tylko nieliczne jednostki w milicji swoim zachowaniem psuja opinie i autorytet tej tak potrzebnej, szanowanej i odpowidzialnej za lad i porzadek w kraju instytucji.
Dlatego tym bardzie Prokuratura powinna eliminowac jednostki patalogiczne przynoszace ujme swoim zachowaniem mundurowi milicyjnemu.
          Wobec tego wnosze o ponowne rozpatrzenie mojej sprawy, przy tym uwzgledniajac ponizsze wyjasnienia odnosnie nieprawidlowosci i niezgodnosci z prawda, jakich wiele spotykam czytajac "Uzasadnienie odstepstwa od scigania".
          Z tekstu UZASADNIENIA wynika jak nizej:
a/ proba przypisania winy wylacznie plutonowemu Kazimierzowi Kardasiowi, ktory dla osloniecia caloksztaltu zlozonej sprawy przyjal role przyslowiowego "kozla ofiarnego".
b/ celowosc i niewatpliwie dobrze spelniony obowiazek plut. K. Kardasia, ktory to nie bedac na sluzbie, pod wplywem alkoholu ocenil moje zachowanie sie "jako zaklocanie porzadku publicznego" i podjal wobec mnie interwncje.
Z pelna swiadomoscia i odpowiedzialnoscia stwierdzam, ze zostalem pobity /brutalnie skopany obutymi nogami/.
Czynu tego dopuscili sie wespol z K. Kardasiem umundurowani milicjanci pelniacy w tym czasie sluzbe w obecnosci swiadkow.
Miejscem tego brutalnego aktu bylo pomieszczenie komisariatu MO w Ustce. Bezposrednimi swiadkami byli: jedyny nie uczestniczacy w biciu mnie znany milicjant z m. Ustki pelniacy wtedy dyzur. Wina jego ogranicza sie do tego, ze dopuscil do takiej samowoli rozjuszonych kolegow podczas pelnienia swojego dyzuru, oraz takze bezprawnie zatrzymany Ob. Jerzy Rymarz. Znamienna rzecza bylo takze to, ze dopiero po stanowczym zadaniu Ob. J. Rymarza aby dyzurujacy w tym czasie milicjant wezwal karetke pogotowia, zostalo to spelnione.
Zmasakrowanego i calego we krwi wyniesiono mnie na noszach do karetki pogotowia i dalej na pogotowie w celu udzielenia pierwszej pomocy.
Jest to niezbitym dowodem na to, ze zostalem pobity w w/w komisariacie, czemu daja wyraz w swoich zeznaniach osoby widzace jak brala mnie milicja nienaruszonego i w pelnym zdrowiu sprzed lokalu "Baltycka".
Pominiecie tej istonej rzeczy podczas przeprowadzania sledztwa jest lekcewazeniem mnie oraz swiadomym skierowaniem calej sprawy na boczny tor /patrz pkt a/ w celu pomniejszenia i zatarcia winy, jest takze poparciem bezradnosci wobec chuliganow ubranych w mundury milicyjne.
Uwazam, ze Prokuratura bardziej wnikliwie powinna przejrzec akta sprawy do Kolegium d/s Wykroczen przy Naczelniku Miasta w Ustce /z niewiadomych przyczyn wycofane /?/, a w szczegolnosci Notatke Sluzbowa sporzadzona przez kpr. Edwina Markiewicza KWMO Slupsk, ktora jest nedznym dowodem i kupa oszczerstw przeciwko mnie, sporzadzonych ad hoc przez pelniacego wtedy sluzbe w celu samousprawiedliwienia. Tylko winny i roztargniony przestepca potrafi bronic sie w tak naiwny sposob.
Niezgodne z prawda jest przypisywanie mi jakobym "zaczepial uczestnikow dancingu", wrecz przeciwnie z chwila wejscia do lokalu "Baltycka" zostalem powitany przez K. Kardasia i jego "znajomych" /takze milicjantow/ ubranych w ubrania cywilne slowami: "o hippiss". Zaczepki i proby prowokacji trwaly poczas calej zabawy, lecz bez mojej reakcji na to, co zapewne bardziej urazilo dume K. Kardasia i pod koniec zabawy wykorzystal sytuacje przyjazdu radiowozu milicyjnego i wskazal mnie "jako zaklocajacego spokoj".
Bez wyligitymowania milicjanci bedacy wowczas na sluzbie brutalnie zaciagneli mnie do radiowozu, a K. Kardas bil mnie piesciami po glowie nie baczac na to, ze jestem w okularach. Zabrane okulary do obecnej chwili nie zostaly mi zwrocone.
Zatrzymanie mnie i dostarczenie do komisariatu MO w Ustce w w/w sposob, bylo jawnym pogwalceniem art. 206 kpk.
Takze niekwestiowane i poparte zwolnieniem lekarskim jest to, ze z powodu pobicia niezdolny bylem do podjecia pracy przez okres 8 dni.
          Mam nadzieje, ze moje zazalenie nie stanie sie jeszcze jednym "wolaniem na pustyni". Nie pozostanie bez odpowiedzi, lub nie zostanie zbyte ogolnikowymi postanowieniami, niejasnymi sankcjami wobec winnych. Wrecz przeciwnie, ufam, ze otrzymam rzeczowe i konkretne wiadomosci co w mojej sprawie zostalo zrobione i czy winni zostali ukarani wedlug norm Polskiego Prawa Karnego.
Edward Kuciak

