Parku Litewskiego. Burza gradowa przyszla znienacka. Posypalo gradem. Szybko ucieklem do domu. Zdazylem tylko sfotografowac zakwitle szafirki.
*** Pod wieczor wybralem sie na zakupy do sklepu
RABBA. Slonce zachodzilo odbijajac sie od bialych chmur.
Mrozno. Minus 5 stopni. Licznik rowerow pokazuje 587 zarejestrowanych dzisiaj.
No comments:
Post a Comment