A blog written by the leader of the Polish Nobles' League in Canada, Mr. Edward Kuciak from Toronto, Canada.
Sunday, October 25, 2026
Niedziela to
Tajemnice chwalebne. Msza sw. wieczorowa o godz. 19:00 w kosciele sw. Kazimierza na Roncezwolce. "MILUJE CIE, PANIE, MOCY MOJA." *** REFLEKSJA OJCA PROBOSZCZA. Czy zastanawiales sie kiedys, czym naprawde jest Kosciol - czy tylko budowla z kamienia, czy zywa wspolnota ludzi? W pierwszym czytaniu Salomon prosi Boga o obecnosc w swiatyni, pokazujac, jak wazne jest Boze zamieszkanie w miejscu swietym. List do Koryntian przypomina, ze my sami jestesmy Boza budowla i swiatynia Ducha Swietego, tak wiec Kosciol to przede wszystkim wspolnota zyjacych ludzi. Ewangelia ukazuje Piotra, ktory wyznaje wiare w Chrystusa jako fundament tej wspolnoty. To przypomnienie, ze kazdy z nas jest odpowiedzialny za budowanie Kosciola przez swoja wiare i zaangazowanie. Wspolnota Kosciola nie jest idealna, ale jest miejscem, gdzie Bog dziala wsrod nas. Przyjmijmy slowo, aby odkryc, jak gleboka i zywa jest nasza wspolnota w Chrystusie ("Biuletyn Niedzielny", PARAFIA SWIETEGO KAZIMIERZA). Po Mszy sw. wrocilem do domu i zrobilem fotke ksiezycowi, zanim znikl za chmurami. *** Temp. w biurze rano 23C, wilgotnosc powietrza 48%. Telewizja CP24 pokazuje temp. w Toronto 8C. Waze sie - 65.7 kg. + badam stezenie cukru we krwi - 6.7 mmol/L. *** "Kochaj odwaznych, rezygnuj z tchorzliwych" - SAFONA. *** "Policjantka miotala niecenzuralne slowa grozila tez kobietom znajdujacym sie w siedzibie SWS" - TOMASZ SAKIEWICZ h. Korwin. Policja jest gorzej wyszkolona, w tym wypadku wiemy nawet to, ze policjantka nie miala dostatecznego przygotowania, wyraznie tez zabraklo solidnych badan psychologicznych, ta pani po prostu nie nadaje sie do tego zawodu. Policja, a pozniej jej polityczni nadzorcy probowali za wszelka cene ukryc skale wpadki funkcjonariuszy i zrobic z pana Piotra bandyte, a nawet nozownika. Nozownika, bo mial w kieszeni podczas zatrzymania kozik do przycinania sznurkow. To, ze Tusk czy Kierwinski bezczenie klamia, nikogo nie powinno dziwic. Mnie przeraza cos innego. Mamy do czynienia z mediami i osobami uprawiajacymi zawod dziennikarski, ktore sa w stanie niewinna osobe oglosic nozownikiem, bandyta i przykrywac bezczelne lamanie praw czlowieka. Jest to skutek bezposredniej zaleznosci mediow - zarowno prywatnych, jak i tych, ktore powinny byc publiczne - od wladzy. W takiej sytuacji im bardziej bedzie to wladza zdegenerowana, tym bardziej potrzebuje zdegenerowanych dziennikarzy. Ale nawet wladza skladajaca sie z przyzwoitych ludzi, ktora bedzie chciala miec bezposrednia kontrole nad mediami, doprowadzi do patologii. Albo ksztaltujemy charaktery i warsztat dziennikarzy, ktorzy sa potem zapleczem demokracji, albo chcemy swoich ludzi i swoje media. To dwie rozne drogi, tylko ze ta druga jest zawsze rownia pochyla. Standardy i zasady maja tylko wolni ludzie i wolne zawody. Reszta ma tylko polecenia (Tomasz Sakiewicz, "Zawodowi klamcy", GAZETA POLSKA, 21 pazdziernika). *** "Nie wiem jak mozna zgodzic sie na zabijanie dzieci nienarodzonych, zeby tylko utuczone do granic mozliwosci swinie z partii mogly nazrec sie przy samorzadowych korytach jeszcze bardziej" - EWA ZAJACZKOWSKA h. Zaremba. *** Dla lekarza, ktorego intencja jest pacjenta nie tylko leczyc, ale przede wszystkim wyleczyc, trudno o lepsza sytuacje niz ta, w ktorej zglasza sie do niego osoba zainteresowana wlasnym zdrowiem, funkcjonowaniem swojego organizmu i mozliwoscia aktywnego wspomozenia go. Osoba taka staje sie aktywnym uczestnikiem procesu terapeutycznego. W przeciwienstwie do pacjenta pasywnego wydajacego sie plynac z pradem swoistego "spozywczo-farmaceutycznego" nurtu, liczac na to, ze jezeli ewentualnie pojawia sie problemy ze zdrowiem, wowczas lekarz do spolki z biala pigulka lub/i jakims magicznym plynem, a w razie potrzeby rowniez operacja, przywroca bieg fizjologii na wlasciwe tory i... "wszystko bedzie jak dawniej". Nic bardziej mylnego, bez aktywnego udzialu pacjenta proces leczenia nigdy nie bedzie skuteczny i definitywny. Leczenie to nie jakas abstrakcyjna procedura sprowadzajaca sie do zonglerki zestawem farmaceutykow, jakkolwiek dzisiaj, najczesciej, tak wlasnie to wyglada. Leczenie to restytucja bardzo konkretnych sil witalnych organizmu i doprowadzenie go ponownie do stanu rownowagi, w ktorej doskonale radzi sobie sam. I tak jak choroba zazwyczaj nie jest "niespodzianka", trafiajaca do czlowieka z dnia na dzien (choc juz sama diagnoza taka byc moze), tak samo powrot do zdrowia jest procesem zaleznym od usuniecia czynnikow, ktore do rozwoju zaburzenia doprowadzily oraz uzupelnienie tych, ktorych brak nie pozwolil organizmowi na samoobrone (Jerzy Zieba, "Ukryte Terapie: Czego ci lekarz nie powie"). *** "Ja sie suplementuje" - JERZY ZIEBA.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)



No comments:
Post a Comment