Represje nie ustapily. Milicjanci tylko zrobili sie bardziej dyskretni. Juz nie ostentacyjnie brali mnie z pracy, aby cala zaloga mogla podziwiac, ale zaczeli przysylac zawiadomienia, aby stawiac sie na komisariacie osobiscie i obowiazkowo. Przyklad takiego zawiadomienia mam ze soba (fotka).



KOMISARIAT MILICJI OBYWATELSKIEJ
w Ustce

Ob. Kuciak Edward
zam. Ustka
ul. Kopernika 12/5

Dnia 25.03 1980 r.
Termin dnia 29.03. 1980 r.

WEZWANIE

Wzywa sie Obywatela do osobistego stawiennictwa w dniu 29.03 1980 r. o godz 9 w lokalu Komisariatu MO w Ustce przy ul. Grunwaldzkiej pokoj nr 7 w sprawie urzedowej. Stawiennictwo obowiazkowe.

Nasza odpowiedza na te milicyjne nagonki bylo napisanie wspolnego Oswiadczenia do Prokuratury Wojewodzkiej w Slupsku. Bylo to odwazne oswiadczenie. Postawilismy sie wladzy "biernym oporem". Nie wszyscy z naszej grupy zgodzili sie podpisac z powodu ewentualnych reperkusji. Tylko 4 podpisalo. Oswiadczenie jest juz pozolklym 37-letnim dokumentem (fotka) + tresc.



Ustka dn. 08-04-1980 r.

Prokuratura Wojewodzka
w SLUPSKU
z siedziba w Slawnie

O S W I A D C Z E N I E

          Dnia 29 marca 1980 roku dokonano grupowego przesluchiwania obywateli miasta w Komisariacie MO w Ustce.
Powodem tych przesluchan byly rzekome podejrzenia o narkomanie i dzialanosc antypanstwowa.
Bylo to kolejne pogwalcenie naszych praw obywatelskich. Zenujace jest to, ze wszystkie dotychczasowe proby zrobienia z nas przestepcow nie daly pozytywnych rezultatow.
Na domiar tego za kazdym razem nie zostalo wydane postanowienie o przedstawieniu zarzutow /art. 61 par 1 kpk/, oraz nie istnialo uzasadnione przypuszczenie popelnienia przez nas przestepstwa /art. 2016 par. 1 kpk/. Przy przesluchiwaniu dano nam do zrozumienia, iz bedziemy ciaglymi obiektami zainteresowan milicyjnych.
          Wobec powyzszego  o s w i a d c z a m y , ze do chwili otrzymania od Prokuratury Wojewodzkiej w Slupsku:
- zarzutow i dowodow popelnionych przez nas przestepstw;
- uzasadnionych przypuszczen popelnionych przez nas przestepstw, ktore to upowaznialyby do: inwigilacji, zatrzymywan, oraz przesluchiwan nas przez funkcjonariuszy MO i SB;
- podstaw prawnych upowazniajacych organa MO do zakladania kartotek osobom podejrzanym o potencjalne popelnienie przestepstwa, nie bedziemy reagowac na wszelkiego typu zawiadomienia i wezwania do w/w komisariatu przysylane poczta, oraz bedziemy stosowac bierny opor wobec prob zatrzymania nas przez funkcjonariuszy MO w domu, w pracy i na ulicy.
Nadmieniamy rowniez, ze wobec zatrzymanych i przesluchiwanych osob niejednokrotnie funkcjonariusze odnosza sie wulgarnie, probuja w roznoraki sposob zastraszyc, a nawet sa wypadki bicia.
Bardziej razace poczynania funkcjonariuszy MO co do niektorych osob byly juz sygnalizowane do Prokuratury Wojewodzkiej w Slupsku, sa to: skarga i zazalenie Edwarda Kuciaka z dn. 13-I-1980r., oraz skarga Wojciecha Strahla z dn. 6-II-1980r., wobec ktorych to prokuratura nie zajela dotychczas konkretnego stanowiska.
Nie chcemy byc bezwolnymi zabawkami w rekach przerosnietego i zbiurokratyzowanego aparatu milicyjnego. Ludzie ci z nudow, lub dla "wykazania sie" wyimaginowuja sobie przestepcow. Zastraszaja nasze domy, w szczegolnosci zas juz niemlodych i czesto chorych rodzicow. Psuja nam opinie w oczach spoleczenstwa. Jak inaczej moga zareagowac rodzice, wspollokatorzy, pracodawcy i wspolpracownicy na ciagle wezwania i zatrzymywania nas przez organa MO, jak przypuszczeniem, ze rzeczywiscie maja do czynienia z przestepcami.
Prokuratura powinna polozyc kres tym bezprawnym poczynaniom ludzi, ktorych status prawny okresla - obroncami prawa.
Nie mozemy byc ofiarami arbitralnych decyzji kierownictwa Komisariatu MO w Ustce, a niekiedy i samodzielnych poczynan funkcjonariuszy tegoz komisariatu, oraz jakichs nieuzasadnionych osobistych urazow i kaprysow niektorych funkcjonariuszy w stosunku do nas.
Chcemy zeby prokuratura zajela konkretne stanowisko wobec tego wszystkiego co dzieje sie w Ustce!
Brak reakcji prokuratury na nasze oswiadczenie, a przy tym nie zaprzestanie gwalcenia naszych praw przez funkcjonariuszy MO i SB, bedzie uwazany przez nas jako akt niecheci niesienia pomocy nam. W takim razie bedziemy zmuszeni szukac pomocy w innych instytucjach w kraju i informowac je o takim stanie rzeczy.

Kopowski Sylwester   Ustka ul. Grunwaldzka 12/67
Kuciak Edward          Ustka ul. Kopernika 12/5
Rymarz Jerzy            Ustka ul. Krasickiego 13
Strahl Wojciech         Ustka ul. XX-lecia 3/42

Do wiadomosci: Kierownik Komisariatu MO w Ustce.

00:40 Hrs. Pije szklanke herbaty owocowej GLOG + 2 rogale.

00:54 Hrs. 1-sza szklanka wody + lyzeczka cynamonu.

01:15 Hrs. Jem krzaczek surowego brokula.

01:35 Hrs. Siusiu (slomkowe + puszyste).

03:57 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).

05:41 Hrs. Budzi mnie siusiu (jasno-slomkowe + puszyste) + kurcz prawej stopy.

08:21 Hrs. Budzi mnie siusiu (jasno-slomkowe + puszyste).

09:52 Hrs. Budze sie naturalnie + slonce za oknem. Minus 6-stopniowo. Temp. w kuchni 23C. + zrywam kartke z kalendarza: "Cnota nie cieszyla sie nigdy takim uznaniem jak pieniadze" - MARK TWAIN.

09:58 Hrs. Biore lyzeczke miodu Manuka Honey.

10:09 Hrs. Lektura tronowa. "Do Rzeczy".

"Nitras, powiedz mi, kochany, na czym ty dzisiaj jedziesz? - KRZYSZTOF ZAREMBA h. Zaremba  Image result for herb zaremba

16 grudnia przed budynkiem Sejmu z pasja filmowal politykow PiS, ktorym manifestanci uniemozliwili wyjazd z Wiejskiej. "Nitras, powiedz mi, kochany, na czym ty dzisiaj jedziesz?" - pytal osaczany przez jego kamere posel PiS Krzysztof Zaremba. Polityk Platformy zapewnial potem w mediach, ze nigdy nie bral narkotykow. - Moze to zima, snieg i mroz wplynely na to, ze posel Nitras byl tak dziwnie pobudzony. Takie szalenstwo bialego puchu - mowi "Do Rzeczy" Zaremba (Agnieszka Niewinska, "Jak kreci Nitras. Transmituje mycie drzwi w biurze PiS, nagrywa ochroniarza Jaroslawa Kaczynskiego. Filmiki staly sie znakiem rozpoznawczym Slawomira Nitrasa. Czy internetowa popularnosc go uratuje, jesli Grzegorz Schetyna zechce sciac mu glowe?", DO RZECZY, 6-12 lutego 2017).

11:15 Hrs. Wskakuje na wage APSCO + gole sie + maselko konopne na twarz.+ arytmia + burczenie w brzuchu z glodu.

11:50 Hrs. 2-ga szklanka wody + lyzeczka sody oczyszczonej.

12:40 Hrs. Jem kubek 100 g jogurtu OIKOS.

13:25 Hrs. Ssie w zoladku z glodu + banan.

14:24 Hrs. Jem 3 sadzone jajka na oleju awokadowym + kromka chleba posmarowana maslem, a na niej 5 zabkow pokrojonego czosnku + kiszony ogorek + kiszona kapusta.

14:32 Hrs. 3-cia szklanka wody + tabletka 835 mg Magnesium Oxide.

14:45 Hrs. Wyjmuje z skrzynki na listy "National Post" z "Our border is like "Swiss cheese'. CBSA union president calls for new border patrol force" na okladce + magazyn "Legion" z "The battle for Vimy. Bravery and sacrifice at the ridge" na okladce. Na dworze zachmurzenie umiarkowane + wiatr + dzwiek Izabelinek.Minus 8-stopniowo. Odczuwalne -14C.

16:55 Hrs. Pije szklanke herbaty owocowej GLOG + rogalik + 5 zelatynek 1000 IU (5000 IU) witaminy D3 + tabletka wapnia Caltrate PLUS + 2 kapsulki 100 mg (200 mg) koenzymu Coenzyme Q10 + kremowy ptys.

19:07 Hrs. Jem jablko + na stole lezy prasa polonijna.

21:00 Hrs. 4-ta szklanka wody strukturyzowanej + 2 daktyle.

22:09 Hrs. Siusiu (jasno-slomkowe + puszyste) + 4-ta szklanka wody.

22:37 Hrs. Wrzucam na Twitter + Facebook artykul pt. "The 19 most sociable and friendly cities in the world".

23:20 Hrs. Jem 2 garstki rodzynek z migdalkami.

23:40 Hrs. Pije szklanke herbaty ziolowej RUMIANEK + slodki ptys + tabletka 1000 mg witaminy C + tabletka multiwitaminy Centrum Men 50+.

Thursday, March 02, 2017

Wizyta w

szpitalu byla wyczerpujaca. Krew, doktor, CT Scan. Wrocilem w nocy. Po szpitalu obiad w Swiss Chalet.

Oczywiscie organy panstwowe zawsze poszukiwaly zrodel informacji, ktore bylyby pomocne w podejmowaniu decyzji lokalnie, jak i waznych dla calego panstwa. Decyzji, od ktorych zalezalo czesto bezpieczenstwo panstwa: wewnetrzne i zewnetrzne. Od wiekow wykorzystywano informatorow, agentow, inne osobowe zrodla informacji, przechwytywano i czytano dokumenty zanim staly sie one publicznymi. Wszystko to, aby wiedziec wiecej, poznac zamiary wroga, wyprzedzic go, miec czas na przygotowanie strategii obronnej lub wlasnie wykonac wyprzedzajacy atak.
Jedna z takich technik byl i jest tzw. bialy wywiad. W odroznieniu od innych metod pozyskiwania i analizowania informacji przez agendy panstwowe, nie mial on charakteru skrytego, tajnego, nielegalnego. Wrecz przeciwnie, korzystal on z powszechnie dostepnych, jawnych zrodel informacji, nie stosowano przy tym zadnych dzialan operacyjnych. Przymiotnik "bialy" mial wprost sugerowac jego swoista niewinnosc w odroznieniu od innych metod. Dawniej polegal on na czytaniu ksiazek, ulotek, napisow na murach czy wycinaniu z gazet informacji, ktore mogly sie przydac, a ktore to dotyczyly zdarzen, osob lub miejsc bedacych w zainteresowaniu odpowiednich sluzb specjalnych, w tym wywiadowczych, kontrwywiadowczych albo dyplomatycznych.
Wraz z intensywnym rozwojem spoleczenstwa informacyjnego ilosc i kategorie zrodel danych i informacji ulegly multiplikacji. Wynika to z oddania w rece kazdego obywatela mozliwosci komunikowania sie za pomoca swiatowej sieci informatycznej - Internetu. Cos, co w zalozeniu mialo pomoc w koncentracji i wymianie wiedzy naukowej lub wojskowej, uleglo calkowitemu upowszechnieniu. Jednoczesnie ze wzrostem ilosci i kategorii zrodel spadla jakosc przekazywanych danych i informacji, w kontekscie jej wiarygodnosci i przydatnosci dla innych uzytkownikow sieci, w tym organow panstwowych.
Ponadto, we wspolczesnym spoleczenstwie informacja staje sie jednym z najwazniejszych katalizatorow, czynnikow lezacych u podstaw decyzji podejmowanych nie tylko przez pojedyncze osoby czy korporacje, lecz takze cale panstwa lub ich organizacje. Pozyskiwanie i analiza informacji przestaly byc domena tajnych angend panstwowych. Staly sie normalna praktyka w kazdym gospodarstwie domowym czy tez podmiocie gospodarczym. Powstaly takze nowe zakresy uslug zwiazanych z tym, co kiedys bylo nazywane bialym wywiadem (Pod redakcja naukowa Wojciecha Filipkowskiego i Wieslawa Madrzejowskiego, "Bialy Wywiad. Otwarte zrodla informacji - wokol teorii i praktyki", WYDAWNICTWO C.H. BECK, Warszawa 2012).

01:11 Hrs. Siusiu (jasno-slomkowe + lekko puszyste).

03:05 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).

05:25 Hrs. Budzi mnie siusiu (jasno-slomkowe + lekko puszyste).

07:43 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).

09:31 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste) + wstaje. Na dworze minus 7-stopniowo. Temp. w kuchni 22C. + zrywam kartke z kalendarza: "Ubogi to ten, co ma i z nikim sie nie dzieli" - ks. JAN TWARDOWSKI.

09:37 Hrs. Biore lyzeczke miodu Manuka Honey na pusty zoladek.

09:41 Hrs. Lektura tronowa. "Do Rzeczy".

10:45 Hrs. Gole sie + maselko konopne na twarz + wskakuje na wage APSCO. 69 kg + arytmia.

11:19 Hrs. 1-sza szklanka wody + lyzeczka sody oczyszczonej.

11:26 Hrs. Wyjmuje ze skrzynki na listy "National Post" z "Quebec hospital restores crucifix after public outcry" na okladce.

12:00 Hrs. Wychodze z domu + slonce + spiew ptakow + Petro-Canada na rogu bierze za litr paliwa $1.08.9 + bilet do metra ($2.05) + czestuje sie gazeta "Now" z "Conservatism dies at Manning Conference" na okladce + "24 Hours Toronto" z "Is Wynne really going to cut hydro rates by 25%?!"na okladce. Wagonik pelen.

12:16 Hrs. Przesiadka (pelen).

12:22 Hrs. Wychodze ze stacji metra + czestuje sie ze skrzynek na chodniku gazetami. "Epoch Times" z "Trump signals Canada's immigration system could inform US overhaul" na okadce + "Toronto Metro" z "Swastikas found in York classroom. Prof ends lecture, says class is now a 'crime scene' " na okladce.

18:15 Hrs. Siusiu (slomkowe + puszyste) + czestuje sie 2 magazynami: "Forever Young" z "Enduringly divine, Bette Midler brings it to Broadway in "Hello Dolly!" " na okladce + "Home & Long Term Care" z "Long distance caregiving" na okladce.

Wednesday, March 01, 2017

Wazny

dzien. Sroda Popielcowa (Ash Wednsday) + Narodowy Dzien Pamieci Zolnierzy Wykletych + 207 urodziny Chopina + dokumenty IPN dot. Ustki na Facebooku. W dokumentach wystepuja nazwiska osob z ktorymi w latach 70. ubieglego wieku mialem do czynienia. Znajomi + czlonkowie Grupy Autorow Niezaleznych "Tartar". Byly to tez lata nasilonej agresji wobec nas ze strony SB i Milicji.

Nazwiska wymienione w dokumentach Wojewodzkiego Urzedu Spraw Wewnetrznych w Slupsku [1975] 1983-1990 to Jerzy Izdebski, Emil Pakulnicki, Wojciech Strahl, Waldemar Chytry.

Okres lat 70. ubieglego wieku nie jest za bardzo znany dla interesujacych sie historia Ustki. Powstanie naszej organizacji GAN "Tartar" w 1975 r., jako "niezaleznych autorow" musialo na pewno zainteresowac wladze komunistyczne dlugo jeszcze przed zalozeniem "niezaleznych zwiazkow zawodowych" w 1980 roku w Stoczni Ustka.

Publicznie zaistnielismy w artykule bodajze z marca 1975 roku w gazecie "Glos Slupski".

- Malo kto wie o istnieniu w Ustce tzw. grupy autorow nie-
zaleznych "Tartar" - mowi Wojciech Strahl. - Stworzylismy
ja, korzystajac z mecenatu Miejskiego Domu Kultury, gdzie
jestem etatowym pracownikiem. Wspoldzialam m.in. z meta-
loplastykiem Krzysztofem Hurasem, malarzem Emilem
Pakulnickim, Edwardem Kuciakiem, Edwardem Obarza-
nkiem i innymi. Prace nasze pokazywano czesciej poza Ustka.


Waznym dokumentem z 1975 roku jest tez zaproszenie GAN TARTAR na wernisarz na Promenadzie. W tym skladzie "Tartar" chyba wystapil jeszcze w Domu Rybaka. Tam nastapila wanadalizacja wystawy + moje prace zostaly skradzione.



Po tym szykany staly sie jeszcze gorsze. Ciagle wzywanie na komisariat, zgarnianie przez MO z ulic Ustki czy lokali, kolegia. Ciekawe jest POSTANOWIENIE Kolegium d/s Wykroczen przy Naczelniku Miasta  w Ustce odmawiajace wszczecia postepowania przeciwko wlasciecielowi lokalu Albatros panu Januszowi Pierzchowskiemu (podobno kapus i SB), ktory tylko na nasz widok dzwonil na Milicje. Skarge przeciwko wprowadzaniu w blad organow scigania wystosowalem ja z Januszem Strzeleckim i Jerzym Rymarzem.



Po ukonczeniu Zasadniczej Szkoly Zawodowej Budowy Okretow dnia 21.06. 1969 roku dalsza mozliwosc kariery to bylo tylko niedawno wybudowane Liceum Ogolnoksztalcace. Wybudowane w ramach 1000 szkol na 1000 lecie. Ale wlasnie juz w szkole zawodowej zaczely mi rosnac dlugie wlosy. W szkole wlosy chowalem pod beretem. Pozniej w pracy w stoczni BHP ciagle mnie nagabywalo abym obcial wlosy. Ale ladnie Mama je ukladala w ogonek albo kok i chowalem pod pracowniczym beretem. Jak zszedlem z produkcji i zaczalem pracowac w biurze, to wlosy luzno spadaly mi na plecy. Ogolnie pracownicy stoczni mnie zaakceptowali i tolerowali. Nawet wielu mialem zwolennikow swoich "wywrotowych ideii". To wlasnie wsrod stocznowcow rozdawalem literature zwiazkowa, biuletyny i nielegalne ksiazki. Te artykuly przychodzily z Gdanska. Duzo tez nielegalnie powielalem w stoczniowej Wyswietlarnii w wydziale konstrukcyjnym, gdzie przez pewien okres pracowalem, a pozniej mialem dobre uklady z pacownikami Wyswietlarni. Na poczatku strajku w 1980 r. pan Zdzisio i pracownice drukowaly na potege ulotki, ktore wynosilem za brame dla wspomagajacych strajk w Stoczni "Ustka". (To cisi i nieznani bohaterowie strajku), Tak rozniecilismy jak ogien caly strajk na Wojewodztwo Slupskie. To wojewoda Stepien przyjechal do nas reprezentantow calego wojewodztwa, aby negocjowac z Miedzyzakladowym Komitetem Strajkowym. w Stoczni "Ustka". Pozniej, jak Gdansk sobie podporzadkowal nasza stocznie, ja i grupa "Tartar" (wspomagajacy strajk z zewnatrz) odeszlismy na bok.

Liceum odpadalo. Dyrektor byl wielkim przeciwnikiem dlugich wlosow i dal mi alternatywe: wlosy, albo szkola. Wybralem wlosy. Przez kilka lat jeszcze dluzsze urosly i w miedzyczasie otworzono liceum wieczorowe dla pracujacych. Poszedlem do dyrektora. Popatrzal na mnie i zwatpil. Ale przyjal, zastrzegajac, ze liczy na to ze skoncze szkole. Skonczylem zdana matura i 27 maja 1978 roku otrzymalem Swiadectwo Dojrzalosci. Oczywiscie z aktualnym wtedy zdjeciem.



Nastepny wazny dokument to PROTOKOL OGLEDZIN LEKARSKICH. 4-stronicowy spisany dnia 30 czerwca 1979 roku + fotografia mojej twarzy po pobiciu mnie na komisariacie milicji w Ustce.

O p i n i a

I. U badanego Edwarda Kuciaka majacego liczyc 28 lat, mezczyzny prawidlowej budowy ciala i sredniego stanu odzywienia stwierdzono podbiegniecia krwawe w skorze czola po obu stronach, malzowiny usznej i okolicy wyrostka sutkowego po stronie lewej, a takze podbiegniecia krwawe obu powiek oka lewego i okolicy podoczodolowej. Ponadto stwierdzono niewielki, ograniczony obrzek w okolicy czolowej lewej, duzy, rozlany obrzek lewej polowy twarzy, obu warg po lewej stronie, a takze brody. Stwierdzono takze podbiegniecia krwawe sluzowki i czerwieni wargowej obu warg po stronie lewej oraz rane tluczona sluzowki wargi gornej i otarcia naskorka sluzowki wargowej i policzkowej w tej samej okolicy. Poza tym stwierdzono podbiegniecia obu okolic podzuchwowych oraz okolicy krzyzowej prawej.

II. Stwierdzone obrazenia sa skutkiem wielokrotnych urazow, zadanych narzedziem twardym, tepym i mogly powstac od uderzenia piescia ludzka i kopania obuta noga w czasie i w sposob, jak o tym podal badany w wywiadzie.

III. Obrazenia powyzsze naruszajace czynnosc narzadow ciala, jakim sa powloki miekkie glowy i twarzy, usta, gardlo, a takze powloki miekkie okolicy krzyzowej prawej na okres czasu do 7 dni, nalezy traktowac jako takie, o jakich mowa w art. 156 par. 2 k.k.

WALDEMAR GOLIAN
lekarz patomorfolog
Slupsk, ul Ogrodowa 7/6




00:08 Hrs. Pije szklanke herbaty owocowej GLOG + kawalek babki zurawinowej + tabletka witaminy B100 Complex + kapsulka 365 mg Magnesium + Taurine + lyzeczka pylku kwiatowego.

00:30 Hrs. 1-sza szklanka wody + lyzeczka cynamonu.

00:41 Hrs. Ulewa + deszcz bebni o parapet okna.

01:29 Hrs. Siusiu (jasno-slomkowe + lekko puszyste).

03:24 Hrs. Budzi mnie siusiu (jasno-slomkowe + puszyste).

08:03 Hrs. Budzi mnie siusiu (jasno-slomkowe) + wstaje.

08:15 Hrs. Biore lyzeczke miodu Manuka Honey na pusty zoladek. Temp. w kuchni 22C. + zrywam kartke z kalendarza: "Przyslowie to stare: we wszystkim miec miare" - MADROSC LUDOWA.

08:20 Hrs. Lektura tronowa. "Do Rzeczy".

"Seks dla komunisty to jak szklanka wody" - JANINA BRONIEWSKA

Komunizm nie dlatego byl opresyjny wobec kobiet, bo zabranial im orgaznow, lecz dlatego, ze nakazywal im harowac osiem albo dzisiec godzin w fabryce czy sklepie, potem kolejne godziny zmarnowac na rozwiazywanie nierozwiazywalnych problemow PRL (to znaczy braku podstawowych produktow), a potem jeszcze byc matkami i zonami na pelny etat. A kazdy kto dorastal w tamtych czasach niedoboru, pamieta, ze wodka i seks byly tymi sposobami zabijania wolnego czasu oraz odwracania sie od szarej rzeczywistosci, w ktore akurat nikt za bardzo nie ingerowal...
PRL-owskich generalow seks interesowal bardzo, nie tylko wtedy, gdy chodzilo o mlode kochanki. Jesli chcecie wiedziec jak - siegnijcie do akt IPN. Z zachowanych teczek SB wyraznie wynika, jak porzytecznym narzedziem byly obyczajowe kompromaty. Jak cenna wiedza dla wladzy byly informacje o tym, kto i z kim kogo zdradza. Bo nie tylko do lamania ksiezy sluzyla zasada "korek, worek i rozporek" (kompromaty alkoholowe, lapowki, afery seksualne). Zajrzyjcie do publikacji na temat akcji "Hiacynt", w ramach ktorej milicja i Sluzba Bezpieczenstwa gromadzily dane o homoseksualistach, by potem ich szantazowac i zmuszac do wspolpracy (Piotr Gociek, "Sztuka koloryzowania. To nieprawda, ze PRL byl kraina, w ktorej orgasm byl nieznany do Roku 1976. I to nieprawda, ze Michalina Wislocka nadaje sie na ikone feminizmu", DO RZECZY, 6-12 lutego 2017).

09:10 Hrs. Gole sie + maselko konopne na twarz + wskakuje na wage APSCO. 70 kg + arytmia. Na dworze 12-stopniowo + lalo cala noc + burczenie w brzuchu z glodu.

09:19 Hrs. 2-ga szklanka wody z lyzeczka sody oczyszczonej.

09:38 Hrs. Jem kubek 100 g jogurtu OIKOS.

09:58 Hrs. Dzwoni www.Carp.ca i oferuje mi darmowa subskrypcje. Zgodzilem sie.

10:34 Hrs. Siusiu (slomkowe + puszyste) + 3-cia szklanka wody.

11:24 Hrs. Siusiu (slomkowe + puszyste) + jablko.

12:16 Hrs. Siusiu (slomkowe + lekko puszyste).

12:37 Hrs. Wyjmuje ze skrzynki na listy 3 publikacje. "National Post" z "New era of 'American greatness'. Trump speech. Mexico border wall construction 'will soon begin' " na okladce + "Guns & Ammo" z "First Look! Colt Cobra. G&A is Snakebit by a six-shot" na okladce + "Neighbours of High Park. An exclusive neighbourhood magazine serving the community of High Park & Roncesvalles" z "Meet Meghan Parnell and Dave Barnes" na okladce.

13:10 Hrs. Jem miseczke granoli z lakociami zalane mlekiem migdalowym.

14:38 Hrs. 4-ta szklanka wody.

15:35 Hrs. Siusiu (slomkowe) + 5-ta szklanka wody.

16:20 Hrs. Siusiu (jasno-slomkowe) + na stole prasa polonijna. "Puls" z "5 Marca Miedzynarodowy Dzien Tesciowej" na okladce + "Glos". Na okladce:

* CIA jest czolowym przemytnikiem narkotykow.
* Socjolog zapowiada koniec Polski w 2010 r.
* Dlaczego papiez nie chce osadzic islamu?
* Aktor o tworcach "Klatwy": "Powies durniu kukle Mahometa na sznurze. Nie zrobisz tego".
* Dr Ewa Kurek: Jedwabne - zebrane podpisy i co dalej?

17:28 Hrs. Nakladam pas WELLNESS BELT + magnesy do kieszeni + wychodze. Na dworze cieplo + wiatr + deszcz + dzwiek Izabelinek na werandzie. Petro-Canada na rogu bierze za litr paliwa $1.08.9.

18:45 Hrs. Przy kinie REVUE czestuje sie ze skrzynki programme filmowym z "And the Oscar goes to..." na okladce.

18:56 Hrs. W kosciele sw. Kazimierza.

"Zmiluj sie Panie, bo jestesmy grzeszni".

20:03 Hrs. w supermarkecie Sobeys kupuje tafelke czekolady Green & Black's 85% www.greenandblacks.co.uk ($4.96). Dla zabicia glodu jem kawalek.

20:22 Hrs. W warzywniaku kupuje krzaczek brokul ($3).

20:25 Hrs. U Koreanczyka kupuje 2 magazyny o marihuanie ($18.50). "Skunk" z "Boomers and Cannabis" na okladce + "Cannabis Now" z "Using cannabis to treat depression" na okladce.

Ze skrzynek na chodniku czestuje sie "Toronto Metro" z "Toronto dominating fine dining in Canada. The Six now has 24 restaurants in the country's top 100 - with Alo on Spadina taking top spot for the first time" na okaldce + "24 Hours Toronto" z "Moves like Levine" na okladce.

20:44 Hrs. W domu. Na dworze 3-stopniowo.

22:07 Hrs. 6-ta szklanka wody z lyzka stolowa octu jablkowego + kawalek czekolady Green & Black's 85%.

22:22 Hrs. Jem placek ziemniaczany.

23:21 Hrs. Jem jablko.

23:41 Hrs. 2-ga lektura tronowa. "Do Rzeczy".

23:55 Hrs. 7-ma szklanka wody.